Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Cieszymy się, że znów zagraliśmy na zero z tyłu

- Rywale mogą czuć lekki niedosyt, natomiast my cieszymy się, że znów zagraliśmy na zero z tyłu - podkreślił po niedzielnym meczu z Jagiellonią obrońca Korony, Grzegorz Szymusik.

Marek Kozioł: - W większości przeważała dziś Jagiellonia, tym bardziej, że mieli swoje sytuacje, bramkę, której ostatecznie VAR nie uznał, stąd z przebiegu meczu jest to dla nas cenny punkt, choć w końcówce mogliśmy pokusić się o ukaranie rywali, ale ostatecznie piłka nie wpadła do bramki. Cieszymy się z tego punktu - podkreślił bramkarz Korony.

 

- Suma szczęścia równa się zero. Cieszy nas to, że po raz kolejny nie straciliśmy bramki, szkoda natomiast, że nie trafiamy w przodzie, aczkolwiek na to też przyjdzie czas - dodał golkiper.

 

Dla Kozioła był to czwarty mecz z rzędu, w którym zachował czyste konto. - Cieszę się. To jest nasza seria, całej Korony, a nie tylko moja. Potrzebujemy natomiast goli z przodu, chętnie zamienię czyste konta na wpuszczone bramki, pod warunkiem, że będziemy strzelać o jedną więcej - podsumował piłkarz.

 

 

Grzegorz Szymusik: - Było to ciężkie dla nas spotkanie, natomiast z tego trudnego terenu wywozimy cenny punkt. Jagiellonia miała swoje szanse, my troszkę mniej, aczkolwiek też dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich. Rywale mogą czuć lekki niedosyt, natomiast my cieszymy się, że znów zagraliśmy na zero z tyłu, z kolei z przodu musimy popracować nad tym, aby w kolejnych meczach te bramki dla nas wpadały - zaznaczył obrońca Korony.

 

- Można powiedzieć, że w pierwszej połowie zostaliśmy w szatni, Jagiellonia dominowała i miała sporo sytuacji, my natomiast przetrwaliśmy te 45 minut. Później w przerwie powiedzieliśmy sobie parę słów, wyszliśmy bardziej agresywnie i to poskutkowało naszymi sytuacjami, przez co w niektórych momentach przeważaliśmy rywali - ocenił Szymusik.

 

- Miałem bardzo dużo pracy po swojej stronie, ponieważ zmagałem się najpierw z Camarą, później z wprowadzonym Makuszewskim. Dużo jednak pomagali mi koledzy z zespołu, asekurowali moją pozycję, więc cieszymy się, że nie wpadła bramka. Zrobiliśmy kolejny krok w stronę utrzymania w Ekstraklasie, wywozimy cenny punkt z Białegostoku i teraz czeka nas ciężka praca przed następnymi spotkaniami - zakończył.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja