Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Gorące wydarzenia:

04.12.2017

Te słowa to brak szacunku

- To bezczelne, że pracujemy w Koronie od sześciu miesięcy i słyszymy w wywiadach, że dobre wyniki to praca innych trenerów. To nie chodzi o to, czy nas to boli, ale o to, że to brak szacunku – powiedział Gino Lettieri po remisie 2:2 z Cracovią. 


Gino Lettieri: - Od razu zacznę mówić o drugiej połowie, bo pierwsza była najsłabsza w naszym wykonaniu w tym  sezonie. Po przerwie poczuliśmy większą świeżość. Powoli zapominaliśmy, że graliśmy mecz pucharowy. W końcu zaczęliśmy grać w piłkę nożną. Ogromny szacunek dla drużyny, że dwa razy goniła wynik i dwa razy doprowadziła do wyrównania. Gdybyśmy mieli trochę więcej szczęścia, to moglibyśmy pokusić się o zwycięstwo.


Nie jestem trenerem, który lubi mówić o problemach. Jednak Nika Kaczarawa przez cztery miesiące w ogóle nie trenował i nie miał z nami przepracowanego okresu przygotowawczego. Bartosz Rymaniak tuż przed meczem był dwa dni w szpitalu, więc normalnie by nie grał. Nie było Gardawskiego, Jukicia, Kiełba, Misia, Aankoura, ale mimo wszystko spróbowaliśmy tutaj wygrać. Jak widzimy, że Możdżeń musiał grać w końcówce meczu na prawej obronie, to widać jak wygląda nasza sytuacja kadrowa. Dlatego wszyscy jesteśmy dumni z drużyny i zadowoleni z tego co pokazała.


Nie jest to w moim charakterze, ale chcę zadać jedno pytanie. Kto dziś narzucił swój styl? Oceńmy to. Zadaję to pytanie do wszystkich, bo bardzo mnie to interesuje. To bezczelne, że pracujemy w Koronie od sześciu miesięcy i słyszymy w wywiadach, że dobre wyniki to praca innych trenerów. To nie chodzi o to, czy nas to boli, ale o to, że to brak szacunku. My nie mówiliśmy przed Legią, że sześć zwycięstw z rzędu, to była praca Magiery.


 


Michał Probierz: - Przed meczem mieliśmy duże problemy. Musieliśmy trenować na sztucznych nawierzchniach. Szkoda, że to się stało, że wypadł mi Szczepaniak ze względu na wirusa. Deja też nie mógł zagrać, bo na rozgrzewce poczuł ból pleców. Nie było sensu ryzykować jego zdrowia.


Od początku spotkania graliśmy tak jak chcieliśmy, czyli na jeden, dwa kontakty, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Przy stanie 1:0 też powinniśmy to lepiej rozegrać. Korona nabrała teraz pewności. Takie zwycięstwa, jak to z Legią dodaje pewności. To bardzo silny zespół, który w tamtym sezonie był na 5. miejscu. Niestety oddaliśmy Koronie inicjatywę i za łatwo straciliśmy bramkę  na 1:1.


W drugiej połowie dobrze zaczęliśmy, bo po stałym fragmencie wyszliśmy na prowadzenie. Szkoda jednak tego, że chwilę później Kamilowi Pestce uciekł Radek Dejmek. Trzeba przyjąć ten punkt z pokorą. Chcieliśmy wygrać to spotkanie, ale zabrakło nam spokoju i utrzymania przy piłce.


Trener Lettieri jest ciągle urażony. Jak popatrzymy, to w Koronie gra siedmiu zawodników z poprzedniego sezonu. Te słowne gierki nie są potrzebne.


 


Z Krakowa Mateusz Kępiński

Tagi

cracovia    krakow    lettieri    probierz   





Czytano: 10240 razy


poprzedni następny

Komentarze:






Sezon 2017/2018

w góre
  • Jagiellonia Białystok

    Jagiellonia Białystok (w) 5:1

    Ekstraklasa, 20. kolejka

    12-12-2017 18:00
  • Piast Gliwice

    Piast Gliwice (d)

    Ekstraklasa, 21. kolejka

    15-12-2017 18:00
w dół

Drużyna

16 Maciej
Górski
  • PozycjaNapastnik
  • Mecze w Koronie26
  • Bramki w Koronie4

poprzedni następny





Miasto Kielce

         


Sponsorzy główni

                            


Sponsorzy

                                                                                                                                                                         


Partnerzy medialni