Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Walka o utrzymanie to nie jest łyżwiarstwo figurowe

- Gramy na  wiosnę jak beniaminek, czyli fajnie się prezentujemy, ale nie punktujemy. Niestety, po kolejnym meczu możemy się klepać po plecach, lecz walka o utrzymanie to nie jest łyżwiarstwo figurowe. Liczy się efekt końcowy w postaci punktów, a po dobrej postawie w spotkaniu nikt nie będzie pamiętał – podsumował spotkanie ze Śląskiem Wrocław zawodnik Korony Jakub Żubrowski.

 

Jakub Żubrowski: - Gramy na  wiosnę jak beniaminek, czyli fajnie się prezentujemy, ale nie punktujemy. Niestety, po kolejnym meczu możemy się klepać po plecach, lecz walka o utrzymanie to nie jest łyżwiarstwo figurowe. Liczy się efekt końcowy w postaci punktów, a po dobrej postawie w spotkaniu nikt nie będzie pamiętał – rozpoczął zawodnik.



- Drugą stroną tego medalu jest to, iż musimy wierzyć, że  przełamanie przyjdzie. Przyjdzie taki moment, w którym dobra gra zostanie nagrodzona  i zaczniemy być bardziej konsekwentni, bo tego nam brakuje. W poprzednich spotkaniach, kiedy dostawaliśmy bramkę, nie potrafiliśmy na to odpowiednio zareagować. Teraz nam się udaje, ale znowu brakuje kolejnego elementu, żeby tę koncentrację utrzymać do końca i spróbować przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Możemy nawet zremisować, byle nie zakończyć spotkania z zerowym dorobkiem punktowym. Przypomniał mi się film z Tomem Cruise’em, w którym bohater umiera, odradza się i przechodzi dalsze etapy, bo wie, co będzie dalej. Z nami jest podobnie. Strzelamy gola, tracimy, doprowadzamy do wyrównania, a finalnie przegrywamy. Za pięć dni mamy mecz z ŁKS-em, który wygrał z Zagłębiem w tej kolejce. Na pewno dodam im to skrzydeł, ale to też będzie starcie o trzy punkty. Grupa pościgowa, którą my też chcielibyśmy gonić, kolekcjonuje punkty, więc musimy patrzeć tylko na siebie – oznajmił. 



- Cały czas wierzymy w utrzymanie. Nie ma co mówić o cudach, tylko ciężką pracą pokazać to na boisku. Co raz więcej jest pozytywnych momentów, ale nadal nie wystarczająco. Musimy wygrywać, bo tylko to nam pomoże – powiedział.



- Moment zwątpienia przychodzi, ale mam nadzieje, że jest on krótkotrwały. Dostaliśmy takiego gonga, przez którego kilka minut nie mogliśmy wyjść z własnej połowy. Śląsk się rozpędził, miał co raz więcej stałych fragmentów, ale nie tak to powinno wyglądać. Reakcja musi być także po naszej stronie, lecz pewność siebie nie jest na najwyższym poziomie. Jesteś młodym, ambitnym gościem i chcesz wygrywać mecze po prostu. Nie ważne, jaki będzie efekt finałowy. Musimy włożyć sobie do głowy, że da się tę sytuację odwrócić. Pomijając zawirowania wokół klubu, które mogą mieć minimalny wpływ, ale nie zawracamy sobie tym głowy. Sportowo sami wpakowaliśmy się w złą sytuację w lidze, bo nie zdobyliśmy tylu punktów, by być wyżej. Idea, która powinna nam przyświecać to, że możemy dokonać czegoś wielkiego. Nie będzie się układać, mamy wyjść i cieszyć się grą jak na podwórku. Na każdego działają różne rzeczy. Naszym obowiązkiem jest być dobrej myśli – zakończył.



Erik Pacinda: - Mogę powiedzieć, że przegraliśmy wygrany mecz. Mieliśmy kilka okazji do zdobycia bramki. Nie będziemy zwyciężać, jeśli nie zaczniemy częściej trafiać do siatki. Moje trafienie cieszy, ale wolałbym to zamienić na punkty – rozpoczął.



- Mamy parę dni do meczu z ŁKS-em, a w tym czasie będziemy musieli przeanalizować to dzisiejsze starcie. Musimy wygrać w poniedziałek. I dodaje. – Przed nami jeszcze dwanaście spotkań, w których mamy obowiązek zwyciężać i zdobywać punkty – zakończył.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja