Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Wywiad

Z Turcji Piotr Grabski

To był udany rok

Jak wygląda obóz przygotowawczy w Koronie z perspektywy młodego piłkarza? Zapraszamy na rozmowę z Bartoszem Prętnikiem, w której 18-latek opowiada m.in. o swoich wrażeniach z pierwszych treningów w Turcji, wspomina miniony rok oraz przedstawia cele na najbliższe miesiące. Miłej lektury!

Za Tobą intensywny rok - zdobycie z kolegami tytułu mistrzowskiego w rozgrywkach CLJ U-18, później występy w Młodzieżowej Lidze UEFA przeciwko Realowi Saragossie, a od kilku tygodni treningi z pierwszym zespołem. Jak podsumowałbyś te ostatnie 12 miesięcy?

 

Bartosz Prętnik: - Myślę, że zrobiłem spory progres, chociaż u mnie nie ma wielkich przeskoków, tylko rozwijam się stopniowo. Przechodziłem przez zespoły juniorskie, później rezerwy, teraz jestem w pierwszej drużynie, a więc te awanse następują po kolei. To był udany rok, zdobyliśmy mistrzostwo CLJ U-18, w tym sezonie jako drugi zespół jesteśmy liderem trzeciej ligi, teraz przyszedł czas na obóz w Turcji. Uważam, że piłkarsko również zrobiłem postęp, a pod względem  taktycznym posiadam większą wiedzę, co zawdzięczam wszystkim trenerom z którymi pracowałem.

 

 

To Twój pierwszy obóz z "jedynką". Jakie masz wrażenia po tych kilku treningach?

 

- Myślę, że intensywność jest wysoka, jak często bywa to podczas okresów przygotowawczych, ale te zajęcia są dobrze ułożone, do tego poziom jest bardzo wysoki, stąd na pewno można podnieść swoje umiejętności.

 

Zaskoczyła Was ta intensywność?

 

- Niekoniecznie, ponieważ w drugiej drużynie pracowaliśmy bardzo ciężko, tym bardziej, że na treningach u trenera Sławomira Grzesika zawsze jest dużo biegania.

 

 

Razem z Mateuszem Sowińskim, Dawidem Lisowskim i Adrianem Sandachem jesteście najmłodszymi zawodnikami na obozie. Czy wiążą się z tym jakieś dodatkowe obowiązki?

 

- Tak, przed każdym treningiem musimy sprawdzać piłki, zanosić sprzęt sportowy oraz czasem pomagać fizjoterapeutom. Jesteśmy najmłodsi, więc musimy robić to, co do nas należy, chociaż uważam, że jest to całkowicie normalne i funkcjonuje w każdej drużynie.

 

Wracając do początku Twojej przygody w Koronie, to do klubu trafiłeś w 2018 roku z Karpat Krosno. Długo zastanawiałeś się nad tym krokiem?

 

- Na pewno nie była to prosta decyzja. Na testach w Koronie byłem w listopadzie 2017 roku, a do klubu dołączyłem trzy miesiące później, chyba nawet jako jeden z ostatnich, którzy brali udział w tych testach. Patrzyłem na to przede wszystkim pod kątem rozwoju, stąd na moje przenosiny do Kielc wpłynął fakt, że Karpaty nie występowały w CLJ U-18. Teraz mogę powiedzieć, że była to dobra decyzja, choć na pewno trudna, ponieważ musiałem zmienić otoczenie i opuścić dom rodzinny w wieku 16 lat.

 

 

Po wygraniu CLJ U-18 trafiłeś do zespołu rezerw, gdzie jesteś jednym z podstawowych zawodników. Czy widzisz sporą różnicę pomiędzy grą w drużynach młodzieżowych, a rywalizacją ze starszymi rywalami?

 

- Spodziewałem się większej różnicy, natomiast sztab szkoleniowy z występów w CLJ U-18 dobrze przygotował nas do tej rywalizacji. Bałem się, że będzie ciężej, a jednak poszło to dosyć gładko. Na pewno inaczej wygląda gra pod względem fizycznym, ponieważ w juniorach można się mierzyć z chłopakami ze swojego rocznika, bądź młodszymi, natomiast w seniorach nie ma takiego ograniczenia wiekowego, stąd w trzeciej lidze walczymy ze starszymi od siebie piłkarzami. Na tym poziomie rozgrywkowym występują też zawodnicy, którzy grali kiedyś w dobrych klubach i widać u nich to doświadczenie.

 

Na boisku możesz grać zarówno w środku obrony oraz jako defensywny pomocnik. Na której pozycji czujesz się najlepiej?

 

- Ciężko powiedzieć na której najlepiej, natomiast największą przyjemność dają mi występy w środku pola, kiedy mam większy wpływ na grę, mogę odebrać piłkę, wyprowadzić ją, przejść troszkę wyżej, czy zaasekurować obrońców. Na tej pozycji trzeba pracować w ofensywie i defensywie, natomiast jako stoper skupiam się przede wszystkim na obronie.

 

 

Razem z Mateuszem Sowińskim, z którym na obozie dzielisz pokój, wiosną będziecie chcieli zadebiutować w pierwszym zespole, ale czeka Was jeszcze jedno wyzwanie jakim będzie matura. Czy trudno jest połączyć piłkę z nauką?

 

- Na pewno tak, tym bardziej teraz, kiedy jestem w pierwszym zespole, ponieważ grając w rezerwach treningi były dostosowane do naszych lekcji. W "jedynce" jest oczywiście plan, zajęcia są czasem po południu, innym razem rano, przez co jest troszkę ciężej. Poza tym dodatkowo uczęszczam jeszcze na korepetycje z matematyki i angielskiego, ponieważ z tych przedmiotów będę zdawać maturę, stąd tego czasu jest naprawdę mało.

 

Na początku naszej rozmowy podsumowałeś miniony rok, w takim razie jakie cele stawiasz sobie na kolejne miesiące?

 

- Chcę dobrze przepracować okres przygotowawczy oraz wzmocnić sylwetkę. Muszę poprawić górną część ciała, bo to jest mój "Achilles". Chciałbym także utrzymać się w pierwszej drużynie, bo wiadomo, że nie wszyscy tam zostają, dlatego zamierzam pracować tak, aby udowodnić, iż warto na mnie stawiać. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać tę pozycję i dalej podnosić swoje umiejętności.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja