Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Wyjazdowa porażka z wicemistrzem Polski

Bez punktów wracają do Kielc piłkarze Korony, którzy w sobotnim meczu 17. kolejki PKO Ekstraklasy przegrali na wyjeździe  z Legią Warszawa 0:4.

Legia Warszawa - Korona Kielce 4:0 (2:0)

 

Bramki: 35' Luquinhas, 44' Niezgoda (k.), 69' Gwilia, 90+2' Kante.

 

Legia: Majecki - Vesović, Jędrzejczyk, Lewczuk, Karbownik - Martins, Antolić, Wszołek - Luquinhas (75' Rosołek), Novikovas (20' Kante) - Niezgoda (67' Gwilia).

 

Korona: Kozioł - Spychała, Kovacević, Marquez, Dziwniel - Lioi (61' Pacinda), Gnjatić (22' Radin), Żubrowski, Cebula - Djuranović, Papadopulos (61' Żyro).

 

Żółte-kartki: Kante, Lewczuk, Jędrzejczyk - Djuranović, Radin, Spychała.

 

Przed meczem w Warszawie w szeregach żółto-czerwonych panował spory optymizm, ponieważ w trzech ostatnich spotkaniach Koroniarze zanotowali dwa domowe zwycięstwa - 1:0 z Zagłębiem Lubin oraz 3:0 z Rakowem Częstochowa, a także bezbramkowy remis z Lechem Poznań. Cieszyć mógł przede wszystkim fakt, że we wszystkich tych starciach kielczanie nie stracili ani jednej bramki, jednocześnie poprawiając skuteczność pod bramką przeciwnika.

 

W sobotnim meczu trener Mirosław Smyła nie mógł skorzystać z pauzującego za nadmiar żółtych kartek Michaela Gardawskiego, którego w wyjściowym składzie zastąpił Daniel Dziwniel, a na ławce rezerwowych pojawił się powracający do pełni sił Nemanja Miletić.

 

 

Jako pierwsi zaatakowali kielczanie, którzy na prowadzenie mogli wyjść już w 5. minucie, kiedy na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Marcin Cebula, ale piłka poszybowała obok lewego słupka.  Kilka chwil później Ognjen Gnjatić na 20. metrze zabrał futbolówkę Domagojowi Antoliciowi, dograł do Urosa Djuranovicia, a ten szybkim uderzeniem próbował zaskoczyć Radosława Majeckiego, jednak pewnie w tej sytuacji interweniował golkiper Legii.

 

Gospodarze pierwszą groźną akcję przeprowadzili dopiero w 24. minucie, gdy Luquinhas, po wrzutce Marko Vesovicia, uprzedził interweniującego Mateusza Spychałę, jednak uderzył nieczysto i piłkę zdołał przejąć Marek Kozioł. Brazylijczyk zrehabilitował się 11 minut później, kiedy po pięknym strzale z dystansu umieścił futbolówkę w siatce Korony, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

 

 

Kielczanie natychmiast ruszyli do odrabiania strat, jednak tuż przed przerwą Ivan Marquez, próbując powstrzymać zawodnika Wojskowych, dotknął piłkę ręką w "szesnastce" i arbiter podyktował rzut karny, który pewnie na bramkę zamienił Jarosław Niezgoda. Już w doliczonym czasie pierwszej połowy wynik podwyższyć mógł jeszcze Paweł Wszołek, ale po jego uderzeniu z przewrotki futbolówkę zdołał przejąć Kozioł.

 

Po zmianie stron Koroniarze próbowali zagrać odważniej, szukając okazji na zdobycie bramki kontaktowej. Gospodarze byli jednak skuteczni w defensywie, przez co żółto-czerwoni mieli spory problem z przedarciem się pod pole karne rywali. W 55. minucie Legia mogła prowadzić już 3:0, jednak piłkę uderzoną przez Niezgodę, tuż sprzed linii bramkowej wybił Adnan Kovacević. Chwilę później groźnie z kilku metrów strzelał Artur Jędrzejczyk, ale ostatecznie futbolówkę odbił bramkarz Korony.

 

 

Po kilku nieudanych akcjach, Wojskowi wreszcie osiągnęli swój cel i w 69. minucie zdobyli trzecią bramkę. Autorem trafienia był wprowadzony niecałe 120 sekund wcześniej Walerian Gwilia, który skutecznie wykorzystał podanie od Luquinhasa.

 

W ostatnim kwadransie gospodarze wciąż przeważali, skutecznie utrzymując się przy piłce. Po jednym z ataków futbolówkę w siatce zdołał umieścić Jose Kante, jednak w momencie podania Gwinejczyk był na spalonym i sędzia odgwizdał rzut wolny dla Korony. Chwilę później na listę strzelców wpisać mógł się jeszcze Andre Martins, ale efektowną interwencją popisał się Marek Kozioł.

 

W doliczonym czasie gry, gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się zwycięstwem Wojskowych 3:0, niepewnie po dośrodkowaniu Vesovicia interweniował golkiper Korony, co skutecznie wykorzystał Kante, ustalając wynik meczu.

 

 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja