Sponsor Miasto Kielce

Nastroje są pozytywne

- Nastroje po powrocie do treningów są naprawdę pozytywne, mimo tego, iż było sporo zawirowań, dużo niejasności, to staramy się, żeby zespół żył trochę innym życiem, skupiał się przede wszystkim na zajęciach - powiedział trener Korony Kielce, Maciej Bartoszek.

 

Jak trener odniesie się do wiadomych słów Ivana Marqueza w hiszpańskich mediach i oskarżeń piłkarza pod adresem Korony?

 

- Mogę powiedzieć jedynie, że od momentu, kiedy jestem w klubie to Ivana Marqueza nie widziałem na oczy, nie miałem nawet okazji się z nim przywitać. Nie było go podczas meczu z ŁKS-em, później, w związku z pandemią i wprowadzonych obostrzeń, nie wrócił do kraju. Następnie otrzymał propozycję renegocjacji swojego kontraktu i z tego, co wiem, to nie zgodził się na to. Został wezwany przez klub do Kielc m.in. po to, żeby przejść planowaną kwarantannę, nie stawił się na to wezwanie, co dla mnie jest jasne i czytelne, stąd uważam, że jakiekolwiek wypowiedzi ze strony piłkarza są nie na miejscu.

 

Jak trener ocenia formę zawodników po powrocie do treningów drużynowych?

 

- Formę większości piłkarzy, powiedzmy 90 procent z nich, oceniam na dobrą. Są wyjątki, ale mówimy o pojedynczych zawodnikach i ta ich forma z różnych względów wygląda inaczej, mamy jednak trzy pełne tygodnie przed sobą, dlatego myślę, że odpowiednio przygotujemy zespół i będziemy gotowi na wznowienie rozgrywek.

 

Czy są w zespole jakieś kontuzje?

 

- Nie ma kontuzji, chociaż należałoby tu wspomnieć o Piotrku Pierzchale, który ponownie ma problem z okiem, co eliminuje go z treningów.

 

Jakie są nastroje w zespole po powrocie do treningów?

 

- Nastroje są naprawdę pozytywne, mimo tego, iż było sporo zawirowań, dużo niejasności, to staramy się, żeby zespół żył trochę innym życiem, skupiał się przede wszystkim na treningu.

 

 

Czy może trener powiedzieć, jacy zawodnicy zostali poddani także izolacji, ale nie trenowali na pierwszym treningu z drużyną?

 

- Nie przypominam sobie, żeby byli tacy zawodnicy, których poddano izolacji, a nie trenowali na pierwszym treningu z drużyną. Oczywiście był to podział na grupy, teraz od poniedziałku również wprowadziliśmy podział, bo wiadomo, że nie możemy naraz ćwiczyć w ponad 30-osobowym składzie.

 

Jak wygląda plan przygotowań zespołu?

 

- To jest bardzo szerokie pytanie i chyba nie chodzi w nim o rozpisanie, jak ten plan będzie wyglądać szczegółowo każdego dnia. Oczywiście ze względu na to, że musieliśmy dłużej czekać na wyniki badań i nasze treningi były wstrzymane, dlatego grupowe zajęcia rozpoczęliśmy najpóźniej, ale zawodnicy na te dni mieli rozpisane też indywidualne treningi. W związku z tym, iż później zaczęliśmy, to ten pierwszy, niepełny tydzień wykorzystaliśmy w taki sposób, że mieliśmy po dwie jednostki dziennie i ćwiczyliśmy również w sobotę. W następnym tygodniu będziemy mieli dwie gry wewnętrzne, później takie gry również będziemy wplatać w ten krótki okres przygotowawczy. W pierwszych dniach pracujemy nad mocą, siłową eksplozywną, nad tym się teraz skupiamy. Zawodnicy dostali do domu zegarki z gps-em, stąd  wiemy jak pracowali i mamy nad tym pełną kontrolę.

