Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Takie momenty budują zespół bardziej niż jakbyśmy wygrali 2:0 i grali w komplecie.

Bałem się, że będziemy grali według podwórkowych zasad, gdzie trzy rzuty rożne dają "jedenastkę" i będziemy mieli tutaj kuriozalne sytuacje, ale na szczęście tak nie było - powiedział po meczu z Cracovią pomocnik kieleckiej drużyny, Jakub Zubrowski.

 

Jakub Żubrowski: - Ta czerwona kartka w pierwszej połowie skomplikowała nam plany, bo do 40. minuty byliśmy stroną dominującą na boisku. Próbowaliśmy konstruować grę i utrzymywać przy piłce, dlatego szkoda, że tak się potoczyło. Walcząc 11 na 11, zdecydowanie lepiej by to wyglądało pod względem piłkarskim. Jeżeli tracimy jednego zawodnika, to siłą rzeczy w podświadomości czujesz, że trzeba się cofnąć i wyczekiwać na kontrę. Natomiast moja druga żółta, a w konsekwencji czerwona kartka już zdecydowanie popsuła nam taktykę i nie pozostawiła nic innego jak desperacką obronę oraz liczenie na to, że nic się nie stanie. Obserwowałem ten mecz z tunelu i od 85 minuty czułem, iż nic złego nam się nie może stać — rozpoczął zawodnik Korony.

 

- Jeżeli gra się przez godzinę w osłabieniu, to siłą rzeczy przeciwnik też skonstruuje sobie sytuacje bramkowe. Cracovia ograniczyła się do tego, żeby piłki kierować z bocznych sektorów i wrzucać je w pole karne, więc te okazje mogły im się wyklarować. Chwała Mateuszowi Spychale za to wybicie piłki z linii, bo ta interwencja była kluczowa. Marek Kozioł również świetnie wybronił strzał w końcówce meczu, kiedy sędzia doliczył sześć minut, a graliśmy osiem. Bałem się, że będziemy grali według podwórkowych zasad, gdzie trzy rzuty rożne dają "jedenastkę" i będziemy mieli tutaj kuriozalne sytuacje, ale na szczęście tak nie było. Od sędziowania chciałbym się odżegnać, bo widziałem sytuację, w której zostałem ukarany drugą żółtą kartką i uważam, że była ona niezasłużona. Szkoda, bo to spowodowało, że musieliśmy się desperacko bronić i drżeć o ten wynik do samego końca. Na szczęście trzy punkty zostają w Kielcach, a one są nam bardzo potrzebne – kontynuował.

 

- Takie momenty budują zespół bardziej niż jakbyśmy wygrali 2:0 i grali w komplecie. Zwycięstwo, grając dziewięciu na jedenastu, a później na dziesięciu scala drużynę. Liczę, że to nam pozwoli zbudować wiarę, bo mamy umiejętności piłkarskie, by grać fajną piłkę z zespołami z górnej, czy dolnej tabeli. Ta kolejka pokazała, że wszyscy nasi bezpośredni rywale wygrywali swoje mecze, więc to udowadnia nieprzewidywalność tej ligi. Nie jesteśmy na straconej pozycji jadąc  do Szczecina na ostatnie spotkanie – zakończył pomocnik.

 

Marek Kozioł: - Bohater to duże słowo. Czuję się częścią tej drużyny. Jestem dumny z zespołu, bo pokazali ogromny charakter. W sytuacji, w której znaleźliśmy się podczas meczu, pokazaliśmy, że potrafimy i to w osłabieniu grać z bardzo dobrym rywalem, który dzięki naszej nieustępliwości, nie mógł sobie zrobić zbyt wielu klarownych okazji. Szczęście było dzisiaj po naszej stronie - zaczął golkiper Korony.

- Dzisiaj udało się zachować czyste konto, z którego jestem zadowolony. Cieszę się, że koledzy z obrony asekurowali mnie na linii, bo to jest bardzo ważne. Z mojej strony ogromny szacunek dla chłopaków i całej drużyny. I dodaje. – Trochę szczęścia też trzeba mieć i dzisiaj nam ono dopisało – zakończył bramkarz żółto-czerwonych.

 

Erik Pacinda: - Ciężko nam się grało po stracie pierwszego zawodnika. Po strzelonej bramce rozluźniliśmy się trochę, ale kiedy straciliśmy drugiego, ciężko było ten wynik dowieźć do końca – rozpoczął strzelec zwycięskiej bramki.

- To mój trzeci gol, ale oczywiście chciałbym więcej. Każdy z nas miał dzisiaj kilka szans, by trafić do siatki. Chcemy zdobywać częściej bramki, ale to w dużej mierze zależy od naszych głów i mam nadzieję, że z każdym spotkaniem będzie to lepiej wyglądało - kontynuował.

- Graliśmy bez typowego napastnika, natomiast z Gardawskim oraz Pućko mieliśmy bardzo dużo wariantów rozwiązania akcji bramkowej i wychodziło nam to bardzo dobrze - zakończył.

 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja