Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Trzeci półfinał w historii

Dzięki awansowi wywalczonemu w środę, Korona Kielce po raz trzeci w swojej historii będzie mogła spróbować swoich sił na etapie półfinału Pucharu Polski. Dotychczasowe dwa podejścia zakończyły się odmiennie – najpierw pożegnaniem z rozgrywkami, później zaś awansem do spotkania decydującego o trofeum. Jeden z takich pojedynków miał tak nieprawdopodobny scenariusz, że z wielkimi emocjami wspominany jest do dzisiaj!  

Oba półfinały w wykonaniu Żółto-czerwonych miały miejsce już ponad 10 lat temu – odpowiednio w marcu 2006 roku i kwietniu 2007 roku. Za pierwszym razem kielczanie mierzyli się z Zagłębiem Lubin, później zaś podjęli Wisłę Płock.

Potyczki z lubinianami nie załapały się jeszcze na otwartą 1 kwietnia tamtego roku ówczesną Arenę Kielc. Pierwszy mecz rozegrany został na Dolnym Śląsku, gdzie po golach Wojciecha Łobodzińskiego i Michała Chałbińskiego 2:0 zwyciężyli gospodarze. Zmuszeni do odrabiania strat podopieczni trenera Ryszarda Wieczorka nie podołali wyzwaniu na stadionie przy ulicy Szczepaniaka i remisem 0:0 odpadli ze zmagań o krajowy puchar.

Inaczej było rok później. Korona najpierw zmierzyła się z Wisłą Płock na stadionie przy ulicy Ściegiennego, a pojedynek ten miał niesamowity przebieg. Już do przerwy Żółto-czerwoni przechodzący wówczas kryzys formy przegrywali 0:2, a oba trafienia dla płocczan zaliczył późniejszy reprezentant Polski, Sławomir Peszko.

Nieprawdopodobne wydarzenia miały jednak miejsce między 75. a 79. Minutą tego spotkania. W ciągu raptem 240 sekund do siatki Wisły trafili kolejno Grzegorz Bonin, Piotr Bagnicki oraz Marcin Robak, dzięki czemu kielczanie tak szybko przemieścili się z piekła do nieba! Nigdy później Koroniarze nie zaaplikowali rywalom tylu bramek w tak krótkim czasie.

Rewanż, mający miejsce w Płocku, zakończył się remisem 1:1. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy Koronę znowu ukąsił Sławomir Peszko, przez co dał na trochę swojej drużynie korzystny wynik, ale decydująca okazała się wyrównująca bramka Grzegorza Bonina. Dzięki temu to Żółto-czerwoni zameldowali się później w bełchatowskim finale Pucharu Polski.

Jaki rozdział zostanie dopisany do tej historii w marcu i kwietniu przyszłego roku w pojedynkach z Arką Gdynia? Stawka w postaci gry o trofeum na Stadionie Narodowym jest ogromna!

Korona w półfinałach Pucharu Polski:

2005/2006: Zagłębie Lubin – Korona Kielce 2:0 (Łobodziński 42’, Chałbiński 52’). Korona Kielce – Zagłębie Lubin 0:0

2006/2007: Korona Kielce – Wisła Płock 3:2 (Bonin 75’, Bagnicki 78’, Robak 79’ – Peszko 31’, 36’). Wisła Płock – Korona Kielce 1:1 (Peszko 53’ – Bonin 68’)

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja