Sponsor Miasto Kielce

| Wywiad

Rozmawiał: Rafał Kielczyk

Powiedziałem chłopakom, że do odważnych świat należy

Rozmowa z trenerem drużyny Korony Kielce, która w środę 9 października rozpocznie swoje pierwsze zmagania w Młodzieżowej Lidze UEFA. 

Sławomir Grzesik - szkoleniowiec, który jako pierwszy poprowadzi zespół reprezentujący Koronę Kielce w tak prestiżowych międzynarodowych rozgrywkach. Jak trener czuje się w historycznej roli?

Sławomir Grzesik: - Czuje się normalnie (śmiech) . Przez normalnie mam na myśli optymistycznie i z bardzo dużą ilością obowiązków. Powiedziałbym, iż jest to fajna rzecz dla mnie i bardzo dobre doświadczenie dla chłopaków. Myślę, że im to mocno pomoże jeśli chodzi przede wszystkim o ich rozwój. Cieszę się z tej sytuacji, pomimo, że gramy prawdopodobnie z faworytem tych rozgrywek. Powtarzam jednak swoim zawodnikom jedną rzecz - nasi przeciwnicy nie są nadludźmi. Trzeba tam zwyczajnie pojechać i powalczyć o swoje.

Czy właśnie fakt mniejszej presji ciążącej na naszych piłkarzach nie jest w tym dwumeczu atutem?

- Presja na pewno będzie. Same słowa Młodzieżowa Liga Mistrzów wywierają na pewno emocje w głowach. Jest jednak coś w tej teorii, iż nie jadąc tam w roli faworyta możemy sprawić niespodziankę. Powiedziałem chłopakom, że do odważnych świat należy. Oczywiście podchodzimy z szacunkiem do przeciwnika, ale nie będziemy jechać tam i bać się ich od samego początku. Będziemy walczyć.

Czy jednoczesne trenowanie zawodników rezerw oraz Młodzieżowej Ligi UEFA jest pomocne? Część z tych chłopców występuje przecież w obu zespołach.

- Na pewno pomocna była dla tych młodzieżowców III liga, w której gra druga drużyna. Dzięki doświadczeniu tam mają przetarcie na wyższym poziomie niż piłka juniorska. Myślę, że może nam to pomóc w meczu z Saragossą. Coraz więcej tych chłopców dostaje szanse w rezerwach. Weźmy chociażby takiego Jakuba Górskiego, który jedzie z nami do Hiszpanii i jest z rocznika 2002. Wystąpił w  dwóch ostatnich meczach i naprawdę fajnie się prezentował.

Czy prowadzenie dwóch drużyn w różnych rozgrywkach oraz uczestniczenie w kursie UEFA PRO w jednym czasie pozwala trenerowi na znalezienie chociaż chwili dla siebie?

- W tym momencie przyznam szczerze, że z tym czasem wolnym jest u mnie ciężko. Myślę jednak, iż jest to akurat taki okres. Byłem w tym tygodniu w poniedziałek i we wtorek dodatkowo na szkoleniu z Ekstraklasy. Jakikolwiek dłuższy odpoczynek nie jest możliwy. Mam jednak dużą pomoc w postaci mojego asystenta Maćka Śmiecha. Młody, ambitny człowiek odpowiedzialnie podchodzący do swoich obowiązków. Dyskutuję z nim na temat treningów i pod moją nieobecność to on mnie zastępuję.

Jak przebiegało to ekstraklasowe szkolenie i kto był na nim obecny?

- Na spotkaniu byli obecni przedstawiciele wszystkich klubów grających w PKO Ekstraklasie. Dyrektorowie sportowi, koordynatorzy oraz trenerzy. Najczęściej byli to szkoleniowcy odpowiadający za zespoły juniora starszego oraz rezerw danego klubu. Tematem tego wydarzenia było wprowadzanie młodego zawodnika do pierwszej drużyny. Gośćmi specjalnymi byli pracownicy Ajaxu Amstredam mający przybliżyć funkcjonowanie tego procesu w ich struktutach. Wyniosłem stamtąd sporą dawkę wiedzy i przemyśleń, których część można by zrealizować w Koronie.

Zmiany, które można wprowadzić od zaraz czy raczej w perspektywie długofalowej?

