Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Sumienna praca przyniosła efekty

- W meczu z Piastem Gliwice zobaczyliśmy już namiastkę dobrej gry, ale bez zwycięstwa. Dzisiaj poszliśmy krok dalej i nasza sumienna praca przyniosła trzypunktowy efekt w grze z trudnym przeciwnikiem, który dużo biega i potrafi wiele zrobić z piłką - powiedział po spotkaniu z Zagłębiem Lubin trener kielczan, Mirosław Smyła.



Martin Sevela: - Początek meczu nie był dobry. Przez pierwsze 20 minut mało walczyliśmy, źle reagowaliśmy, aż w końcu Korona strzeliła nam bramkę. To był moment, w którym zaczęliśmy grać piłką - powiedział trener Zagłębia.

 

- W drugiej połowie zmieniliśmy system gry.  Okazał się on lepszy, ale nie mieliśmy okazji. Gdy oddaje się jeden celny strzał w meczu, to nie można myśleć o dobrym wyniku. Próbowaliśmy dośrodkowań w pole karne, ale nie było tam  graczy, który strzeliliby bramkę. Szkoda, ponieważ kibice stworzyli gorący doping, za co im dziękujemy i przepraszamy za ten wynik - podsumował Sevela.



Mirosław Smyła
: - Dwa tygodnie temu powiedzieliśmy sobie, że zaczynamy wszystko od nowa. Mecz w Gliwicach był pierwszym od tej rozmowy i zobaczyliśmy tam już namiastkę dobrej gry, ale bez punktów. Dzisiaj poszliśmy krok dalej i jest pozytywny wynik, a więc nasza sumienna praca przyniosła efekt trzypunktowy w grze z trudnym przeciwnikiem, który dużo biega i potrafi wiele zrobić z piłką - ocenił szkoleniowiec żółto-czerwonych.

 

- Skupiamy się na tym co będzie od przyszłego tygodnia. Dzisiaj bardzo ważna jest dla nas grupa piłkarzy, którzy nie zagrali, ponieważ Jakub Żubrowski wypada w meczu z Lechem za cztery żółte kartki, stąd trening wyrównawczy da nam ważną informację, kto ma go zastąpić - dodał trener.

 

- Zaczęliśmy mecz tym samym zestawieniem, co w Gliwicach i to są momenty, kiedy trener ma najmniej do powiedzenia, bo skład się sam klaruje. Mnie cieszy, że w odróżnieniu do ostatniego spotkania, teraz zmiany coś wniosły, co było widoczne po zaangażowaniu. Wniosek jest prosty - trening, rywalizacja, atmosfera, którą czuło się w Gliwicach, a dzisiaj praca i solidna gra, która pozwoliła się mądrze przeciwstawić rywalom, dały nam trzy punkty. Z jednej strony trzeba wyciągnąć wnioski z tego meczu, z drugiej jednak musimy o nim zapomnieć i wziąć się ostro do pracy, ponieważ w niedzielę czeka nas ultra trudna potyczka z Lechem Poznań i tam też musimy pokazać się z dobrej strony - podkreślił Smyła.

 

- Trzeba pamiętać jak wiele rzeczy spotkało nas ostatnio - kontuzje, kartki. Myślałem, że to juz za nami, jednak szkoda, że Kuba Żubrowski w takiej dyspozycji, kiedy z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej, nie może zagrać z Lechem. To są jednak warunki ligowe i trzeba sobie z nimi radzić. Warto wspomnieć, że dzisiaj Marcin Cebula zagrał pełne 90 minut, to już jest ogromny postęp. Takich cenzurek można by wystawić więcej, jednak ja tego nie robię, bo najważniejsza jest drużyna. Piłkarze na treningach chcą pracować i taką atmosferę chcemy stworzyć, będziemy próbowali ją podtrzymać w lidze, obojętnie co się będzie działo. To jest nasz pomysł - zaznaczył szkoleniowiec Korony.

 

- Przed nami wyjazd do Poznania i chcielibyśmy coś ugrać, bo jesteśmy w trudnej sytuacji w tabeli, ale nie beznadziejnej. Nie mamy czasu, dlatego każdy dzień musimy wypełnić pracą w 120 procentach - skwitował trener żółto-czerwonych.

 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja