Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Porażka na zakończenie rundy zasadniczej Ekstraklasy

Porażką piłkarze Korony Kielce zakończyli zmagania rundy zasadniczej PKO Ekstraklasy. W niedzielę podopieczni trenera Macieja Bartoszka przegrali na Suzuki Arenie z Lechem Poznań 0:3, a wszystkie bramki w tym meczu zdobył Christian Gytkjaer.

Korona Kielce - Lech Poznań 0:3 (0:0)

 

Bramki: 49', 65', 68' Gytkjaer.

 

Korona: Kozioł - Spychała (71' Papadopulos), Kovacević, Tzimopoulos, Szymusik  - Lioi (65' Gardawski), Żubrowski (88' Kaczmarski), Forsell, Gnjatić, Pucko - Kiełb.

 

Lech: van der Hart - Butko, Satka, Rogne (76' Crnomarković), Puchacz - Kamiński (69' Skóraś), Moder, Tiba (78' Letniowski), Ramirez, Jóźwiak - Gytkjaer.

  

Żółte kartki: Gnjatić, Kovacević, Pucko, Spychała - Jóźwiak.

 

W ostatniej kolejce rundy zasadniczej PKO Ekstraklasy do Kielc przyjechał zespół Lecha Poznań, który kilka dni wcześniej na własnym stadionie pokonał Pogoń Szczecin aż 4:0. W poprzednich dwóch spotkaniach podopieczni trenera Dariusza Żurawia zdobyli tylko jeden punkt, remisując 3:3 z Zagłębiem Lubin i przegrywając 0:1 z warszawską Legią.

 

Faworytem niedzielnego starcia był Kolejorz, choć żółto-czerwoni w trzech poprzednich meczach zdobyli tyle samo punktów co goście z Wielkopolski - wygrywając 4:1 z Wisłą Płock, przegrywając 1:2 z Piastem Gliwice i remisując kilka dni temu w Lubinie z Zagłębiem 1:1. W porównaniu do tego spotkania, trener Maciej Bartoszek postanowił dokonać dwóch zmian - w miejsce Michala Gardawskiego oraz pauzującego za nadmiar żółtych kartek Milana Radina, pojawili się Ognjen Gnjatić i Mateusz Spychała.

 

 

Spotkanie Koroniarze rozpoczęli niezwykle agresywnie, podchodząc wysokim pressingiem pod bramkę Lecha, jednak przez długi czas nie przekładało się to na akcje strzeleckie. Goście odpowiedzieli tym samym, ale i w ich przypadku efekt był podobny. Bramkarz żółto-czerwonych zmuszony do interwencji został dopiero przy podaniu do Christiana Gytkjaera, kiedy zdołał ubiec napastnika Kolejorza. Kielczanie odpowiedzieli kilkanaście sekund później strzałem Mateja Pucko, lecz i w tym przypadku górą był golkiper rywali.

 

Kolejną dogodną szansę żółto-czerwoni stworzyli sobie w 31. minucie, kiedy po wrzutce z rzutu rożnego od Petteriego Forsella, do strzału doszedł Jacek Kiełb, jednak futbolówka poszybowała tuż obok słupka. Chwilę później niebezpieczny kontratak przeprowadzili poznaniacy, ale ostatecznie sytuację szybko wyjaśnili zawodnicy Korony.  

 

 

Przed przerwą żółto-czerwoni próbowali jeszcze zaskoczyć rywali, a jedną z groźnych akcji była ta z 36. minuty, gdy po szybkiej wymianie podań Forsell zgrał piłkę do wbiegającego w pole karne Kiełba, ale ten uderzył niezbyt precyzyjnie i grę wznowił Mickey van der Hart. Z kolei na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Andres Lioi, ale i ta próba skończyła się niecelnie.

 

Początek drugiej odsłony meczu należał do gości, którzy szybko objęli prowadzenie. W 48. minucie z lewej strony boiska futbolówkę w pole bramkowe dograł Pedro Tiba, tam dobiegł do niej Gytkjaer i bez większych problemów wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Podrażnieni kielczanie natychmiast ruszyli do ataku, dochodząc kilka minut później do strzału z kilkunastu metrów, jednak piłka po strzale Kiełba odbiła się od jednego z defensorów Kolejorza, przez co pewnie przejął ją van der Hart.

 

W 64. minucie sytuacja żółto-czerwonych skomplikowała się jeszcze bardziej, ponieważ arbiter, po skorzystaniu z wideoweryfikacji, uznał, że Grzegorz Szymusik zagrał piłkę ręką w polu karnym i zarządził jedenastkę, którą pewnie na gola zamienił Gytkjaer, podwyższając prowadzenie. Nie minęły jednak cztery minuty, a Duńczyk po raz trzeci wpisał się na listę strzelców, wykorzystując podanie od Tymoteusza Puchacza.

 

 

Pomimo wysokiej przewagi Lecha, piłkarze Korony walczyli wciąż ambitnie. Kwadrans przed końcem meczu przed szansą zdobycia gola stanął Themistoklis Tzimopoulos, który w ekwilibrystyczny sposób próbował pokonać golkipera Kolejorza, ale ostatecznie przestrzelił. Później kielczanie stworzyli sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji, jednak żadna z nich nie skończyła się bramką i trzy punkty powędrowały do Poznania.

 

 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja