Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Podjęliśmy ryzyko

- Nasza gra była nawet najlepsza jak do tej pory. Nie zapominajmy, że graliśmy z Legią, piłkarsko najlepszą drużyną w ekstraklasie. Pytanie, które stawialiśmy sobie przed spotkaniem, to jakie ryzyko chcemy podjąć – powiedział Gino Lettieri po wygranej z Legią. 

Romeo Jozak: - Gratuluję Koronie zwycięstwa. Myślę, że każdy mógł doświadczyć, jak dobre było to spotkanie. Oglądaliśmy ofensywny mecz z jednej i z drugiej strony. Nie mogę być zadowolony z rezultatu, ale pomimo wyniku, doceniam jakość tego pojedynku. Mieliśmy swoje szanse. Przy wyniku 1:0 wydawało się, że mecz potoczy się po naszej myśli, ale wkradło się do naszej gry za dużo nerwowości. Sami skomplikowaliśmy sobie sytuację. Przy 2:2 znów można było pomyśleć, że jesteśmy w dobrej sytuacji i mamy szansę zakończyć mecz po naszej myśli.

Widać było, że piłkarze są skoncentrowani i zdeterminowani. Kilka detali zadecydowało o porażce. Jestem niezadowolony z wyniku, ale też mogę się doszukać kilku pozytywów w naszej grze. Sytuacja, która może nie odwróciła losów spotkania, ale była istotna, to chwila, gdy boisko musiał opuścić Guilherme. Zabrakło dzisiaj koncentracji, być może szczęścia.

Dwa gole Korony ze spalonego? Nie mam w zwyczaju komentować decyzji sędziego. Dzisiaj też tego nie zrobię, ale mam nadzieję, że moje milczenie jest wymowne. Sami możecie się domyśleć, co o tym sądzę. Chciałbym pogratulować zawodnikom, bo widać, że walczyli do samego końca. Ostatnio z Górnikiem wygraliśmy, dziś się nie udało. Obie te drużyny grają konkretny futbol. Dzisiejsze boisko pozwalało na szybką grę. Zawodnika, który przyjmował piłkę w środku, ciężko było zatrzymać w akcji do przodu. Błędy się zdarzyły, popełniliśmy ich w defensywie kilka. Ale gdybyśmy przy stanie 1:0 zdobyli drugiego gola, potoczyłoby się inaczej. Mimo to, mogliśmy dzisiaj pokazać atrakcyjny futbol.

Gino Lettieri: - Nie wiem, jak zacząć. Właściwie to dobrze weszliśmy w ten mecz, bo od razu mieliśmy swoją sytuację, ale przeciwnik praktycznie po tej okazji wyszedł z kontrą i było 1:0. Drużynie należą się duże pochwały, że wróciła do tego meczu. Wróciliśmy przede wszystkim piłkarsko, bo nie graliśmy długimi piłkami. Nasza gra była nawet najlepsza, jak do tej pory. Nie zapominajmy, że graliśmy z Legią, piłkarsko najlepszą drużyną w ekstraklasie. Pytanie, które stawialiśmy sobie przed spotkaniem, to jakie ryzyko chcemy podjąć. W mecz weszliśmy na dużym ryzyku i dobrze wyglądaliśmy.

Wiedzieliśmy jak groźna jest Legia, bo mieli 4 okazje i z tego strzelili 2 bramki. Trochę nie wierzyliśmy, że po tym jak straciliśmy bramkę na 2:2, to zdołamy wygrać. Na szczęście nie staliśmy się nerwowi. Powiedzieliśmy drużynie, że to był zwykły mecz, jak każdy inny. W środę mamy następne bardzo ważne spotkanie i drużyna to zrozumiała.  

Możemy zdradzić, że Kosakiewicz jeszcze na dwie godziny przed meczem nie był w pierwszym składzie, bo myśleliśmy o spotkaniu w środę. Zdecydowaliśmy, że ma wystąpić i zaliczył dwie asysty w meczu.

 

Mateusz Kępiński

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja