Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Brakuje nam kropki nad „i”

- Nie mam pretensji do drużyny, że przegraliśmy. Szukaliśmy rozwiązań, sytuacji, ale nie wykorzystaliśmy ich. Zdarza nam się to często i dlatego mamy tak mało strzelonych goli. W ostatnich dwudziestu minutach wkradł się do zespołu „hyde park” i każdy sobie rzepkę skrobał. Nad tym musimy uczciwie popracować, równolegle do skuteczności — podsmumował mecz z Wisłą Kraków trener Korony Mirosław Smyła.

Mirosław Smyła: - Mieliśmy pomysł na ten mecz i tego przeciwnika. Mimo utraconej szybko bramki po błędzie przy wyprowadzaniu piłki staraliśmy się realizować nasz plan. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji i wydawało się, że damy radę, szczególnie w pierwszej połowie. Dokładnie z tym samym zamiarem wyszliśmy na murawę po przerwie. Niestety, faul, rzut wolny i kunszt Jakuba Błaszczykowskiego, który pokazał, dlaczego tu jest oraz co potrafi. Ten strzał zamknął już ten mecz. Nie mam pretensji do drużyny, że przegraliśmy. Szukaliśmy rozwiązań, sytuacji, ale nie wykorzystaliśmy ich. Zdarza nam się to często i dlatego mamy tak mało strzelonych goli. W ostatnich dwudziestu minutach wkradł się do zespołu „hyde park” i każdy sobie rzepkę skrobał. Nad tym musimy uczciwie popracować, równolegle do skuteczności. Rywalom gratuluję zwycięstwa, piątego z rzędu. Wisła odetchnie z ulgą, a my musimy nabrać powietrza, dalej trenować i wierzyć w swoje umiejętności – rozpoczął.

 

- Zabrało u nas jakości. Mówi się o tym, że zawodnik na pozycji napastnika, powinien tych bramek nastrzelać, natomiast umówmy się, tyle krawiec uszyje, ile ma materiału. Nie chcę się tłumaczyć, ale nie jest łatwo pozyskać i szybko wyszkolić piłkarza, który te sytuacje będzie wykorzystywał. Korona nie byłaby w tym miejscu, jakie obecnie zajmuje. Mówienie dzisiaj, że to jest główny powód, to pójście na łatwiznę, a my tego nie chcemy. Będziemy dalej się doskonalić. Jestem optymistą i wierzę, iż to pęknie, a zawodnicy podzielą się zdobyczami bramkowymi, bo są niezbędne, by punktować. Graliśmy dobry mecz. Potrafiliśmy ugryźć Wisłę, organizując się w ofensywie. Jednak cały czas brakuje nam kropki nad „i” – zakończył trener Korony.

 

Artur Skowronek: - Za nami bardzo ciężka przeprawa, by w Krakowie zostały trzy punkty. Wiedzieliśmy, że musimy zostawić serce na boisku, żeby ten ważny moment przeciągnąć na swoją korzyść. Gratuluje zespołowi, iż zaczęli mecz od szybko zdobytej bramki i później dopiero pokazali swoją ogromną jakość. Trudne spotkanie pod względem taktycznym. Korona mocno nas zaskoczyła, zmieniła zupełnie swoje ustawienie, względem poprzednich spotkań. Dlatego mieliśmy trochę problemów. Moi zawodnicy byli świadomi i dobrze zareagowali na korekty w przerwie. Druga połowa była już pod większą kontrolą i wygraliśmy w pełni zasłużenie – podsumował trener Wisły Kraków.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja