Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Strzelał dla Korony, wraca z inną drużyną

Łukasz Sekulski spędził w Kielcach 2016 rok i czas ten może podzielić na dwa etapy. W rundzie wiosennej nie strzelił ani jednej bramki, ale potem zanotował już bardzo udaną część kolejnych rozgrywek. Teraz, po raz pierwszy od odejścia z kieleckiej drużyny, może zagrać przeciw niej w innej ekipie.

Korona była pisana napastnikowi pochodzącemu z Płocka. Klub z Kielc chciał pozyskać tego piłkarza już w 2015 roku, ale wówczas zawodnik postawił na transfer do Jagiellonii Białystok. Żeby jednak historia była jeszcze bardziej symboliczna, już w 1. kolejce Ekstraklasy tamtego sezonu „Sekul” zdobył swą debiutancką bramkę na najwyższym poziomie w Polsce właśnie w meczu rozgrywanym na Kolporter Arenie.

Kolejne miesiące w barwach zespołu z Podlasia nie były jednak dla napastnika już tak udane i zimą zdecydował się on na roczne wypożyczenie do Korony. Początkowo nie miał lekko, gdyż o skład musiał rywalizować ze strzelającym regularnie Airamem Cabrerą. Prawdziwą formę polski napastnik odnalazł na starcie sezonu 2016/2017.

Wówczas na „Sekula” pewnie postawił trener Tomasz Wilman, a piłkarz odwdzięczył się w najlepszy z możliwych sposobów. Tylko osiem pierwszych kolejek zajęło byłemu graczowi Stali Stalowa Wola, aby zdobyć pięć ligowych bramek i wydatnie pomóc Koronie w osiąganiu obiecujących wyników. Napastnik dwukrotnie pokonał golkiper Lecha Poznań, a także po razie zaskoczył bramkarzy Piasta Gliwice, Wisły Płock i Arki Gdynia. 

W październiku niestety napastnik musiał jednak pogodzić się z dłuższą przerwą od gry. Zawodnik nabawił się kontuzji mięśnia przywodziciela, z którą finalnie zmagał się już do końca 2016 roku, a więc do wygaśnięcia jego wypożyczenia z Jagiellonii.

„Sekul” nie wrócił jednak na Podlasie. Wiosnę spędził w Piaście Gliwice, gdzie jednak ani razu nie wpisał się na listę strzelców. Teraz ponownie otrzymał szansę w Jagiellonii i – pomimo istotnej konkurencji w postaci Cilliana Sheridana – pokazuje, że w szeregach białostoczan może odgrywać ważną rolę.

Były zawodnik Korony na listę strzelców wpisał się już trzykrotnie. W eliminacjach do Ligi Europy przypieczętował wyeliminowanie gruzińskiego Dinama Batumi, zaś w LOTTO Ekstraklasie trafiał z rzutów karnych. Były to gole o silnym znaczeniu, gdyż zarówno w starciu z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza, jak i Górnikiem Zabrze, pozwoliły białostockiej drużynie zainkasować komplet punktów.

Ostatni występ Sekulskiego na Kolporter Arenie miał miejsce 10 września ubiegłego roku. Wówczas jego bramka – ostatnia dla Korony – zapewniła kielczanom wygraną 1:0 z Arką Gdynia.

 Marcin Długosz

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja