Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Gorące wydarzenia:

19.05.2017

Miło byłoby wyrównać ten wynik

- Po tych wyjazdowych remisach, czas w końcu na zwycięstwo – mówi przed meczem z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza trener Korony Kielce, Maciej Bartoszek. I pamięta niedawny pojedynek ze „Słoniami” przegrany 0:1: - To nam nie wyszło. Teraz osiągnęliśmy 5. miejsce, ale jeśli chcemy je utrzymać, musimy pojechać tam po wygraną. 


Żółto-czerwoni cieszą się, że pokonali 3:2 Wisłę Kraków. - Jesteśmy zadowoleni. Tym bardziej, że tak jak mówiłem po meczu, widać było dzień mniej na odpoczynek. Mieliśmy też po Lechii dużo mikrourazów – wyjaśnia szkoleniowiec.


I dodaje: - Czas przerwy był bardzo krótki. Dodatkowo na Lechii jest zupełnie inna płyta. Stąd uraz Palanki czy podobne problemy Pyłypczuka i Kallaste.


Sytuacja kadrowa w obozie Koroniarzy nie jest kolorowa. - Na tę chwilę nie mamy tych trzech piłkarzy i jeszcze Grzelaka, a ponadto Diawa i Micanskiego. Trochę się to pokomplikowało i stoi nad ich występem naprawdę duży znak zapytania – przedstawia trener.


Z czym dokładnie boryka się Rafał Grzelak? - „Grzelu” dostał mocno z łokcia od Arka Głowackiego. A druga kwestia to łydka i kolano, z czym zmagał się już przed meczem z Lechią – informuje Bartoszek.


W środowym starciu z Wisłą z dobrej strony zaprezentowali się zmiennicy, w tym m.in. Jakub Kotarzewski, który rozegrał drugą połowę. - „Kotek” jeszcze pływa (śmiech). Powiedziałem po meczu, że zmiany miały znaczenie. Tak było i się z tego cieszę – kwituje trener.


I nie zamyka się na opcję ponownego wystawienia Kotarzewskiego w dłuższym wymiarze czasowym. - Niczego nie można wykluczyć – podkreśla Bartoszek.


Sporo kontrowersji wywołały w środę decyzje sędziowskie, o które pretensje miała Wisła Kraków. - Arbiter myli się w obydwie strony. Jeżeli będziemy tak na to patrzeć, to bez sensu. To też są ludzie, mogą się mylić i czasami wynika z tego nasza niekorzyść, a czasami odwrotnie. Nie jestem od oceniania, cieszę się, że wygraliśmy – odpiera szkoleniowiec Korony.


Trener po meczach w Kielcach spotyka się z bardzo pozytywną reakcją trybun na swoją osobę. - To zawsze miło, kiedy ktoś docenia pracę – cieszy się Bartoszek.


Szkoleniowiec ten może dołączyć do Ryszarda Wieczorka i Leszka Ojrzyńskiego, którzy osiągali z Koroną najlepsze wyniki w historii klubu, a więc 5. miejsce w Ekstraklasie. - Szkoda, że do tego 4. miejsca mamy już taką stratę. Na pewno jednak miło byłoby wyrównać ten wynik – kończy trener Żółto-czerwonych.





Czytano: 1107 razy


poprzedni następny

Komentarze:






Sezon 2017/2018

w góre
  • Lech Poznań

    Lech Poznań (w) 1:0

    Ekstraklasa, 9. kolejka

    15-09-2017 20:30
  • Wisła Kraków

    Wisła Kraków (d)

    Ekstraklasa, 10. kolejka

    23-09-2017 20:30
w dół

Drużyna

8 Mateusz
Możdżeń
  • PozycjaPomocnik
  • Mecze w Koronie46
  • Bramki w Koronie5

poprzedni następny





Miasto Kielce

         


Sponsorzy główni

                            


Sponsorzy

                                                                                                                                                                         


Partnerzy medialni