Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Gorące wydarzenia:

13.09.2017

W końcu przełamać pecha

- W kadrze nie będzie dużo zmian, bo nie ma więcej piłkarzy (śmiech). Jeszcze nie podjęliśmy decyzji, kto będzie grał. Zaczekamy do piątku. Trenujemy przez cały tydzień z szesnastoma piłkarzami. Taka jest jednak sytuacja i nam to nie przeszkadza – mówi przed meczem z Lechem Poznań trener Korony Kielce, Gino Lettieri.


Szkoleniowiec aktualnie nie może liczyć na Marcina Cebulę, który na chwilę obecną nie jest włączony do kadry pierwszego zespołu. - Szkoda, że nie ma Marcina, ale on jest sam sobie trochę winien. Nie zachowywał się najodpowiedniej. Lubimy tego zawodnika i zobaczymy, co z tego w końcu wyjdzie. Musi dojść do rozmów pomiędzy menedżerem Marcina a klubem. Agent piłkarza popełnił duże błędy – odpiera szkoleniowiec.


Włoch bardzo przeżył sobotnie spotkanie z Sandecją Nowy Sącz, które jego drużyna wygrała 1:0. - Nie byłem wcale zdenerwowany, tylko wykończony. Mogliśmy ten mecz zamknąć dużo wcześniej, a to nam się nie udało i musieliśmy czekać na zwycięstwo do samego końca. Właśnie dlatego byłem zmęczony – wyjaśnia trener Korony.


Zatem lekiem na problemy powinna być poprawa skuteczności. - Pracujemy nad tym każdego tygodnia. Mamy nadzieję, że w końcu przełamiemy tego pecha i piłkarze, którzy do tej pory mieli ciężko o strzelanie goli, pomogą nam w przyszłości – kwituje szkoleniowiec.


I dodaje: - Właśnie przez to byłem po meczu zajechany mentalnie. Zawsze jest ciężko jak tworzymy dużo okazji i ich nie wykorzystujemy. Mieliśmy też w głowie mecze z Jagiellonią i Piastem, gdzie przegraliśmy pomimo dobrych okazji.


Ostatnie zwycięstwo Koronie zapewnił Elia Soriano, który zdobył swojego pierwszego gola w Ekstraklasie. - Nie jest jeszcze w stuprocentowej formie. Musiałby strzelić trzy bramki, a nie tylko jedną! – odnosi się z uśmiechem trener Korony.


Z włoskim napastnikiem współpracował Jacek Kiełb, przesunięty ze skrzydła do środka pola. - Byliśmy z niego zadowoleni. Dostał dużo piłek i pokazał, że może tam grać też w przyszłości. Jacek ma szansę występować na boku i na środku i bardzo się z tego cieszymy – przedstawia Lettieri.


Duet stoperów w ostatnich spotkaniach tworzyli Adnan Kovacević oraz Djibril Diaw. - Gdyby komunikacja między nimi była trochę lepsza, to na dzisiaj jest to bardzo dobre rozwiązanie. To duży plus jak Kovacević będzie mógł występować na prawej stronie środka obrony. Pokazuje się tam z lepszej strony – mówi szkoleniowiec nawiązując do możliwości związanych z Diawem, który jest lewonożny jako jedyny stoper Żółto-czerwonych.


- Lech będąc przy piłce to bardzo silny zespół. Jeszcze do końca nie zdecydowaliśmy się, jak podejdziemy do tego meczu, ale rywale są bardzo zorganizowani w defensywie. Do tej pory stracili tylko cztery bramki – kończy Włoch.


Marcin Długosz

Tagi





Czytano: 976 razy


poprzedni następny

Komentarze:






Sezon 2017/2018

w góre
  • Śląsk Wrocław

    Śląsk Wrocław (d) 3:0

    Ekstraklasa, 15. kolejka

    03-11-2017 18:00
  • Zagłębie Lubin

    Zagłębie Lubin (w)

    Ekstraklasa, 16. kolejka

    20-11-2017 18:00
w dół

Drużyna

2 Krystian
Miś
  • PozycjaObrońca
  • Mecze w Koronie9
  • Bramki w Koronie0

poprzedni następny





Miasto Kielce

         


Sponsorzy główni

                            


Sponsorzy

                                                                                                                                                                         


Partnerzy medialni