 

 

Czy nie ma pan żalu, że Korona wznowiła treningi jako ostatnia i jest w ten sposób stratna dzień-dwa przygotowań? A jeśli weźmiemy pod uwagę, że niektóre zespoły ćwiczyły "za zamkniętymi drzwiami" już wcześniej, to ta różnica staje się jeszcze większa.

 

- Jedni kombinowali, inni nie, ale u nas podejście było bardzo solidarne i odpowiedzialne do tego, co zostało ustalone, a zapłaciliśmy tym, że do treningów wróciliśmy jako ostatni. Taka to sprawiedliwość, ale z drugiej strony widać, że Ekstraklasa zareagowała na to w odpowiedni sposób, ponieważ pierwszy mecz gramy w poniedziałek, dzięki czemu mamy dwa dni więcej na przygotowania.

 

Czy brak sparingów może okazać się znaczący w trakcie przygotowań? W jaki sposób można je ewentualnie zastąpić?

 

- Planujemy gry wewnętrzne, mamy szeroką kadrę, więc tym będziemy próbowali zastąpić sparingi, innego wyjścia nie mamy.

 

 

W poprzednich meczach dużym atutem Korony była gra w defensywie, ale po odejściu Ivana Marqueza w kadrze nie ma zbyt wielu nominalnych środkowych obrońców. Czy trenera nie martwi trochę ta pozycja? Czy trener liczy tutaj na przykład na Piotra Pierzchałę?

 

- Liczyłem na Piotra Pierzchałę, natomiast jak mówiłem wcześniej - odnowił mu się problem z okiem. Mam już jednak pewne rozwiązania w głowie, gdyby trzeba było szukać zmiennika dla "Kovy" czy "Greko", poza tym byłem bardzo zadowolony z występu tego drugiego zawodnika w starciu z ŁKS-em, stąd myślę, że gra dwójki środkowych obrońców będzie wyglądała dobrze, a w momencie kiedy trzeba będzie dokonywać korekt, to takie rozwiązania będą gotowe.

 

Odejścia którego z piłkarzy żałuje trener najbardziej i dlaczego?

 

- W tym momencie ciężko na to odpowiedzieć. Wato nie miałem okazji zobaczyć, z drugiej strony jest tu trochę wina zawodnika, że w pewnym momencie doprowadził się do takiej dyspozycji, w jakiej był. Jeżeli chodzi o Zalazara czy Marqueza, to zawsze odejście jakiegoś zawodnika jest dodatkowym problemem, zwłaszcza gdy jest to piłkarz z pozycji na której brakuje zmienników. Niestety, trener musi sobie radzić z takimi sytuacjami i jak brakuje jednego zawodnika, drugi musi go zastąpić.

 

Co zdaniem trenera spowodowało, że przygoda Vato Arveladze w Kielcach potoczyła się w ten, a nie inny sposób?

 

- Trudno mi się tu wypowiedzieć w stosunku do piłkarza, z którym tak naprawdę nie miałem sposobności się spotkać. Była sytuacja, kiedy pojawiłem się tutaj przed meczem z ŁKS-em, żeby Vato włączyć do treningu, ale jego dyspozycja na to nie pozwalała, co w pewnym sensie świadczy o tym, że zawodnik nie podchodził w pełni profesjonalnie do tego wszystkiego. Ma duży talent wrodzony i gdyby chciał popracować nad sobą, mógłby być zawodnikiem dużego formatu.

 

Co może trener powiedzieć o przygotowaniu Michaela Gardawskiego? Czy po tak długiej przerwie jest już zdrowy i będzie w stanie pomóc drużynie w końcówce sezonu?

 

- Michał, jeszcze przed zgodą na treningi grupowe, zaczął pracować indywidualnie. Wszedł później w zajęcia z drużyną, trenuje cały czas i po tym co widzę, staje się innym człowiekiem, bardziej pogodnym, częściej się uśmiecha, a to świadczy o tym, że idziemy w dobrą stronę. Liczę na to, że będzie gotowy już od pierwszego meczu.

 

 

Czy ma trener jakieś sygnały od zawodników w sprawie kończących się kontraktów i czuje się chociaż trochę spokojny, że zostaną w drużynie co najmniej do końca sezonu? Czy wręcz przeciwnie – obawia się, że nie będzie miał kim kończyć ligi?

 

- Kończyć ligę na pewno będę miał kim, bo mamy taką kadrę. Jeżeli chodzi o zawodników z podstawowego składu i tych, którzy do tej pory stanowili o sile drużyny, to wiadomo, że cały czas rozmawiamy. Liczę na to, iż pewne sprawy organizacyjno-finansowe i właścicielskie w odpowiednio szybkim tempie się unormują. Myślę, że wtedy wiele problemów zostanie rozwiązanych.

 

Arka i ŁKS zmieniły szkoleniowców, ten pierwszy klub nawet właściciela. Czy zdaniem trenera może mieć to wpływ na postawę tych zespołów?

 

- Na pewno. Każda zmiana budzi nowe nadzieje, wiarę w lepsze jutro i w takiej sytuacji na pewno jest Arka. W ŁKS-ie również tak jest, ale trudniej mi się tutaj wypowiedzieć. Bardziej te zmiany w Arce nie są dla nas korzystne, ale my też czekamy na zmianę u siebie. Jako sztab szkoleniowy wiemy co mamy zrobić i musimy zająć się czymś innym, a te sprawy zostawić odpowiednim ludziom.

 

Jak wygląda sprawa z obniżeniem kontraktów? Czy wszyscy już zgodzili się na obniżkę? Jeśli nie to czy można poznać nazwiska piłkarzy, z którymi jeszcze toczą się negocjacje?

 

- Mogę powiedzieć tyle, że to jest większość zawodników, również tych zagranicznych. Cały czas trwają rozmowy, ale myślę, że wszystko jest na dobrej drodze i te porozumienia są zawierane. Może nie tak, jakbyśmy wszyscy sobie tego chcieli, ale to też jest w pewnym sensie związane ze sprawami właścicielskimi. Nie ma sensu kogoś atakować czy chwalić, bo to nie o to chodzi. Każdy z piłkarzy ma swoje powody, rozmawia w tym momencie indywidualnie i  też mają swoje racje. Ja byłbym skłonny poczekać na finał rozstrzygnięć, który mam nadzieję, na dniach się pojawi. Zostawmy ten temat na razie i go nie ruszajmy.

 

 

Jak wyglądają negocjacje z piłkarzami odnośnie przedłużenia umów do lipca? Są zainteresowani pomocą w walce o utrzymanie do samego końca sezonu? Czy są przypadki zawodników, którzy żądają większej pensji za ten dodatkowy miesiąc gry?

 

- Żaden z piłkarzy nie sugerował, że chciałby dostać więcej pieniędzy. Poza tym, jeżeli chodzi o te rozgrywki w lipcu, to zawodnicy podchodzą do tego tak, że ten sezon chcą dokończyć. Liczę na to, iż ci piłkarze mimo kontraktów do 30 czerwca, będą dłużej grali, bo po prostu zostaną za to wynagrodzeni.

 

Czy klub uregulował już należności piłkarzom za poprzednie miesiące (od lutego) i mogą „z czystą kartą” podchodzić do treningów?

 

- W tym momencie te regulacje trwają i nie jest to takie proste. Na pewno dobrze by było, gdyby ta sprawa była zamknięta. Wiem, że działania zarządu idą w stronę, żeby te zaległe pieniądze wypłacić. Jest to na dobrej drodze, bo jestem w stałym kontakcie z prezesem Paprockim, który odpowiada za sprawy finansowe. Na razie mam spokojną głowę w tym zakresie. Wiem, że zawodnicy już czekają, ale zdaje sobie sprawę, jakie działania podejmuje klub i mam nadzieję, że odpowiednio wcześnie wynagrodzenia trafią do piłkarzy przed restartem ligi.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja