Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Mam nadzieję, że stworzymy sobie więcej sytuacji do zdobywania goli

- Zaszło sporo zmian. Będziemy grali troszeczkę inaczej, mam nadzieję, że stworzymy sobie więcej sytuacji do zdobywania goli i strzelimy tych bramek więcej. Bardzo mocno w to wierzymy. Fajnie to wygląda na treningu, a jak przełożymy to na mecze, będę spokojny — powiedział przed niedzielnym meczem z Wisłą Płock piłkarzy Korony Kielce, Jacek Kiełb. 

 

Po jednym z ostatnich treningów chwalił Cię trener Maciej Bartoszek, czy Ty też czujesz, że Twoja dyspozycja jest już optymalna, czy zbliżona do optymalnej?


Jacek Kiełb: - Jestem zadowolony z tego faktu, że trener widzi moją pracę. Dla mnie jest to na pewno bardzo budujące. Myślę, iż te najbliższe mecze, jakie są przed nami, będą odwzorowaniem tego, czy dobrze ja pracowałem, czy jako drużyna trenowaliśmy poprawnie, wtedy, kiedy ćwiczyliśmy indywidualnie.

 

Czy przymusowa przerwa spowodowała, że kolokwialnie mówiąc, doszedłeś do formy?


- Nie da się uniknąć, że w moim wcześniejszym klubie trenowałem przez ponad miesiąc indywidualnie oraz były to zajęcia ustawianie tylko i wyłącznie przeze mnie. Teraz ta praca była zdecydowanie inna, dostawaliśmy treningi, byliśmy monitorowani i tutaj na pewno sztab szkoleniowy zrobił bardzo dużą robotę. Trener Michał Dutkiewicz nas nadzorował, a to, co dawał, ja wykonywałem. Boisko zweryfikuje.

 

Czy sytuacja finansowa klubu może mieć wpływ na postawę zespołu?

 

- W tym momencie nie staramy się skupiać na tych sprawach. Wiadomo, że klub szuka rozwiązań w tym kierunku, ale to nie jest miejsce i czas, żebyśmy w szatni się o tym myśleli, bo nie od tego jesteśmy. Prezesi robią wszystko, by ta sytuacja się poprawiła, a my koncentrujemy się na swoim celu, który razem sobie postawiliśmy.

 

Czy porozumienia w sprawie obniżenia kontraktów i zaległości finansowe nie mają wpływu na atmosferę w szatni?

 

- Wiadomo, że jesteśmy ludźmi i podchodzimy do tego profesjonalnie. Wiemy, iż gospodarka bardzo ciężko ucierpiała oraz zdawaliśmy sobie sprawę, w jaki sposób mogliśmy pomóc klubowi w takiej trudnej sytuacji. Teraz musimy grać dalej i myśleć tylko o utrzymaniu, żeby Korona została w Ekstraklasie. Zgodziliśmy się na to, tak jak pozostali pracownicy. Na ten temat już nie rozmawiamy, bo to już za nami. Cel mamy obrany w szatni oraz na tym będziemy się skupiać.

 

Czy puste trybuny będą miały jakiś wpływ na grę?


- Można powiedzieć, że to pytanie retoryczne. Oczywiście, iż będą miały, nieważne czy gramy w Kielcach, czy teraz w Płocku. Jakby nie było, zawsze sporo kibiców przychodzi na te mecze i inaczej się gra. Patrząc, jak takie spotkania wyglądają w Bundeslidze, w oczy rzuca się brak tego efektu. 

 

Czy stęskniłeś się już za piłką?


- Bardzo się stęskniłem. Na pewno był to inny czas, niż ten, w którym wyjeżdżamy na urlopy oraz mamy 2-3 tygodnie wolne i wiemy, że po tym okresie wracamy. Tutaj była wielka niewiadoma. Każdy śledził, jak ta sytuacja wygląda, ale na szczęście już wróciliśmy. Nie było łatwo, bo trening z drużyną, a trenowanie indywidualne to spora różnica.

 

Czy czujesz się na siłach, żeby dźwignąć ciężar zdobywania goli, których Korona strzeliła do tej pory tak mało?

 

- Zaszło sporo zmian. Będziemy grali troszeczkę inaczej, mam nadzieję, że stworzymy sobie więcej sytuacji do zdobywania goli i strzelimy tych bramek więcej. Bardzo mocno w to wierzymy. Fajnie to wygląda na treningu, a jak przełożymy to na mecze, będę spokojny.

 

W czym dostrzegasz największy potencjał Korony przed najważniejszymi meczami w tym sezonie?


- Jestem zbudowany tym, jak każdy w treningu jest bardzo zaangażowany i jak to się przełoży na mecz, to te spotkania będą ciekawe.


Czy fizycznie jesteś już na optymalnym dla siebie poziomie?


- Tak, jest już bardzo dobrze. Ta różnica, kiedy tutaj przychodziłem, a teraz między mną na pewno jest duża. Wróciłem do swojej optymalnej wagi i czuję się niezwykle pozytywne.

 

Wszystko wskazuje, że trener będzie sporo rotował pozycjami zawodników w ofensywie. Czujesz się na siłach zagrać w ataku?

 

- Gdzie mnie trener nie wystawi, tam będę się starał oddać całe serce i zdrowie dla Korony. W tych gierkach, które mieliśmy, trener dużo rotował, wiele zmieniał na pozycjach, także szukał optymalnej, bo na pewno przyjdą takie mecze, gdzie będzie musiał sporo pozmieniać, ale ja chce być gotowy na różne warianty.

 

Czy to najtrudniejszy moment, z którym Korona musi sobie poradzić, odkąd występujesz w Kielcach?

 

- Korona, często się zdarzało, że była w ciężkiej sytuacji. Najważniejsze, że zawsze potrafiła sobie poradzić i z tego wychodziła. Na tym się skupmy i w tym kierunku musimy wszyscy myśleć.

 

Dziękuję wszystkim kibicom za te pozytywne wiadomości, które dostaje na mediach społecznościowych. One są niezwykle budujące. Bądźcie z nami w tym ciężkim momencie dla nas, bo nie zobaczymy się na stadionie, ale zdajemy sobie sprawę, że będziecie przed telewizorami. Przepraszam, że nie mogłem odpisać, ale nie mam zbytnio czasu, by siedzieć na telefonie i pisać z Wami, chociaż bardzo bym chciał. Pozdrawiam Was i widzimy się w niedzielę.

 

 

 

Jak wyglądały wasze przygotowania do sezonu w czasie pandemii, czy brakowało Wam grupowych treningów?

 

Adnan Kovacević: - Było bardzo trudno z właściwą motywacją będąc tylko w mieszkaniu i trenując raz lub dwa razy dziennie. Teraz jest lepiej, bo jesteśmy znowu na boisku.

 

Co zrobisz po 30 czerwca, czy dokończysz sezon z Koroną jako kapitan?

 

- Nie wiem, to trudne pytanie. Mam kontrakt aktualny do 30 czerwca, a co będzie dalej to nie zależy tylko ode mnie, ale również od zarządu i na ten temat będziemy jeszcze rozmawiać.

 

Co myślą na temat tej sytuacji inni zawodnicy, czy wszyscy będą grali na maksa, żeby uratować dla Kielc Ekstraklasę?

 

- Każdy z nas jest profesjonalnym zawodnikiem. Myślę, że celem każdego nawet gdyby opuszczał klub jest to żebyśmy pozostali w Ekstraklasie. Lepiej jest także dla zawodnika odejść z klubu Ekstraklasy niż z 1. Ligi.

 

Jak zapatrujesz się na grę przy pustych trybunach. Czy brak widowni demotywuje do gry, czy wręcz przeciwnie?

 

- Myślę, że będzie trudniej zmotywować się bez kibiców, bo oglądając teraz Bundesligę widać, że na końcu u zawodników brakuje tej motywacji od publiczności. Myślę, że u nas będzie tak samo.

 

Czy to już odpowiednia pora, aby wznowić rozgrywki, czy w związku z pandemią należałoby się jeszcze wstrzymać?

 

- Myślę, że to jest czas kiedy możemy znowu zacząć grać i możliwie najszybciej dokończyć ten sezon.

 

Czy zespół czuje rangę tych ostatnich 11 kolejek? Czy jako kapitan będziesz chciał dodatkowo wpływać na kolegów i motywować ich?

 

- Oczywiście, że będę motywował swoich kolegów, bo to jest moje zadanie, jestem kapitanem. Muszę również sam pokazać, że jestem zmotywowany na każdy mecz, aby osiągnąć utrzymanie Korony w Ekstraklasie. Myślę, że reszta musi mieć tak samo.

 

Czego najbardziej się obawiasz?

 

- Obawiam się kontuzji z uwagi na kończący się kontrakt, nie wiedząc co będzie dalej.

 

Czy żałujesz odejścia Ivana Marqueza, z którym grałeś w większości meczów na środku obrony? Jak dogadujesz się z Tzimopoulosem? Czy jesteście już zgrani?

 

- Może być trudniej bez Marqueza, bo graliśmy wiele meczów razem i dobrze się znaliśmy na boisku, ale nie widzę też problemu gry z Tzimopoulosem, bo graliśmy kilka razy razem i na treningach tak się przygotowujemy.

 

Czy uważasz, że odporność psychiczna, umiejętność poradzenia sobie z presją, ze stresem, będzie kluczową w tych najbliższych meczach?

 

- Oczywiście presja może być kluczowa, bo zawsze ją mamy i musimy sobie z nią radzić. W tym momencie przy walce o utrzymanie będzie duża presja i myślę, że wszyscy sobie z tym dobrze poradzą.

 

Czy fakt, że Tobie i większości zawodników wygasają po sezonie kontrakty, może mieć negatywny wpływ na pełną koncentrację w końcówce sezonu?

 

- Nie wiem jak to dokładnie wygląda u innych zawodników, ale u mnie motywacji nie będzie brakowało. Wiem, że walczymy o utrzymanie i o Ekstraklasę w Kielcach. Jestem tu już 3 lata i chcę, żeby Korona została w Ekstraklasie.

 

 

 

 

 

 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja