Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

To my chcemy zdominować rywala

- Ciągle jesteśmy w fazie rozwoju i w każdym tygodniu dokładamy nowe elementy. Przypomniało mi się, jak na początku przygotowań trener powiedział, że w pierwszych dwóch meczach nie liczy nawet na punkty, bo dla niego to wciąż obóz, a od trzeciego spotkania będziemy w odpowiedniej dyspozycji. I, jak widać, tak się stało, nie oszukał nas. Słowa się potwierdziły – opisuje napastnik Korony Kielce, Maciej Górski.

Zawodnik Żółto-czerwonych jest pewny siebie przed poniedziałkowym pojedynkiem z Arką Gdynia. - Myślę, że podchodzimy do meczu z Arką – też przez pryzmat ich spotkania w pucharach – jako faworyt i nie będziemy tego ukrywali – mówi.

Kielecki atakujący spodziewa się roszad w składzie gdynian względem potyczki z Midtjylland. - Podejrzewam, że nie wystąpią w takim samym składzie. Dojdzie do kilku przetasowań. Jasno możemy jednak powiedzieć, że jedziemy tam po trzy punkty – podkreśla.

Linię ataku Korony w ostatnich dniach wzmocnił włoski napastnik Elia Soriano. - Na każdej pozycji trener chce mieć jak największe bogactwo. Wtedy ma duży komfort. Obciążenia są wysokie, mogą pojawić się kontuzje, więc to dobra sprawa dla trenera, a dla nas jeszcze większe motywacja, żeby dociskać – tłumaczy Górski.

I nie zamierza składać broni. - Trzeba walczyć o swoje. Wiadomo, że różnie wychodzi i nie da się zaplanować, żeby było idealnie, ale każdy daje z siebie dużo i kibice ostatnio byli z nas zadowoleni – mówi. 

Napastnik wciąż czeka na swojego pierwszego gola w obecnym sezonie. - Patrzy się na suche statystyki i ja doskonale zdaję sobie sprawę, że nawet asysta „nie ratuje”. Nie chcę zrzucać z siebie odpowiedzialności, ale mamy też rezerwy w dogrywaniu piłki – uważa piłkarz Korony.

- Z Cracovią dwukrotnie można było dograć piłkę do pustej bramki i akurat ja byłem w takiej dogodnej sytuacji. Myślę, że jeszcze tutaj mamy pole do poprawy – dodaje zawodnik.

Kibice doceniają dobrą, agresywną grę Korony w pierwszych kolejkach. - Na pewno nie odpuszczamy. Myślę, że nikt nie chce nie móc spojrzeć sobie w oczy. Ci, którzy wcześniej pracowali z trenerem Ojrzyńskim mówią, że potrafi nakręcić do roboty swoich zawodników. My jednak się tego nie boimy, musimy być twardsi i nawet na terenie rywala pokazać, kto tam rządzi – zapowiada Górski przed podróżą do Gdyni na starcie z Arką.

I kończy: - Taki jest styl trenera Lettieriego. To my chcemy zdominować rywala.

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja