Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Gorące wydarzenia:

25.05.2017

Legia niczego nie dostanie za darmo

Koroniarze nie uważają, że przed starciem z Legią Warszawa stoją na straconej pozycji. - To sport. Każdy ma przed meczem 50% szans. Musimy wznieść się na wyżyny umiejętności i zagrać konsekwentnie. Jeżeli wyjdzie to jak w poprzednich spotkaniach, z zębem, pomysłem, fantazją, to trzy punkty na pewno są w zasięgu – nie ma wątpliwości Rafał Grzelak.


Występ defensora w tym spotkaniu stał pod znakiem zapytania, ale jego druga żółta kartka z potyczki z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza została anulowana. - Na pewno się cieszę. Fajnie, że ta sprawa została szybko zamknięta. Kartka była niesłuszna i stanęło na naszym, mogę zagrać z Legią – odpiera „Grzelu”.


Na Kolporter Arenie w niedzielę pojawi się najprawdopodobniej komplet kibiców. - Cieszą głosy o tej frekwencji. Każdy będzie chciał wystąpić i ja tym bardziej się cieszę, że ta kartka mnie nie wyklucza – mówi piłkarz Korony.


Czy starcie z warszawianami będzie najpoważniejszą próbą Żółto-czerwonych w grupie mistrzowskiej? - Ciężko powiedzieć, czy z Legią będzie najtrudniej. Każdy mecz jest inny. W tym momencie przyjeżdża lider walczący o mistrzostwo, ale i my mamy swoje cele. Powalczymy na 100, albo i na 120%. Legia niczego nie dostanie od nas za darmo i my zamierzamy wygrać to spotkanie – jasno stawia sprawę Grzelak.


I podkreśla: - Będzie komplet kibiców i chcemy zapewnić sobie 5. miejsce już w tym spotkaniu.


Czy dobre występy 28-latka w samej końcówce sezonu mogą przyczynić się do jego pozostania w kieleckim klubie? - Uważam, że nie, bo jeśli miałem zapracować na ten nowy kontrakt, to zrobiłem to przez 2 lata swoją postawą na treningach i meczach. Niezależnie jednak od tego każdy z nas jest profesjonalistą i podchodzi do swoich obowiązków na całego – odpiera „Grzelu”.


Zimą w zespole z Warszawy zaszło kilka zmian. Drużynę opuścili m.in. Nemanja Nikolić czy Aleksandar Prijović, a w ich miejsce pojawili się inni piłkarze. - Wiadomo, jakim był zawodnikiem Nikolić. Dodatkowo Prijović, ten duet był niebezpieczny dla każdego. Już jednak na Łazienkowskiej mogliśmy pokusić się o zwycięstwo i to pokazuje, że nie stoimy na straconej pozycji – uważa Grzelak.


Zmiany czekają też ekipę Żółto-czerwonych. – Niestety, coś się kończy i mamy tego świadomość. To być może dla wielu osób ostatni mecz na tym stadionie. Jest to smutne. Chcemy godnie się pożegnać, najlepiej zwycięstwem i dobrym meczem. Tak należy zrobić – kończy obrońca Korony.


Marcin Długosz

Tagi





Czytano: 1417 razy


poprzedni następny

Komentarze:






Sezon 2017/2018

w góre
  • Śląsk Wrocław

    Śląsk Wrocław (d) 3:0

    Ekstraklasa, 15. kolejka

    03-11-2017 18:00
  • Zagłębie Lubin

    Zagłębie Lubin (w)

    Ekstraklasa, 16. kolejka

    20-11-2017 18:00
w dół

Drużyna

9 Nika
Kaczarawa
  • PozycjaNapastnik
  • Mecze w Koronie6
  • Bramki w Koronie3

poprzedni następny





Miasto Kielce

         


Sponsorzy główni

                            


Sponsorzy

                                                                                                                                                                         


Partnerzy medialni