Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Jeden z najważniejszych meczów jesieni

Środowy mecz Korony Kielce z Zagłębiem Lubin zadecyduje o tym, która z tych drużyn zamelduje się w półfinale Pucharu Polski. Póki co w korzystniejszej sytuacji są kielczanie, który pierwszy pojedynek wygrali 1:0. To będzie już czwarta potyczka obu ekip w obecnym sezonie, po dwóch ligowych i jednej pucharowej. - My znamy Lubin, ale oni równie dobrze znają nas. Trudno spodziewać się niespodzianek – mówi trener Gino Lettieri.

I na wstępnie podkreśla: - To będzie jeden z najważniejszych meczów tej jesieni.

Czy zatem nie należy spodziewać się zmian w składzie, mimo iż wygrany 3:2 mecz z Legią Warszawa miał miejsce w sobotę i z pewnością zabrał Koroniarzom dużo sił? – W tej chwili ciężko powiedzieć. Mamy jeszcze dwa treningi. W dodatku część zawodników narzeka na drobne urazy. Musimy się temu przyjrzeć – przedstawia Włoch.

Jednym z zawodników, który w potyczce z warszawianami dał z siebie wszystko, jest Łukasz Kosakiewicz. Teraz ma niedużo czasu, by zregenerować się na pojedynek pucharowy. - Musimy poczekać. Łukasz zagrał bardzo dobre zawody, ale kosztowało go to sporo sił – nie ukrywa Lettieri i przytakuje na pytanie, czy tym razem szansę między słupkami dostanie Zlatan Alomerović.

Drużyny nie trzeba specjalnie motywować na rewanż z lubinianami. - Piłkarze wiedzą, jak ważne czeka nas spotkanie. Gdyby nie wiedzieli, to znaczy, że nie są profesjonalistami. Mówiliśmy już przed Legią, że to tylko jeden mecz z trzydziestu siedmiu. Tymczasem w Pucharze Polski może to być nasz ostatni. Stawka jest zrozumiała dla wszystkich – tłumaczy włoski szkoleniowiec Korony.

W Lubinie może dojść do zmiany na stanowisku trenera. Nie wiadomo, czy Piotr Stokowiec nie zostanie zwolniony jeszcze przed potyczką na Kolporter Arenie. - Gdyby to była prawda, to zawsze nowy szkoleniowiec wprowadza swoje pomysły do gry. Na pewno byłoby bardziej skomplikowanie. Ale nie wiemy, skąd się biorą te informacje. Stokowiec to bardzo dobry trener. Nieraz udowodnił, że potrafi pracować z tym zespołem. Każdemu może zdarzyć się trudniejszy okres, ale na pewno by z tego wyszedł. Dziwie się, że pojawiają się takie wiadomości – komentuje Lettieri odnośnie swojego kolegi po fachu.

Trener Żółto-czerwonych po potyczce z Legią zamienił kilka słów z selekcjonerem reprezentacji Polski, Adamem Nawłką, ale… - Żadnych tajemnic do zdradzenia nie mam. Rozmawialiśmy tylko o meczu – ucina szkoleniowiec Korony.

Środowe starcie w Pucharze Polski na żywo przy Ściegiennego obejrzy prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek. Miał on już kilka okazji, by spotkać się z Gino Lettierim. - Przed meczem na pewno nie porozmawiamy. Będziemy skoncentrowani na spotkaniu. Po jego zakończeniu może do tego dojdzie. Boniek dobrze mówi po włosku, dzięki czemu możemy się doskonale porozumieć . Traktuję go w tej kwestii jak sparingpartnera (śmiech) – kończy z uśmiechem Włoch.

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja