Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Korona musi mieć swoją tożsamość na boisku i to ma być naszym atutem

- Trzeba nie tylko wiedzieć jak przeciwstawić się rywalowi, ale również posiadać pomysł na siebie. Korona musi mieć swoją tożsamość na boisku i to ma być naszym atutem - powiedział przed sobotnim meczem z Rakowem Częstochowa trener Korony, Mirosław Smyła.

 

Mirosław Smyła: - Powoli dochodzi do siebie Piotrek Pierzchała, który biega już wokół boiska i widzi trenujących kolegów, choć na razie jeszcze nie może do nich dołączyć. Do pełni sił wraca również Nemanja Miletić, który grał ostatnio w rezerwach, a w tej chwili wchodzi w treningi indywidualne. Możliwe, że uda nam się jeszcze z niego skorzystać w tym roku, natomiast jeśli nie, to na obydwu zawodników będziemy musieli poczekać do wiosny - rozpoczął szkoleniowiec żółto-czerwonych.

 

- Każdy chciałby rozpocząć rundę rewanżową z przytupem. Gramy u siebie, kibice są głodni dalszych punktów, a przede wszystkim bramek, których mamy mało i to jest dla nas wyznacznik. Jak to się wszystko potoczy? Zobaczymy w sobotę - dodał.

 

- Raków to zespół biegający, potrafiący grać w piłkę, mający pomysł na grę. Widać tutaj rękę trenera, tych wiele lat jego pracy w klubie. To jest niesamowity handicap, że można mieć zespół przez taki długi okres, doszlifować go, stąd nieprzypadkowy był ich awans oraz to, że teraz punktują. Szanujemy rywala, ale gramy na własnym stadionie i po tych dwóch tygodniach przerwy chcemy siebie zadowolić, aby ten kolejny egzamin został zdany pozytywnie - powiedział Smyła.

 

- Trzeba nie tylko mieć pomysł na przeciwstawienie się rywalowi, ale również na siebie. Kolejne tygodnie dają do myślenia tym, którzy uważali, że zespół Korony nie potrafi grać w piłkę. Jest coraz lepiej, mamy więcej atutów. Trening to trening, mam świadomość, że nie wszystko da się od razu przenieść na boisko, ale na Koronę w wielu momentach można już patrzeć z przyjemnością. Oby było ich jak najwięcej - zaznaczył trener.

 

- Czy Raków gra inaczej niż w pierwszej lidze? Nastąpiły tam zmiany personalne, również liga powoduje, że  część meczów była niezła, ale bez punktu, co daje trenerowi do myślenia i wówczas analizuje się, czy nie zmienić sposobu gry. Wiadomo, że każdy szuka rozwiązań, Raków też nie jest zespołem, który gra jednym stylem, tylko potrafi przetransferować to wszystko w coś innego, dlatego musimy być przygotowani nie tylko na nich, ale powinniśmy pokazać również to, co sami chcemy sprzedać. Zawsze będę naciskał, że Korona musi mieć swoją tożsamość na boisku i to ma być naszym atutem - podkreślił.

 

- Rywalizacja w zespole jest spora, natomiast z jednej strony dokonywaliśmy dużo zmian z meczu na mecz, co nie przynosiło efektu, a dzisiaj mamy troszeczkę stabilizacji w składzie, pojawił się jakiś kręgosłup drużyny, co jest dobrą informacją. Poszukiwanie czegoś na siłę jest bezsensowne, z drugiej strony zawodnik, który z tego trzonu zespołu wysyła negatywny sygnał, też daje do zastanowienia i sztuką jest to przewidzieć, aby móc wcześniej zareagować. Uważam, że nie mamy dzisiaj problemu jeśli chodzi o zaangażowanie, podejście i chęć do gry w pierwszym zespole, ponieważ wszyscy udowadniają, że im zależy, wręcz trzeba przeprowadzać indywidualne rozmowy, bo czasami na treningu jest to zbyt agresywne. Myślę, że na Raków wyjdzie optymalna jedenastka - stwierdził Smyła.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja