Sponsor Miasto Kielce

Cenne zwycięstwo Korony z Sandecją

W spotkaniu 12. kolejki Fortuna 1 Ligi Korona pokonała Sandecję Nowy Sącz 1:0. Jedyną bramkę w tym meczu zdobył kapitan kielczan Jacek Kiełb.

Korona Kielce - Sandecja Nowy Sącz 1:0 (1:0)

 

Bramki: 17' Kiełb

 

Korona: Kozioł - Szymusik, Tzimopoulos, Szywacz, Kordas (74' Grzelak) - Podgórski, Gąsior (83' Diaz),  Kaczmarski (66' Petrović), Kiełb (K), Łysiak (74' Cetnarski) - Długosz (83' Lisowski).

 

Sandecja: Pietrzkiewicz - Danek, Szufryn (K), Piter-Bucko, Dziwniel - Walski, Kasprzak, Chmiel (69' Mandrysz), Ogorzały, Małkowski (62' Victor) - Korzym (89' Boczek).

 

Żółte kartki: Podgórski, Szymusik - Ogorzały, Szufryn x2

 

Czerwona kartka: Szufryn (Sandecja)

 

Mimo, iż początkowe fragmenty spotkania należały do gości, to jednak najgroźniejszą akcję pierwszych minut przeprowadzili kielczanie. W 12. minucie po dośrodkowaniu Jacka Podgórskiego, mocny strzał lewą nogą z powietrza oddał będący w polu karnym Jacek Kiełb, ale uderzenie kapitana Korony przeleciało nad bramką Dawida Pietrzkiewicza.

 

Już kilka chwil później podopieczni trenera Macieja Bartoszka wyszli na prowadzenie. Bardzo dobry rajd prawą stroną boiska przeprowadził Wiktor Długosz, będąc przy końcowej linii boiska zagrał do Jacka Kiełba, który obrócił się z piłką i strzałem lewą nogą pokonał bramkarza Sandecji.

 

 

W kolejnych minutach żadna z drużyn nie była w stanie stworzyć groźnych sytuacji do zdobycia gola i do przerwy kielczanie prowadzili 1:0.

 

Drugą połowę nieco odważniej zaczęli gracze Sandecji, jednak nie przyniosło im to żadnych konkretów w postaci strzelonego gola. Kielczanie próbowali odpowiadać na ataki rywali, ale nie byli na tyle dokładni żeby zagrozić bramce Pietrzkiewicza.

 

Około 70. minuty Korona dwukrotnie groźnie zaatakowała. Najpierw strzał Remigiusza Szywacza przeleciał nad bramką, a chwilę później uderzenie Zvonimira Petrovicia zostało zablokowane przez obrońców rywali.

 

 

Na kilkanaście minut przed końcem, groźny rzut wolny niedaleko narożnika pola karnego mieli goście. Po dośrodkowaniu piłkę uderzał jeden z graczy Sandecji, jednak futbolówka przeleciała obok bramki strzeżonej przez Marka Kozioła.

 

W końcówce czerwoną kartką ukarany został kapitan Sandecji Dawid Szufryn przez co sytuacja gości stała się jeszcze trudniejsza. Kielczanie do ostatnich sekund kontrolowali przebieg spotkania i ostatecznie pokonali rywali 1:0.

 

Już w środę o godz. 17, Korona rozegra zaległy mecz 10. kolejki Fortuna 1 Ligi. Przeciwnikiem kielczan na Suzuki Arenie będzie Stomil Olsztyn.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja