Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Gorące wydarzenia:

10.08.2017

Nawałnica, dogrywka i awans!

Mecz w Sosnowcu z pewnością na długo zapadnie w pamięci zespołu Korony Kielce. Bezbramkowy remis przez 90 minut, dogrywka, olbrzymia nawałnica, przerwane spotkanie i w końcu bramki Elii Soriano oraz Mateusza Możdżenia dające zwycięstwo - tak w telegraficznym skrócie wyglądała potyczka na Stadionie Ludowym. Korona Kielce wygrała z pierwoszyligowym przeciwnikiem 2:1 i awansowała do 1/8 finału Pucharu Polski. 


Od początku meczu to Korona Kielce miała inicjatywę i prowadziła grę. W pierwszych fragmentach spotkania nie przekładało się to jednak na zbyt wiele sytuacji podbramkowych, choć w 14. minucie Ken Kallaste groźnie zagrywał wzdłuż pola bramkowego po podaniu Jakuba Mrozika, ale gospodarze poradzili sobie z tym zamieszaniem.


Bardziej interesująco było nieco później. W 23. minucie rzut wolny egzekwował Adam Banasiak, a futbolówka nieprzecięta przez nikogo minimalnie minęła słupek bramki sosnowiczan. Już 120 sekund po tej akcji odgryzła się Korona. Dobrą, ciętą piłkę posłał Jakub Mrozik, a wślizgiem nabiegł na nią Goran Cvijanović, lecz czujność między słupkami zachował Dawid Kudła.


W kolejnych minutach pojedynku kielczanie często próbowali strzałów z dystansu, głównie za sprawą Mrozika, ale także kapitana zespołu w tym starciu, Mateusza Możdżenia. Nie przynosiły to jednak wymiernego efektu, tak jak i uderzenia głową ze strony Djibrila Diawa czy Adnana Kovacevicia. Zagłębie postraszyło kielczan tuż przed przerwą, ale strzał Adama Banasiaka dobrze sparował nienagannie ustawiony Maciej Gostomski.


W drugiej odsłonie trener Gino Lettieri zdecydował się posłać do gry kolejno Marcina Cebulę, Bartosza Rymaniaka oraz Jakuba Żubrowskiego. Ten drugi wszedł jednak z konieczności, gdyż kontuzji doznał Angelos Argyris. W międzyczasie Elia Soriano znakomicie opanował piłkę po górnym podaniu Fabiana Burdenskiego za plecy obrońców, ale mocny wolej Włocha nieznacznie minął bramkę Kudły.


Sosnowiczanie próbowali się odgryźć m.in. za sprawą Banasiaka, lecz kolejny raz z jego strzałem poradził sobie Gostomski. Na nieco ponad kwadrans przed końcem prawdziwą bombę z dystansu posłał Żubrowski – pomocnikowi Korony zabrakło do szczęścia naprawdę niewiele.


W 80. minucie kielczanie mogli otworzyć wynik meczu. Świetnie dośrodkował Mrozik, a "szczupakiem" strzelił Soriano, lecz kapitalnie na linii bramkowej obronił Kudła. Po tej sytuacji ani jedna, ani druga drużyna nie pokusiła się już o żadną groźniejszą akcję i po upływie 90 minut sędzia Sebastian Jarzębak zarządził dogrywkę.


A ta miała nadzwyczajny przebieg. Około 100. minuty nad Stadionem Ludowym rozpętała się olbrzymia nawałnica w postaciu ulewy, porwistego wiatru, opadów gradu oraz burzy. Arbiter nie miał wyjścia i musiał przerwać zawody na 10 minut. Potem piłkarze wrócili na murawę, ale gra była bardzo utrudniania z powodu kałuż stojących na murawie obiektu.


Tuż przed przerwą, mimo iż jeszcze padał spory deszcz, Koroniarze zdołali przeprowadzić znakomitą akcję. Piłkę z prawego skrzydła posłał Marcin Cebula, a z piątego metra głową do bramki wbił ją Elia Soriano. To nie był koniec! Wkrótce po zmianie stron boiska czerwoną kartką za dwie żółte ukarany został Arkadiusz Najemski, a potem z akcją pociągnął Mateusz Możdżeń i oddał uderzenie sprzed pola karnego, zaś futbolówka powoli się tocząć przez kałuże wylądowała w siatce podwyższając wynik spotkania na 0:2.


Obie drużyny starały się potem o zdobycie jeszcze kolejnych goli, ale stan boiska był w tym skutecznym przeciwnikiem. Sosnowiczanom sztuka ta udała się jednak w ostatniej akcji meczu, gdy lewym skrzydłem w pole karne wpadł Tomasz Nawotka i uderzenie po dalszym rogu pokonał Macieja Gostomskiego. Od razu po tej sytuacji sędzia zakończył spotkanie i Korona zameldowała się w kolejnej fazie rozgrywek.


W 1/8 finału Pucharu Polski kielczanie zmierzą się z Wisłą Kraków. O wyborze gospodarza zadecyduje dodatkowe losowanie.


Zagłębie Sosnowiec – Korona Kielce 1:2 (0:0, 0:1)


Bramki: Nawotka 120' - Soriano 105', Możdżeń 111'


Zagłębie: Kudła – Sulewski, Jędrych, Najemski, Wrzesiński (90' Nawotka) Cichocki, Nowak, Mularczyk, Makowski, Banasiak (73’ Łuczak), Mfutila


Korona: Gostomski – Argyris (58’ Rymaniak), Diaw, Kovacević, Kallaste (46’ Cebula) – Kosakiewicz, Możdżeń, Burdenski (64’ Żubrowski), Cvijanović, Mrozik – Soriano


Żółte kartki: Najemski 44’, 107' Makowski 86', Kudła 99' – Burdenski 55’, Możdżeń 112'


Czerwona kartka: Najemski 107' (za dwie żółte)


Z Sosnowca Marcin Długosz





Czytano: 6233 razy


poprzedni następny

Komentarze:






Sezon 2017/2018

w góre
  • Śląsk Wrocław

    Śląsk Wrocław (d) 3:0

    Ekstraklasa, 15. kolejka

    03-11-2017 18:00
  • Zagłębie Lubin

    Zagłębie Lubin (w)

    Ekstraklasa, 16. kolejka

    20-11-2017 18:00
w dół

Drużyna

14 Jakub
Żubrowski
  • PozycjaPomocnik
  • Mecze w Koronie30
  • Bramki w Koronie1

poprzedni następny





Miasto Kielce

         


Sponsorzy główni

                            


Sponsorzy

                                                                                                                                                                         


Partnerzy medialni