Sponsor Miasto Kielce

| Wywiad

Rafał Kielczyk

Po to jesteśmy, by tych zawodników przygotować do gry na wyższym poziomie

Rozmowa z trenerem Sławomirem Grzesikiem podsumowująca okres przygotowawczy przed rudną wiosenną sezonu 2019/20. Jak zawodnicy zaprezentowali się w pierwszym meczu, czym rządzi się specyfika pracy z drugą drużyną i co trener myśli o obecnej sytuacji związanej z koronawirusem? - Zapraszamy do lektury!

Jakby trener podsumował ten 1,5-miesięczny okres przygotowawczy?

 

Sławomir Grzesik - Treningi zaczęliśmy od 10 stycznia. Ćwiczyliśmy na swoich obiektach. Cieszmy mnie to, że rozegraliśmy wiele wartościowych sparingów z mocnymi drużynami drugo- czy trzecioligowymi. Te wyniki i gra napawała nas optymizmem. Trenować zaczęliśmy w liczbie 18 osób, w trakcie kilku chłopaków przeszło do pierwszego zespołu, czyli: Dawid Lisowski, Bartosz Prętnik, Iwo Kaczmarski, Mateusz Sowiński czy Dawid Więckowski. Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani do rundy. Szkoda, iż ułożyło się tak, że teraz nie gramy. Mimo tego remisu z Wisłą Sandomierz jesteśmy zadowoleni z naszej postawy.

 

 

Jak oceniłby Pan wspomniane spotkanie z Wisłą Sandomierz?

 

- Chcieliśmy wygrać. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania, bo Wisła się wzmocniła i gra mocną, fizyczną piłkę. To starcie mogło się różnie potoczyć. Przy wyniku 1:1 mieliśmy sytuację bramkową, a później na samym końcu, przez to, że się odsłoniliśmy, rywale mogli nas pokonać. Ten pierwszy mecz jest zawsze wielką niewiadomą w pierwszej, jak i drugiej drużynie. Było trochę nerwowości, ale zrobiliśmy parę przemyślanych akcji. Ten punkt w perspektywie grania w rundzie wiosennej, będzie cenny. Z meczu na mecz będziemy grali coraz lepiej.

 

Czyli zawodnicy ten pierwszy test w rundzie wiosennej zdali?

 

- Oczywiście, że tak. Praca jest trochę inna niż w normalnym zespole. W drużynie rezerw jest bardzo dużo zmian.

 

Czy pomimo powodu do dumy nie jest to uciążliwe, że lepsi zawodnicy co jakiś czas odchodzą do pierwszej drużyny?

 

W pewnym sensie tak, ale my się tego spodziewaliśmy. Taka jest specyfika drugiego zespołu i nawet chcemy mieć utrudnienia, żeby więcej zawodników zaliczyło sportowy awans. Po to jesteśmy, by tych zawodników przygotować do gry na wyższym poziomie. Z tego jestem zadowolony. Doskakują inni, młodsi piłkarze tacy jak Iwo Kaczmarski czy Radek Seweryś. Dajemy radę na tych trzecioligowych boiskach, nawet z niezłym skutkiem, bo jesteśmy w czołówce tabeli. Jak będzie dalej, zobaczymy.

 

 

Rozgrywaliście sparingi z różnymi drużynami, również z wyższych lig. Jakie to doświadczenie dla drużyny?

 

- Taki mieliśmy zamiar z Maćkiem Śmiechem, żeby umawiać sparingi z mocnymi rywalami i przede wszystkim seniorami, by nasi piłkarze zebrali jak najwięcej doświadczenia. Te gry kontrolne były bardzo owocne. Na początku okresu przygotowawczego notowaliśmy porażki, ale później prezentowaliśmy się coraz lepiej, a graliśmy cały czas z silnymi drużynami. Myślę, że będzie to procentować w czasie tej rundy.

 

Jak oceniłby trener postawę Iwo Kaczmarskiego oraz Radka Sewerysia i jaki scenariusz może ich czekać jeśli chodzi o rozwój w Koronie Kielce?

 

- Iwo i Radek to bardzo zdolni piłkarze. Jak na swój wiek, są mocno zaawansowani technicznie. Muszą popracować nad taktyką, szybkością grania, bo w seniorach jest to bardziej wymagane. Myślę, że zrobili w tym duży postęp. Trener Maciej Bartoszek już po obejrzeniu pierwszej połowy meczu z Wisłą Sandomierz, wziął Kaczmarskiego na ławkę rezerwowych. Świadczy to o tym, iż ci chłopcy rozwijają się w dobrym kierunku. Czeka ich jeszcze sporo pracy indywidualnej nad swoimi umiejętnościami technicznymi, ale także taktycznymi. Po to były te sparingi, żeby mogli to popoprawiać. Jak będą zdrowi, to jeden i drugi staną się w przyszłości pełnoprawnymi zawodnikami pierwszej drużyny.

 

 

Jak wygląda sytuacja kadrowa drugiej drużyny?

 

 - Mamy jeden poważniejszy uraz u Karola Malca, który ze względu na zerwanie więzadeł nie trenował przez pół roku. Teraz zaczyna ćwiczenia i w przeciągu dwóch tygodni powinien dostać zgodę na treningi z pełnym obciążeniem. Z takich drobniejszych rzeczy to Zvonimir Petrović miał kontuzję, Ernest Jopkiewicz zagrał w ostatnim meczu z Wisłą Sandomierz, ale narzeka na powtarzający się u niego uraz kolana. Poza tym wszyscy są zdrowi, zawodnicy nie mają problemów mięśniowych ani mechanicznych.

 

Jeżeli uda się dokończyć tegoroczne rozgrywki, to jak trener ocenia szansę swojego zespołu w tych pozostałych kilkunastu kolejkach?

 

- Z trenerem Maćkiem Śmiechem mamy spory problem, ponieważ myślimy co zrobić, aby jak najmniej stracić czasu, a nie wiadomo kiedy wznowimy treningi w grupie. Trzeba pamiętać, że jesteśmy drugą drużyną Korony, stąd ciężko prognozować jakim składem będziemy dysponować na dane mecze, gdyż w każdej chwili część piłkarzy może przejść do pierwszego zespołu, my z kolei będziemy mogli skorzystać z zawodników grających w Centralnej Lidze Juniorów. Ciężko prorokować, które miejsce możemy zająć w lidze, natomiast chcemy, aby zespół grał ambitnie, z pomysłem, zdobywając jednocześnie punkty. Jak to wyjdzie? Zobaczymy.

 

W związku z zaistniałymi okolicznościami, jakie podjęliście kroki na najbliższe dni?

 

- W tej chwili przygotowujemy plan na najbliższy tydzień. Każdy z zawodników dostanie indywidualną rozpiskę dotyczącą treningów w domach, na pewno nie będziemy się spotykać w grupie. Na tyle, ile można, będziemy starali się zniwelować tę stratę czasu, po to, żeby piłkarze wciąż byli gotowi do gry. Do tej chwili zawodnicy wyglądają dobrze fizycznie, co jest efektem dobrze przepracowanego okresu przygotowawczego, bo trzeba podkreślić, że naprawdę solidnie trenowali. Ci chłopcy chcą ćwiczyć, nie marudzą i są zawsze chętni do zajęć tak, że aż czasem trzeba ich hamować, stąd wierzę, że w domu wykonają zlecone zadania.

 

 

Czy któryś z zawodników, w porównaniu choćby do okresu letniego, zrobił wyjątkowo widoczny progres?

 

- To są młodzi chłopcy, którzy, chociażby ze względu na wiek, cały czas się rozwijają. Cały zespół zrobił spory postęp, każdy piłkarz wykonał progres i poszedł do przodu.

 

Ostatnie pytanie - jak trener prywatnie ocenia obecną sytuację związaną z rozprzestrzeniającym się koronawirusem?

 

- To jest bardzo trudna sytuacja, z którą spotykam się po raz pierwszy w życiu. Ciężko mi ją ocenić, ponieważ nie wiadomo jak długo potrwa przerwa i nie jest to dobrym prognostykiem, gdyż większość zespołów nie będzie trenować, przez co poziom piłkarski spadnie. Druga strona medalu jest taka, że nawet jeżeli wyższe ligi będą grały, to te spotkania będą odbywać się bez udziału publiczności, co obniży morale zespołów oraz poziom widowiska, ponieważ przede wszystkim gra się dla ludzi. Sytuacja jest trudna, natomiast najważniejsze jest zdrowie społeczeństwa, stąd musimy jakoś sobie z tym poradzić i przetrzymać ten okres.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja