Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Na każdy mecz musimy iść tak, jakby był naszym ostatnim

- Ważne jest, żeby to, co robimy na treningu przełożyć na rywalizację w lidze, ten raz w tygodniu, te 90 minut. To jest nasz cel, by na sto procent wejść w spotkanie – powiedział, przed meczem z Piastem Gliwice, Michał Gardawski. 

 

 

Michal Papadopulos: - Wyjazd do Gliwic to będzie dla mnie coś szczególnego, ale my potrzebujemy teraz zwycięstw, gdziekolwiek gramy i to musimy się starać. Na pewno jak tam przyjadę, będę czuł sentyment, bo spędziłem tam 2,5 roku, a ten ostatni był specjalny, ale taka jest piłka i teraz jestem zawodnikiem Korony, więc zrobię wszystko, żeby jakieś punkty stamtąd przywieźć – zaczął napastnik. I dodaje. – Piast jest faworytem w tym spotkaniu, ale zależy nam, aby wygrać.

 

- Wszystko dzieje się w głowie. W momencie, kiedy tracimy bramkę, coś w nas pęka i nie ryzykujemy, ale w obecnej sytuacji musimy tak zrobić, bo gorzej być nie może. Jeżeli nie będziemy grać odważnie, to tej bramki nie strzelimy i nie pójdziemy do przodu. Jesteśmy zbyt bojaźliwi, gdy drużyna przeciwna zdobywa gola i z tego powodu popełniamy proste błędy, a to nie nakręca drużyny – zaznaczył.

 

- Czy zagram? To już jest kwestia do trenera. Teraz czekam na szansę, jestem piłkarzem i szanuję decyzję szkoleniowca, przygotowuje się cały czas, zdrowie mi nie doskwiera, ale jak wyjdzie, to już będzie postanowienie sztabu szkoleniowego — oznajmił były zawodnik m.in. Arsenalu Londyn.

 

- Teraz jak grał Michał Żyro, to nie jest łatwo na to patrzeć, bo nie wszystko zależy od napastnika. Musi też dostać dobre podanie, a tego nam najbardziej brakuje w tym sezonie. To nie była kwestia Michała, że grał źle, bo pracował dla drużyny, ale nieefektywnie, bo nie zdobył bramki, które tak samo, jak punkty, są ważne, ale ich nie mamy na razie — powiedział.

 

- Piast początek miał trochę słabszy, bo byli w pucharach, ale podnieśli się i grają klasyczną piłkę, taką jak przed rokiem. Zawsze starają się strzelić jako pierwsi, a jak im się uda, to potem tych meczów nie przegrywa — zakończył. 

 

Michał Gardawski: - Tych porażek trochę za dużo mieliśmy w tym sezonie. Teraz nie jest ważne czy jedziemy do Warszawy, Białegostoku, czy gramy u siebie, wszędzie potrzebujemy tych punktów. Musimy walczyć dla tego klubu, by osiągnąć jak najwięcej – rozpoczął lewy obrońca żółto-czerwonych. I dodał — Jeśli chodzi o mnie, mamy jeszcze dwa dni do meczu, jak się nic nie wydarzy, to będę gotowy na sobotę — oznajmił.

 

 

- Atmosfera w zespole jest dobra, pomimo tych ostatnich porażek, ale wszyscy są rozczarowani, ale też zdenerwowani, bo nie punktujemy, mamy ostatnie miejsce i to jest słabe. Ja się bardzo dobrze czuję w Kielcach i chce jeszcze dłużej grać tutaj w tym klubie i musimy za niego walczyć i obojętnie co się wydarzy, czy ktoś będzie obrażony, albo nie gra, a to jest na tę chwilę nieważne – wyjaśnił Gardawski.

 

Wszyscy wiemy, bo rozmawialiśmy z drużyną w szatni, że jest ciężko. Musimy to przełamać w głowie, ale na meczu, bo zespół dobrze trenuje, cały sztab daje z siebie wszystko. Ważne jest, żeby to, co robimy na treningu przełożyć na rywalizację w lidze, ten raz w tygodniu, te 90 minut. To jest nasz cel, by na sto procent wejść w spotkanie – zaznaczył.

 

Na każdy mecz musimy iść tak, jakby był naszym ostatnim. Tak trzeba zagrać we wszystkich spotkaniach. Z tą myślą musimy jechać do Gliwic – zakończył.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja