Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Szanujemy dzisiejszy wynik

- Był taki moment, gdzie nie poszliśmy za ciosem. Mógł to być brak wewnętrznej wiary, że możemy wygrać. Nasz zespół dopiero się buduje. Nie zagraliśmy jeszcze w teoretycznie optymalnym składzie i na to cały czas czekamy. Szanujemy dzisiejszy wynik i staramy się iść do przodu. Korona Kielce będzie tworzyła więcej sytuacji, ale potrzebujemy jeszcze trochę czasu, by nowi zawodnicy się zaadoptowali. Nabroimy jeszcze w tej lidze — powiedział po meczu z Jagiellonią Białystok trener Korony, Mirosław Smyła.

 

Mirosław Smyła: - Wszyscy śpieszą się na obiad, więc krótko i na temat. Trudny teren, a przeciwnik był zmotywowany od pierwszej minuty. Było widać indywidualną jakość poszczególnych zawodników oraz determinację do zdobycia bramki. Ciężki moment dla nas, ponieważ w ostatniej chwili wypadł nam Jakub Żubrowski i podjęliśmy decyzję, że zadebiutuje dzisiaj D'sean Theobalds, a wspierać go będzie Petteri Forsell. Zdrowie Kuby jest najważniejsze i myślę, iż do następnego spotkania będzie już gotowy. Od samego początku zagrożenie narastało. Jagiellonia kreowała sobie akcje, ale to my mogliśmy schodzić do szatni prowadząc. Po przerwie wyglądaliśmy lepiej. Wyszliśmy wyżej i w innym ustawieniu. Potrafiliśmy przeszkadzać na połówce rywali, stworzyliśmy kilka okazji i w końcówce mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Widać, nie zasłużyliśmy dzisiaj tę bramkę. Cieszymy się z tego punktu, bo wywozimy go z ultratrudnego obiektu. Przed nami kolejny okres przygotowań i mam nadzieję, że obejdzie się bez problemów kadrowych — rozpoczął trener Korony.

 

- Był taki moment, gdzie nie poszliśmy za ciosem. Mógł to być brak wewnętrznej wiary, że możemy wygrać. Nasz zespół dopiero się buduje. Nie zagraliśmy jeszcze  teoretycznie w optymalnym składzie i na to czekamy. Szanujemy dzisiejszy wynik i staramy się iść do przodu. Korona Kielce będzie tworzyła więcej sytuacji, ale potrzebujemy jeszcze trochę czasu, by nowi zawodnicy się zaadoptowali. Nabroimy jeszcze w tej lidze — zakończył szkoleniowiec.

 

Iwajło Petew: - Myślę, że dzisiaj rozegraliśmy dobre spotkanie. Niestety, mieliśmy pecha w kilku kluczowych sytuacjach. Jedyne czego nam dzisiaj brakowało to strzelenie gola. Graliśmy sprawienie, ale czasami tak bywa, że po taki mecz dobrze zakończyć zwycięstwem — podsumował spotkanie trener Jagiellonii.

 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja