Sponsor Miasto Kielce

| Sparing

Zwycięstwo w pierwszym sparingu

W pierwszym sparingu podczas przygotowań do rundy rewanżowej w Turcji Korona Kielce wygrała z albańskim FK Tirana 2:1. Obie bramki zostały zdobyte po przerwie, a na listę strzelców wpisali się Erik Pacinda oraz Uros Djuranović. 

Korona Kielce – KF Tirana 2:1 (0:1)

Bramki: 47’ Pacinda, 54’ Djuranović – 4’ Torassa.

 

Korona (I połowa): Kozioł – Szymusik, Tzimopoulos, Pierzchała (30’ Zalazar), Prętnik – Gill, Theobalds (30’ Djuranović) ,Gnjatić, Lisowski (30’ Lioi), Arveladze – Sowiński.

 

Korona (II połowa): Osobiński – Spychała, Marquez, Kovacević (56’ Radin), Gardawski – Pacinda, Żubrowski, Zalazar, Lioi (60’ Cebula) – Pućko, Djuranović (60’ Papadopulos).

 

KF Tirana (wyjściowa jedenastka): Lika – Doka, Ismajlgeci, Muca, Vangjeli, Celhaka, Batsha, Torassa, Cale, Cobbina, Ngoo.

 

Trener Smyła od pierwszych minut dał szansę pokazania się Bartoszowi Prątnikowi, Dawidowi Lisowskiemu i Mateuszowi Sowińskiemu oraz testowanym zawodnikom z Anglii. W wyjściowej jedenastce znalazł się też Piotr Pierzchała, u którego po kontuzji nie widać już śladu.

 

Początek spotkania nie należał do żółto-czerwonych. Już cztery minuty po rozpoczęciu spotkania, Marek Kozioł zmuszony był wyciągać piłkę z siatki. Winful Cobbina dograł futbolówkę w pole karne do Agustina Torassy, który bez problemu trafił do bramki.

 

Po objęciu prowadzenia Albańczycy dążyli do natychmiastowego zdobycia kolejnych bramek, ale defensywa Korony nie dała się zaskoczyć i skutecznie oddalała niebezpieczeństwo wybijając piłkę do przodu. 

 

W 20. minucie gry, pierwszą szansę stworzyli sobie Koroniarze. Wato Arveladze dograł piłkę w pole karne, którą na bramkę spróbował zamienić Grzegorz Szymusik, ale minimalnie chybił.

Przed przerwą do głosu ponownie doszli Albańczycy. Dwukrotnie okazję miał Elton Cale, ale za każdym razem jego strzały były blokowane przez defensywę żółto-czerwonych. Podopieczni Mirosława Smyły pod koniec pierwszej połowy również starali się zagrozić bramce rywali, ale brakowało im skutecznego wykończenia.

 

 

Druga połowa idealnie rozpoczęła się dla Korony. Już w 47. minucie spotkania piłka trafiła do Erika Pacindy, który precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce.

 

Siedem minut później było już 2:1. Po dośrodkowaniu Andresa Lioiego najlepiej w polu karnym odnalazł się Uros Djuranović, który głową skierował piłkę do bramki.

 

Po dwóch szybkich ciosach KF Tirana wzięła się za odrabiania strat. Okazje stwarzali sobie Cale oraz Ngoo, ale żadna z ich prób nie zakończyła się zdobyciem gola.

 

W końcówce spotkania żółto-czerwoni przez dłuższą chwilę utrzymywali się na połowie rywali, ale próby podwyższenia prowadzenia okazały się nieskuteczne. Chwilę później sędzia zagwizdał po raz ostatni i zwycięscy z boiska zeszli piłkarze Korony, którzy w drugiej połowie odwrócili losy tego spotkania.

 

GALERIA ZE SPARINGU

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja