Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Gorące wydarzenia:

24.08.2017

Uporałem się z urazem

Po kontuzji odniesionej przez Jacka Kiełba na przedsezonowym obozie przygotowawczym nie ma już śladu i „Ryba” jest gotowy, by wrócić do gry. - Jestem zdrowy i zgłosiłem się do trenera mówiąc, że może mnie brać pod uwagę przy ustalaniu osiemnastki czy jedenastki. Decyzja należy do niego. Forma? Boisko zweryfikuje, jak naprawdę wyglądam. Cieszę się, że wytrzymuję do końca treningów z drużyną, nie muszę schodzić wcześniej. Uporałem się z urazem – cieszy się „Ryba”. 


Przede wszystkim liczą się jednak trzy punkty. - To jest pierwszy cel, jaki chcemy osiągnąć. Póki co gra nie wyglądała najgorzej, ale musimy zapunktować. Potem mamy przerwę na kadrę i chcemy spokojniej spędzić ten okres – podkreśla zawodnik Korony.


Kielczanie mają jednak świadomość, że ostatnie pojedynki nie poszły po ich myśli. - Po porażce w dwóch meczach nie jesteśmy w skowronkach. Ale każdy wie, że trzeba się skoncentrować i łapać punkty. Musimy się piąć do pierwszej ósemki – nie ma wątpliwość Kiełb.


Koroniarze dotychczas stwarzali sobie sporo okazji, ale nie potrafili uporać się ze swoją największą bolączką, jaką jest… - Odpowiedź sama nasuwa się na usta: chodzi o skuteczność. Mieliśmy dużo sytuacji zwłaszcza w pierwszych połowach i możemy gdybać, że gdybyśmy je wykorzystali, to mecze ułożyłyby się inaczej – twierdzi „Ryba”.


Drużyna pracuje nad tymi mankamentami pod skrzydłami sztabu szkoleniowego. - Trener wytyka błędy każdemu – od bramkarza do napastnika. Czasami oczywiście pochwali, ale teraz, po dwóch porażkach, o to jest ciężko. Mamy przed sobą mecz z Termalicą i chcemy go wygrać – jasno stawia sprawę skrzydłowy Żółto-czerwonych.


Kiełb może zagrać w sobotę przeciwko ekipie swojego byłego trenera, Mariusza Rumaka. - Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że strzelę bramkę (śmiech) – kwituje z uśmiechem piłkarz.


W kwietniu drużyna z Niecieczy wygrała na Kolporter Arenie w meczu ostatniej kolejki rundy zasadniczej i o mały włos nie wyrzuciła gospodarzy poza burtę grupy mistrzowskiej. Czy teraz będzie więc okazja do rewanżu? - To była inna drużyna, inny sztab, inna atmosfera, inny moment sezonu… W ogóle nie ma czegoś takiego – odpiera jednak Kiełb.


Koroniarze spotkają się na boisku ze swoim wieloletnim kolegą z zespołu, Vlastimirem Jovanoviciem. - Z „Jovą” zawsze dobrze się żyło na treningach i poza nimi, ale na meczu jak zawsze pewnie się złapiemy – kończy „Ryba”.


Marcin Długosz





Czytano: 1435 razy


poprzedni następny

Komentarze:






Sezon 2017/2018

w góre
  • Lech Poznań

    Lech Poznań (w) 1:0

    Ekstraklasa, 9. kolejka

    15-09-2017 20:30
  • Wisła Kraków

    Wisła Kraków (d)

    Ekstraklasa, 10. kolejka

    23-09-2017 20:30
w dół

Drużyna

19 Ken
Kallaste
  • PozycjaObrońca
  • Mecze w Koronie34
  • Bramki w Koronie0

poprzedni następny





Miasto Kielce

         


Sponsorzy główni

                            


Sponsorzy

                                                                                                                                                                         


Partnerzy medialni