Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Nie zamierzamy spuszczać z tonu!

Korona Kielce utrzymuje się na podium tabeli LOTTO Ekstraklasy. Żółto-czerwoni nie zamierzają jednak popadać w samozadowolenie. - Nie patrzymy w tabelę. Skupiamy się bezpośrednio na rywalu, tym bardziej że mamy świadomość, że Cracovia zaczęła łapać punkty i fajnie grać w piłkę. Na pewno nie będzie łatwo – nie ma wątpliwości Łukasz Kosakiewicz.  

I podkreśla: - Mecz meczowi jest nierówny. Zawsze trzeba się skoncentrować na sto procent. Teraz jesteśmy na tym miejscu, a za dwa tygodnie możemy być gdzie indziej. W poniedziałek chcemy wygrać.

Pewne kłopoty kielczanom sprawia zimowa aura, przez którą coraz ciężej o odpowiednio przygotowane boiska treningowe. - Nie możemy tak na to patrzeć. Mamy rozpisany mikrocykl i musimy wprowadzić dużo regeneracji. Widać za oknem, że spadł śnieg, więc musimy sobie jakoś radzić. Nie jest jednak najgorzej – uspokaja „Kosa”.

Piłkarz występujący zarówno na skrzydle jak i boku obrony, w ostatnich tygodniach spotyka się ze znakomitymi recenzjami swojej gry. - Fajnie jak można przeczytać czy usłyszeć miłe słowa. To motywuje do dalszej pracy i oby tylko – odpukać – omijały kontuzje i będzie dobrze – cieszy się Kosakiewicz.

Ale też podkreśla: - Przede mną dużo pracy. W Ekstraklasie jestem niedługo i zrobię wszystko, żeby w kolejnych meczach pokazywać to, co w ostatnich.

Pomimo dobrej postawy, 27-latek nie czuje się pewniakiem w talii Gino Lettieriego. - Trener zawsze ma jakąś swoją taktykę. Nie mogę patrzeć na to, że raz czy dwa zagrałem fajnie i teraz będę miał wyjściową jedenastkę już zawsze. Trzeba walczyć na każdym treningu – jasno stawia sprawę piłkarz.

Korona w ostatnim czasie do znakomitych wyników w lidze dorzuciła awans do półfinału Pucharu Polski. A na koniec 2017 roku Żółto-czerwoni rozegrają jeszcze aż cztery pojedynki w niespełna dwa tygodnie. - Można już odczuć tę ilość spotkań. Wiemy jednak o co gramy – jesteśmy w czubie tabeli i chcemy się w nim utrzymać jak najdłużej. Mamy regeneracje, odnowy biologiczne i sądzę, że będzie dobrze. Korona nie zamierza spuszczać z tonu! – kończy „Kosa”.

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja