Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Będziemy walczyć

- Dobrze, że całe to zamieszanie już się zaczyna. Mam nadzieję, iż aura nie zdąży nam pokrzyżować planów. Okres przygotowawczy był krótki, dość intensywny, ale wszyscy mamy jeden cel i w sobotę wychodzimy po to, żeby wygrać mecz – powiedział przed meczem z Górnikiem Zabrze pomocnik Korony, Jakub Żubrowski. 

Jakub Żubrowski: - Dobrze, że całe to zamieszanie już się zaczyna. Mam nadzieję, iż aura nie zdąży nam pokrzyżować planów. Okres przygotowawczy był krótki, dość intensywny, ale wszyscy mamy jeden cel i w sobotę wychodzimy po to, żeby wygrać mecz – rozpoczął.

 

- Dobrze się przygotowaliśmy do rundy. Praca, którą nakreślił sztab trenerski, została w pełni wykonana. Jakieś drobne urazy też się przewijały i nadal parę takich spraw nas dotyka, więc pewnie ta jedenastka będzie troszeczkę inna w stosunku do tego, co trener sobie zakładał na te pierwsze kolejki. Rzadko bywa tak, że wszystko idzie zgodnie z planem i miejmy nadzieję, iż ci zawodnicy, którzy wybiegną na boisko, zasłużą na miejsce w pierwszym składzie – kontynuował.

 

- Mieliśmy trochę czasu z Milanem w tych sparingach, żeby tego zrozumienia w stosunku do siebie nawzajem nabrać i z każdą minutą coraz lepiej to wyglądało. Mamy też nakreślone role, jakie mamy odgrywać na boisku i mam nadzieję, że będziemy dobrze się prezentować w rozgrywkach ligowych – wyjaśnił.

 

- Analizowaliśmy przeciwnika i wiemy jak drużyna Górnika gra. Od dłuższego czasu trenerem jest tam Marcin Brosz, więc ten sposób funkcjonowania mają określony. Tutaj wielkie zmiany nie zachodzą, ale wiadomo, że te personalia się różnią, bo tak jest kolej rzeczy, jeśli przeprowadza się transfery. Czy się Górnik wzmocnił? Okaże się to dopiero w lidze. Oni mają swoje cele, a my mamy swoje. Będziemy walczyć – podsumował.

 

- O to, jak chcemy rozegrać to spotkanie, należy zapytać trenera. My ten plan musimy dobrze zrealizować, by przyniósł nam 3 punkty. Chcemy wyjść na mecz z Górnikiem i grać fajną piłkę, bo sporo czasu poświęciliśmy nad grą ofensywną, która najbardziej szwankowała w zeszłym roku. Mamy obowiązek wyjść z takim zaangażowaniem, jak na poprzednie starcia – oznajmił.



- Nie wiem, w jakiej formie jest Jacek Kiełb obecnie. Mnie nikt nie musiał przekonywać o jego umiejętnościach, bo znamy się jakiś czas. Wiem, że jeśli chodzi o aspekty piłkarskie, to wszystko jest na miejscu. To doświadczony zawodnik, który dba o swoją dyspozycję, więc jest kwestią czasu, żeby odpowiednio wkomponować go w te obciążenia tutaj. Pomoże nam zarówno w szatni, jak i na boisku — ocenił.



Pozostałych zawodników również zweryfikują rozgrywki ligowe. Mistrzów treningu mieliśmy tutaj kilku i w odwrotną stronę także. Liczę, że obaj Anglicy mają odpowiednie umiejętności, by dalej się rozwijać. Nie są jeszcze w stanie rywalizować co kilka dni, bo ten terminarz będziemy mieli dosyć napięty. W perspektywie czasu będzie z nich pożytek. Johnny obycie z polską piłką już miał, ale to młody chłopak i musi wzmocnić się fizycznie. D’sean bardzo miło zaskoczył, ponieważ dobrze operuje piłką. Mam nadzieję, że się odnajdą. Jeżeli chodzi o Bojana, to na pewno mamy wakat, jeśli chodzi o formację ofensywną. Jest nam potrzebny, w sparingach strzelił dwa gole i myślę, że  dyspozycję przełoży na ligę – zakończył.

 

 

Adnan Kovacević: - Za dwa dni mamy trudny mecz. To pierwsze spotkanie jest bardzo ważne, ponieważ może mieć ogromny wpływ na tabelę. Jak wygramy, to zostawiamy Górnika za plecami i łatwiej nam będzie później grać – rozpoczął kapitan Korony.



- Sparingi w Turcji wyglądały bardzo dobrze. Ten ostatni tutaj w Kielcach zagraliśmy bez 5-6 podstawowych zawodników i zaprezentowaliśmy się dużo słabiej. To już za nami. Jesteśmy przygotowani do najbliższego meczu z Górnikiem — oznajmił.



- Jak u siebie gramy, musimy wyjść mocno z pressingiem i szukać bramek. Wiemy, że po tym spotkaniu czekają nas dwa ciężkie wyjazdy, a tam będzie nam bardzo trudno. I dodaje. - Wiem, że mieliśmy problem ze stałymi fragmentami, ale pracowaliśmy nad ich poprawą i mam nadzieję, że to zaowocuje w lidze.



- Moją najlepszą decyzją jest pozostanie w klubie do końca kontraktu. Jestem kapitanem i chce pomóc drużynie utrzymać się w Ekstraklasie — zakomunikował. 



- Rozmawiam z chłopakami, że sytuacja polityczna nie ma z nami nic wspólnego. My musimy pracować na boisku i dawać z siebie 100%. Zostawiamy to, co dzieje się za naszymi plecami — stanowczo odpowiedział zawodnik.



- Cieszę się z powrotu Jacka do Korony. To bardzo doświadczony zawodnik i myślę, że pomoże nam w tym sezonie. I kontynuuje. – Bojan też jest dobrym piłkarzem, natomiast dwaj Anglicy nie są jeszcze w stanie nam pomóc. Johnny jest jeszcze młody i nie gwarantuje na razie dobrej jakości – zakończył defensor.

 

 

 

 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja