Sponsor Miasto Kielce

MS

Marcel Gąsior: Warto stawiać na Koronę

O odbudowaniu swojej dyspozycji w Koronie Kielce i stawianych przed sobą celach porozmawialiśmy z Marcelem Gąsiorem.

 

W związku z zakażeniami wśród zawodników naszej drużyny mecz z Termalicą został przełożony. Jak takie przerwy wpływają na waszą dyspozycję?

- Mamy duże doświadczenie z pierwszej fali pandemii, gdzie wszyscy byliśmy w domach przez dłuższy czas i realizowaliśmy założenia trenera Michała Dutkiewicza. Chociaż brakowało nam piłki, to nie mieliśmy żadnego problemu pod względem fizycznym. W tym tygodniu te komplikacje są nieco mniejsze. Część zawodników musiała spędzić ten czas w domu i odpuścić parę jednostek treningowych. Zdrowie jest najważniejsze i nie ma co lekceważyć tego wszystkiego. Mam nadzieję, że to się nie odbije na naszej formie fizycznej i w tym tygodniu każdy z nas będzie mógł się w spokoju przygotowywać do meczu z Tychami. 

 

W ostatnich 3 meczach zdobyliśmy w sumie 7 punktów. Takiej serii Korona nie miała od dłuższego czasu. Co wpłynęło na poprawę jakości gry?

- Według mnie to był czas, którego potrzebował cały zespół. Dobrze wiedzieliśmy, że po tak wielu transferach będziemy musieli się zgrać na boisku, jak i poza nim. Aklimatyzacja stanowi bardzo ważny element w każdej ekipie. Jeden zawodnik będzie ją przechodził w szybszym tempie, a inny będzie musiał poświęcić na to więcej czasu. Staraliśmy się jak najlepiej pomóc chłopakom, żeby ich wdrożyć do naszej drużyny. Wydaje mi się, że teraz lepiej to funkcjonuje i te trzy ostatnie mecze pokazały, że jesteśmy w stanie punktować nawet z czołówką. Liczę, że to dalej będzie tak wyglądać i będziemy tą Koroną, na którą wszyscy czekamy i mocno jej kibicujemy. Wiemy, że mamy potencjał i chcemy to wszystko przekuć na wyniki. Priorytetem dla nas jest pokazanie kibicom, że warto na nas stawiać.

 

Jak oceniasz swój pobyt w Kielcach? Wystąpiłeś w 16 spotkaniach, zdobyłeś 1 bramkę i 1 raz asystowałeś.

- Oceniam je bardzo pozytywnie, ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że z każdym przepracowanym tygodniem, czy nawet dniem może być jeszcze lepiej. Mocno pracuję na treningach, żeby było to widoczne już w najbliższych meczach. Dzięki dostaniu szans w ostatnich spotkaniach wzrosła moja pewność siebie i wiem, że będę w stanie wiele dać temu zespołowi. Co do statystyk to mogą być one bardziej okazałe. Moja obecna pozycja skupia się bardziej na defensywnej stronie i na zabezpieczaniu tego wszystkiego. Myślę, że jestem w stanie dołożyć jeszcze parę bramek i asyst, ale tak jak wcześniej wspomniałem skupiamy się na kolektywie i punktowaniu. To jest naszym celem numer 1. A wiadomo, jeśli uda się wpisać na listę strzelców lub asystentów to będzie to dodatkowy plusik dla mojej osoby.

 

Jaki cel stawiasz sobie na dalszą część rundy? 

- Cel indywidualny trzeba połączyć z aspiracjami całej ekipy. Nie ma co ukrywać, że walczymy dalej o szóstkę, która da nam baraże i możliwość walki o upragniony awans. Mnie osobiście nie było jeszcze dane zadebiutować w Ekstraklasie, dlatego jest to moim marzeniem. Mam nadzieję, że całym zespołem wrócimy tam, gdzie jest miejsce Korony Kielce i będziemy mieli, co świętować w naszym mieście.

 

Co wpłynęło na to, że nie znalazłeś uznania w Widzewie Łódź? W Koronie Twoja rola odgrywa większe znaczenie.

- Można tutaj powiedzieć o dużym nieszczęściu i po prostu ludzkim pechu. Już na pierwszym treningu doznałem urazu, który wykluczył mnie z gry na miesiąc. Gdy już myślałem, że wszystko będzie dobrze i wrócę do treningów z drużyną to ta kontuzja się odnowiła i przez kolejne półtora miesiąca można było mnie częściej zobaczyć w gabinetach lekarskich niż na murawie. Był to trudny dla mnie czas, ale tak czasami jest w życiu. Wiosną, gdy po przepracowaniu okresu przygotowawczego miałem nadzieję, że wszystko się ustabilizuje to nadszedł czas pandemii. Rok w Widzewie był chaotyczny, ale końcowo trzeba się cieszyć, że sportowo zrobiliśmy awans. Na pewno będę pozytywnie wspominał szatnie i to, co tam zastałem. Teraz cieszę się, że jestem w Kielcach, pozostaję zdrowy i mogę co tydzień pokazywać na co mnie stać. Klub wyciągnął do mnie rękę i pokazał, że ma plan na moją osobę. Z każdym treningiem i meczem będę starał się udowodnić, że był to dobry wybór, i że Korona będzie miała ze mnie dużo radości.  

Strefa sponsora

Właściciel
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor premium
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Przedsiębiorca uzyskał subwencję finansową w ramach programu rządowego „Tarcza Finansowa 2.0 Polskiego Funduszu Rozwoju dla Mikro, Małych i Średnich Firm”, udzieloną przez PFR SA.
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja