Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Bez punktów na Śląsku

Na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie 2017/2018, Koronie Kielce przyjdzie jeszcze poczekać. Sztuka ta nie udała się jej bowiem w Gliwicach, gdzie 2:0 zwyciężył miejscowy Piast. Żółto-czerwoni długo starali się trafić do bramki gospodarzy, ale w ostatecznym rozrachunku w drugiej połowie udało się to wyłącznie zespołowi Dariusza Wdowczyka.

Już na samym starcie pojedynku, prowadzenie mogli objąć podopieczni trenera Gino Lettieriego. Strzał głową po dośrodkowaniu Łukasza Kosakiewicza z rzutu rożnego oddał bowiem Adnan Kovaecvić, ale znakomitą obroną popisał się Jakub Szmatuła. Golkiper gliwiczan najwyższą czujność zachował także wobec dobitki Bartosza Rymaniaka. Dzięki interwencji bramkarza gospodarzy, futbolówka nie wpadła do siatki także kilka chwil później po uderzeniu z dystansu autorstwa Fabiana Burdenskiego.

Kolejne fragmenty pierwszej połowy upłynęły przy inicjatywie w posiadaniu Koroniarzy. Kielczanom często brakowało jednak dokładności i skuteczności, tak jak gdy Nabil Aankour posłał piłkę wzdłuż pola karnego do Łukasza Kosakiewicza, ale minimalnie za daleko, co sprawiło, że akcja spaliła na panewce. Zespoły udały się do szatni przy bezbramkowym remisie.

Po zmianie stron boiska, gliwiczanie wprowadzili w życie wymarzony dla siebie scenariusz. Najpierw co prawda Michal Papadopulos chciał lobować Zlatana Alomerovicia w sytuacji sam na sam i nie przechytrzył zawodnika Korony, ale w 52. minucie Czech oddał już skuteczny strzał głową w zamieszaniu podbramkowym po centrze z rzutu rożnego – piłka wylądowała w siatce.

Po upływie nieco ponad godziny gry, kielczanie mogli doprowadzić do wyrównania. W „szesnastce” gospodarzy główkował Aankour, ale Marokańczyk tylko napędził miejscowym strachu, gdyż piłka odbiła się od poprzeczki i nie wpadła do bramki. A w 67. minucie sam na sam z bramkarzem Korony wybiegł Sasa Zivec i z zimną krwią, strzałem po dalszym rogu, podwyższył wynik na 2:0.

W ostatni akordach spotkania na Śląsku, Alomerović dobrze obronił jeszcze uderzenie Joela Valencii przy bliższym słupku, a Żółto-czerwoni niezmiennie dużo operowali piłką i starali się skruszyć gliwicką defensywę. Ta sztuka ostatecznie im się jednak nie udała. Korona przegrała z Piastem 0:2 i nie dopisała do ligowej tabeli kolejnych punktów.

Piast Gliwice – Korona Kielce 2:0 (0:0)

Bramka: Papadopulos 52’, Zivec 67’

Piast: Szmatuła – Konczkowski, Korun, Hebert, Rugasević – Mak (46’ Valencia), Pietrowski, Dziczek, Bukata (7’ Vranjes), Zivec – Papadopulos (85’ Barisić)

Korona: Alomerović – Rymaniak, Barry (60’ Cvijanović), Kovacević, Kallaste – Kosakiewicz, Burdenski (53’ Jukić), Żubrowski, Możdżeń, Aankour – Górski (63’ Kaczarawa)

Żółte kartki: Korun 38’, Dziczek 41’, Vranjes 82’, Zivec 87’ - Możdżeń 35’, Rymaniak 56’, Kovacević 72’, Kaczarawa 80’

Z Gliwic Marcin Długosz

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja