Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Podnieść się jak feniks z popiołów i powalczyć z Cracovią

- Prawem kibiców jest wyrażać swoją opinię, a moim obowiązkiem dbać o tę drużynę. Jesteśmy w trudnej sytuacji. Nawarzyliśmy sobie piwa tą ostatnią porażką i musimy tę pianę wypić — powiedział przed niedzielnym meczem z Pasami trener Korony, Mirosław Smyła.

- Dalej nie możemy skorzystać z Marcina Cebuli. Natomiast Ognjen Gnjatić jest w trakcie rehabilitacji, jednakże porusza się już po boisku. Sprawdzamy, czy ten mięsień jest w stanie wytrzymać obciążenia meczowe, ale jego zdrowie jest najważniejsze. Nie chcemy go mieć na jeden mecz, a potem go stracić. Czy szykują się zmiany? Po przegranym spotkaniu często dochodzi do wymiany zawodników. Jeżeli taka będzie potrzebna w zakresie doboru piłkarzy, to zadecyduje o tym mikrocykl i postawa na treningu. Myślę, że będzie z kogo wybierać i przy tym zostańmy – zaczął szkoleniowiec pierwszej drużyny.

 

Prętnik, Piróg, Lisowski oraz Więckowski to zawodnicy, o których mówiłem, iż będą w kręgu zainteresowań w zajęciach z zespołem. Fajnie, że są do dyspozycji i można korzystać z nich podczas treningu, ale też mogę im się przyjrzeć. Prętnik jest w tej chwili wcielony do pierwszej drużyny. Był w szerokiej kadrze na poprzedni mecz, widział to z wszystko z bliska, więc jego doświadczenie rośnie. Zobaczymy, co się wydarzy w najbliższym spotkaniu, ale jedno jest pewne i co mogę powiedzieć, to że Prętnik będzie w kadrze na starcie z Cracovią. Czy pojawi się na boisku? Trudno to przewidzieć. Możemy to planować, jednak jeśli będziemy spokojniej te czynności wykonywać, tym bezpiecznej dla chłopaków, klubu i drużyny. I kontynuuje. – Dajemy sobie czas do meczu, który jest w niedzielę, a do tego momentu będziemy się im przyglądać. Nigdy nie mów nigdy — powiedział trener Smyła. 

 

- Prawem kibiców jest wyrażać swoją opinię, a moim obowiązkiem dbać o tę drużynę. Jesteśmy w trudnej sytuacji. Nawarzyliśmy sobie piwa tą ostatnią porażką i musimy tę pianę wypić. Decyzja odnośnie zestawienia drużyny na niedzielne spotkanie zapadnie w sobotę. Mamy obowiązek wziąć pod uwagę zdrowie Gnjaticia, który zgłasza akces do gry, ale potrzebujemy pewności, że będzie w pełni zdrowy. Michalowi Papadopulosowi pogłębiła się kontuzja pleców. Dużo już dał tej drużynie, bo uczestniczył w ważnym zwycięstwie z Zagłębiem Lubin. W meczu z Arką miał okazję do zdobycia bramki, ale myślę, że jakby każdy dołożył taką cegiełkę jak Papadopulos, to dzisiaj bylibyśmy w lepszej sytuacji. Szanujemy go, ale zdrowie jest najważniejsze. Trzeba pamiętać o tym, iż z wiekiem kontuzje leczą się dłużej. Ja patrzę na to przez pryzmat formy, bo jedną bitwą wojny się nie wygrywa. Należy dać szansę innym zawodnikom, którzy pojawią się w szerokim składzie. Chciałbym, aby Michal był do dyspozycji, ale obawiam się, że tak nie będzie — oznajmił. 

 

- Rozwiązań jest dużo, ale nie będę opowiadał, bo jest to temat strategii meczowej. Kilka pomysłów jest brane pod uwagę i myślę, że zaskoczymy tutaj kibiców naszym zestawieniem na boisku. Natomiast kto, gdzie i jak, na to nie masz szans się dowiedzieć przed niedzielnym starciem — zaznaczył.

 

- Mieliśmy już sytuacje, w których zespół się podnosił po porażkach. Później przyszedł dla nas lepszy okres, gdzie prezentowaliśmy się dobrze. Potem przytrafił się mecz z Legią Warszawa, gdzie dobrze zaczęliśmy, ale źle się skończyło. Tak samo rozpoczęliśmy starcie z Arką, bo stworzyliśmy sobie kilka okazji, jednak nie udało nam się tego spotkania ustawić. To spowodowało frustrację, którą zawodnicy przełożyli na sportową złość, zaangażowanie oraz wewnętrzną motywację do tego, by podnieść się jak feniks z popiołów i powalczyć z Cracovią. Wiemy, w jakiej są dyspozycji, ale nasza liga rządzi się własnymi prawami. Każda kolejka jest zupełnie inną historią i ją musimy napisać od nowa. I dodaje. - Gdybyśmy nie wierzyli w zwycięstwo, tym bardziej u siebie, to nie mielibyśmy powodu wychodzić na boisko — odpowiedział.

 

- W ostatnim meczu po długiej przerwie na boisku pojawił się Rodrigo Zalazar. Daje dobrą zmianę i trzeba to docenić. Nie jesteśmy ludźmi, którzy "a priori" kończą współpracę i nie ma o czym mówić. Ta szansa ciągle jest. Grupa ludzi decyduje o tym, jaka jest przydatność zawodnika w drużynie obecnie i jaka może być w przyszłości dla dobra zespołu i klubu. Analizujemy to wszystko wspólnie, ale ostatnie zdanie należy do mnie — oznajmił.

 

- Doszło do spotkania z prezesem Krzysztofem Zającem oraz właścicielem Suzuki Motor Poland, panem Piotrem Dulnikiem. Zebranie przebiegło w atmosferze merytorycznej, bo rozmowa zaczęła się od analizy meczu z Arką Gdynia. Rozbiliśmy to starcie na czynniki pierwsze i ta ocena była konstruktywna, ponieważ obaj panowie żyją tym wszystkim. Zadawali wiele pytań stricte piłkarskich, na które chcieli poznać odpowiedź. Zawsze się rozmawia od przyszłości. Na ten temat więcej powiedzieć nie mogę, ponieważ nie pozwala mi na to zapis w umowie — zakomunikował szkoleniowiec. 

 

- Jeśli chodzi o byłego piłkarza Korony, który obecnie trenuje z zespołem, to tutaj mówimy o pomocy, która cieszy obie strony. Pojawił się zawodnik w momencie, kiedy mamy kilku kontuzjowanych piłkarzy i chce pokazać swoje umiejętności czy nawet przydatność do zespołu. Idealnie pasuje do układu boiska, a dzisiaj będzie również z nami trenował. Patrzymy na to przez pryzmat przygotowania się do następnego meczu. Czy z tego coś będzie? Zdecydowanie jest na to za wcześnie. Mamy jeszcze dwa spotkania do rozegrania i to jest dla nas najważniejsze — powiedział.

 

- Przyglądamy się tak samo naszym juniorom i ich przydatności do zespołu. Po piątkowym meczu, mimo tej złej atmosfery, spotkaliśmy się wszyscy w sobotę na grze wewnętrznej, gdzie rotowaliśmy w ustawieniu i analizowaliśmy grę. Pracujemy cały czas, bo najważniejsza jest liga oraz mecze, które musimy jeszcze w tym roku rozegrać. I dodaje – W kwestii Jacka Kiełba to wiem, że poszukuje klubu, ale jak będzie – zobaczymy – zakończył trener.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja