Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Przełamanie w Lubinie! Korona znowu na zwycięskim szlaku!

Korona Kielce zdobyła w Lubinie bardzo cenne punkty. Podopieczni Gino Lettieriego pokonali miejscowe Zagłębie 1:0. Jedyną bramkę w meczu zdobył w drugiej połowie spotkania Matej Pucko. 

Zagłębie Lubin - Korona Kielce 0:1 (0:0)

Bramki: Pucko (73’)

 

Zagłębie: Hładun – Pakulski (73’ Kopacz), Guldan, Dąbrowski, Balić – Bohar, Jagiełło, Matuszczyk (88' Matras), Pawłowski (81' Sirotov), Starzyński - Tuszyński

 

Korona: Hamrol – Rymaniak, Marquez, Diaw, Gardawski – Możdżeń (46’ Kosakiewicz), Kovacević, Petrak, Janjić (65’ Cebula), Pucko (79’ Malarczyk) – Soriano

 

Żółte kartki: Balić, Guldan, Dąbrowski, Tuszyński, Matras - Możdzeń, Soriano, Marquez, Cebula

 

Korona w pierwszej odsłonie spotkania miała zdecydowaną przewagę nad rywalem. Podopieczni Gino Lettieriego w zasadzie w ogóle nie schodzili z połowy gospodarzy. Koroniarze nie potrafili jednak wykorzystać bardzo słabej gry Zagłębia, choć mieli sytuacje do tego, żeby otworzyć wynik rywalizacji.

 

Bardzo groźnie w polu karnym Miedziowych zrobiło się w 21. minucie, kiedy w ogromnym zamieszaniu piłka po nieczystym strzale Elii Soriano odbiła się od słupka. Żółto-czerwoni próbowali jeszcze dobić piłkę do bramki, ale jakimś cudem obrońcy zdołali wybić piłkę.

 

Niezwykle blisko sukcesu był też Mateusz Możdżeń, i to dwukrotnie. Najpierw po sprytnym podaniu Soriano znalazł się w dobrej sytuacji w polu karnym, ale w ostatniej chwili zablokował go jeden z defensorów. Tuż przed końcem pierwszej połowy nasz pomocnik zdecydował się też na strzał sprzed pola karnego, który o centymetry minął słupek bramki Dominika Hładuna.

 

Po przerwie dominacja Korony nie była już tak wyraźna, bo do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić gospodarze. W 57. minucie to jednak kielczanie powinni objąć prowadzenie, kiedy dużo miejsca przed polem karnym miał Matej Pucko. Słoweniec oddał strzał zza pola karnego, ale pewną interwencją popisał się Hładun.

 

Ale w 73. minucie wreszcie się udało! Przed polem karnym po udanym dryblingu faulowany był wprowadzony na boisko Marcin Cebula. Z rzutu wolnego niezwykle mocno uderzał Łukasz Kosakiewicz. Hładun wprawdzie strzał obronił, ale wobec dobitki Pucki był już bez szans!

 

Koroniarze w końcówce spotkania umiejętnie się bronili i dzięki temu po trzech spotkaniach wreszcie mogli cieszyć się ze zwycięstwa! 

 

 

Strefa sponsora

Właściciel
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Przedsiębiorca uzyskał subwencję finansową w ramach programu rządowego „Tarcza Finansowa 2.0 Polskiego Funduszu Rozwoju dla Mikro, Małych i Średnich Firm”, udzieloną przez PFR SA.
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja