Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Kto podtrzyma passę?

Gdyby ułożyć tabelę Lotto Ekstraklasy od początku października do dzisiaj, to oba zespoły znajdowały by się w czubie klasyfikacji. Teraz Korona Kielce i Legia Warszawa zmierzą się w bezpośrednim starciu i okaże się kto obecnie dysponuje lepszą formą.  

Trzeba jednak podkreślić, że to Żółto-czerwoni mogą pochwalić się zdecydowanie dłuższą serią meczów bez porażek. Podopieczni Gino Letteriego schodzą z placu niepokonani już od 9 spotkań, na co składały się dwie rywalizacje w Pucharze Polski i siedem w lidze. Legia natomiast podniosła się po kompromitującej porażce 0:3  w Poznaniu Lechem i od tej pory ich bilans robi duże wrażenie. Pięć zwycięstw z rzędu w Lotto Ekstraklasie pozwoliło Wojskowym zająć zaszczytne pierwsze miejsce w tabeli.

Ogromny wpływ na roszadę w klasyfikacji ligowej miał zwłaszcza ostatni mecz ekipy Romeo Jozaka. Legia mierzyła się z rewelacją pierwszej części sezonu, czyli Górnikiem Zabrze. Choć na tablicy świetlnej długo widniał wynik bezbramkowy, to Legioniści w końcówce rywalizacji zdołali pokonać rewelacyjnego bramkarza zabrzan, Tomasza Loskę i ostatecznie wygrali 1:0. 

Nie tylko jednak bezpośrednie starcie z zabrzanami sprawiło, że Wojskowi wrócili na szczyt. Warszawianie na początku sezonu fatalnie radzili sobie w meczach wyjazdowych. Dopiero ostatnio poprawili swój bilans, który obecnie składa się na trzy zwycięstwa i aż pięć porażek.

Korona natomiast w poprzedniej kolejce  na zawsze ciężkim lubińskim terenie zdobyła punkt po bezbramkowym remisie z Zagłębiem. Żółto-czerwoni wprawdzie spadli w tabeli o jedną pozycję niżej (5. miejsce), ale wciąż mają kontakt z czołówką i w miarę bezpieczną przewagę nad granicą oddzielającą zespoły z pierwszej i drugiej ósemki.

Choć Legia ostatnio punktuje nieco lepiej od Korony, to musi się mieć na baczności. Żółto-czerwonych w sobotę wspierać będzie komplet kibiców. Kielczanie dodatkowo lubią trudne wyzwania, dlatego będą chcieli utrzeć nosa nowemu i pewnemu siebie liderowi. Kto ostatecznie będzie górą i podtrzyma rewelacyjną passę? Odpowiedź poznamy w sobotę po godzinie 20.30.

Mateusz Kępiński

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem, zamknij