- To jest polityka długofalowa. Przygotowywanie takiego zawodnika trzeba zacząć w grupach młodzieżowych już na samym dole. Rozpoczyna się to od spotkań młodzieżowców z piłkarzami pierwszego zespołu. Po kolei i sukcesywnie zaprasza się ich na jeden, potem drugi trening. Powinno się to rozgrywać na przestrzeni czasu, aby dać im możliwość oswojenia się z całą sytuacją. Następnymi elementami jest zapraszanie do szatni pierwszego zespołu i pokazywanie całej otoczki panującej wokół drużyny. Przyzwyczajanie do współpracy z mediami, a nawet kibicami, aby zawodnicy potrafili grać przy większej ilości publiczności.

 

W jakich nastrojach są piłkarze przed wyjazdowym spotkaniem?

- Drużyna na pewno jest w dobrych nastrojach. Tak jak powiedziałem wcześniej jest to naprawdę fajne doświadczenie dla nich. Powtarzam im również, że piłka nożna jest dla ludzi odważnych. Powiedziałem też już kiedyś, w którymś wywiadzie – jest to sport pozytywny. Wrócę do początku naszej rozmowy i podkreślę jeszcze raz – to nie są nadludzie. Doceniając klasę rywala i znając ich system szkolenia, ponieważ byłem dwukrotnie na stażu w Hiszpanii dalej twierdzę, że posiadamy swoje atuty. Możliwe, iż są one trochę inne od tych jakie posiada Real, bardziej charakterologiczne. Pojedziemy i będziemy walczyć. Jak wyjdzie? Nie jestem w stanie tego przewidzieć bo to jest piłka nożna.

Jak przebiegały przygotowania? Jakie są plany przed wyjazdem?

- Trenowaliśmy na własnych boiskach. Druga drużyna gra w niedzielę mecz z Hetmanem Zamość i przygotowywaliśmy się na oba te mecze. Zagramy w dużej mierze tym samym zespołem, który w środę zmierzy się z Realem Saragossa. Oczywiście nie w pełnym wymiarze czasowym, bo musimy mądrze porozdzielać siły. W ligowej potyczce wspomogą nas na pewno młodsi zawodnicy z juniorskich składów, abyśmy mogli dobrze zrównoważyć kadrę.

Czy została już ustalona kadra?

- Na początku tygodnia zdecydowaliśmy, którzy zawodnicy polecą do Hiszpanii. Musieliśmy z wyprzedzeniem zamówić bilety lotnicze. W dużej części są to piłkarze grający w zespole rezerw oraz wyróżniający się chłopcy z juniorów starszych.

Jak ciężka była to decyzja, bo możemy tu mówić chyba jednak o pozytywnym bólu głowy?

- Nie była to łatwa decyzja. Powiem szczerze, że wziąłbym ze sobą chętnie jeszcze kilku chłopaków patrząc przez perspektywę dwu meczu. To pierwsze spotkanie pozostawia wiele niewiadomych i chciałoby się mieć całą gamę zawodników, bo nikt nie wie jak ono się tak naprawdę potoczy. Nie znamy również na tyle dobrze przeciwnika, aby przewidzieć jak będzie chciał zagrać.

Czy przeciwnik jest już przeanalizowany?

- Na tyle na ile pozwalają nam możliwości docieram do materiałów, które będą służyły nam do analizy, ale na żywo nigdy nie widzieliśmy gry naszego przeciwnika. Zawodnicy Saragossy grają podobnie jak to jest w naszym przypadku częściowo w drużynie rezerw, a po części w juniorach. Dlatego materiały wideo z ich spotkań, do których dotarliśmy też mogą okazać się pomocne. W poniedziałek lub najpóźniej we wtorek będziemy mieć gotową analizę przeciwnika, tak dokładną jak to tylko będzie możliwe.

Na koniec chciałbym jeszcze zapytać o sytuację kadrową naszego zespołu. Jak to wygląda na obecną chwilę?

- Jednym z nieobecnych będzie na pewno Daniel Szelągowski, ponieważ kontuzja obojczyka wykluczyła go praktycznie na całą rundę jesienną. Do Hiszpanii jedzie z nami Oskar Sewerzyński. Ostatnio jak wiadomo miał przerwę w treningach, ale postaram się dać mu szansę w niedzielnym spotkaniu i wtedy będziemy wiedzieli w jakiej dyspozycji meczowej dokładnie się znajduje. Przez fakt, iż kilku zawodników z poprzedniego sezonu występuje teraz w innych zespołach jak na przykład Wiktor Długosz w Warcie Poznań, zrobiło się miejsce dla innych piłkarzy. To daje im możliwość walki o skład. Młodsi zawodnicy otrzymujący szansę wejścia do tej drużyny będą się chcieli wykazać i myślę, że w ogólnym rozrachunku ten zespół na prawdę da sobie radę.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja