Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Skupiamy się tylko na sobie

- Dbamy  o to, aby ostatnie mecze nie były dziełem przypadku, tylko jakąś ciągłością, systemowym rozwiązaniem, który pozwala nam nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Skupiamy się tylko na sobie - powiedział przed niedzielnym spotkaniem z Lechem Poznań trener żółto-czerwonych, Mirosław Smyła.

- Do dyspozycji mamy wszystkich zdrowych piłkarzy, poza Jakubem Żubrowskim, który w meczu z Lechem musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. Po zabiegu jest już Piotrek Pierzchała i obecnie przechodzi rehabilitację, wszystko wygląda dobrze, ale musimy na niego poczekać. Zdrowie jest najważniejsze - rozpoczął szkoleniowiec żółto-czerwonych.

 

- Nemanja Miletić niedawno wrócił do treningów, dlatego na razie nie bierzemy go pod uwagę w zakresie przydatności w meczach mistrzowskich. Natomiast na kilkadziesiąt procent uczestniczy już w zajęciach, musimy jednak ważyć decyzje, bo w pewnym momencie wszedł za szybko na pewne obciążenia i coś go zabolało. Dajmy sobie na razie czas - powiedział Smyła.

 

- Kto zastąpi Żubrowskiego? Mam bardzo kreatywny sztab szkoleniowy, młodych, prężnych ludzi, którzy potrafią szukać rozwiązań. Wspólnie mamy coś opracowane, dziś to przetestujemy w grze wewnętrznej i mam nadzieję, że w niedzielę zaprocentuje - odpowiedział trener.

 

- Gdybyśmy się bali kogokolwiek w lidze, nie miałoby to sensu. Dzisiaj bardziej dbamy  o to, aby dwa ostatnie mecze - przede wszystkim ten z Zagłębiem, w którym zapunktowaliśmy - nie były dziełem przypadku, tylko jakąś ciągłością, systemowym rozwiązaniem, który pozwala nam nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Mówiąc krótko, skupiamy się tylko na sobie - podkreślił.

 

- Co prawda punkty zdobywamy u siebie, na wyjazdach niekoniecznie, więc czas najwyższy to zmienić. Wierzymy w swoje możliwości, boisko jest takie samo w Kielcach, jak i w Poznaniu, a więc po prostu trzeba grać. Mam świadomość trybun, które są "12" zawodnikiem Lecha, ale ta liczba kibiców dodaje animuszu również nam - jest możliwość pokazania się z dobrej strony przy szerszej publiczności - zaznaczył szkoleniowiec żółto-czerwonych.

 

- Każdy z piłkarzy jest niezbędny w kadrze. Co się wydarzy personalnie w niedzielę? Różne rzeczy się dzieją. Nie chcę mówić kto na pewno zagra, a kogo zabraknie, bo już mamy za sobą przypadki przeziębień, nagłych gryp, czy urazów na rozruchu. Dzisiaj jeszcze nie chcemy wystawiać składu - odparł.

 

- Lech ma odmłodzoną kadrę, natomiast młodość ma to do siebie, że jest nieprzewidywalna. My jednak patrzymy na siebie, od jakiegoś czasu preferujemy pewien sposób gry, dlatego podtrzymajmy tę jakość. Dajmy sobie więcej skuteczności, poprawmy celność podań i to będzie dodawało nam pewności siebie. Po prostu grajmy swoje - mówił Smyła.

 

- Od każdego zawodnika wymagam, żeby był lepszy. Jeśli ktoś ma pół kilograma nadwagi, musi to zrzucić. Gdy jakiś zawodnik na dziesięć podań, ma tylko pięć celnych, musi to poprawić.  Chcemy być coraz lepsi i to jest mottem samym w sobie. Dziś jesteśmy w tabeli tu i teraz, nie ma co za dużo o tym mówić, trzeba w najbliższym meczu, tak jak w każdym kolejnym, grać to, co najlepiej potrafimy i się rozwijać - powiedział trener.

 

- Radość po zwycięstwie z Zagłębiem Lubin była mądrzejsza niż po spotkaniu ze Śląskiem Wrocław. Muszę przyznać, że zespół bardzo szybko wrócił do normalności i pracuje. To sobie cenię, świadczy o tym, że dorośliśmy do pewnych rzeczy i obyśmy tego nie zepsuli - zakończył szkoleniowiec kielczan.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja