Sponsor Miasto Kielce

Tadeusz Mielczarek: Dla Korony zacząłem tworzyć kiedy klub był w trzeciej lidze

Historia pana Tadeusza i jego wyjątkowej pasji jest na tyle ciekawa, że postanowiliśmy ją Wam przybliżyć. Serdecznie zapraszamy do sprawdzenia efektów naszej rozmowy telefonicznej. 

Panie Tadeuszu skąd pomysł na takie nietypowe hobby?

- Nudziło mi się czasem w wojsku i wtedy zaczynałem myśleć czym tu się zająć. Zacząłem pisać swoje krzyżówki w najprostszej formie. Umieściłem jedną z nich na kopercie, wtedy jeszcze takiej trójkątnie zamykanej. Narysowałem ją właśnie na tym trójkącie od wewnętrznej strony i wysłałem do domu. Obawiałem się jedynie kontroli listu przez dowództwo.

 

Używał pan swoich prac w określonym celu?

- Tworzyłem krzyżówki dla znajomych i rodziny na różne okazje. Umieszczałem na nich życzenia urodzinowe albo imieninowe i wysyłałem zamiast tradycyjnych kartek. Można było z tego stworzyć także pozdrowienia z wakacji albo co tylko człowiekowi do głowy przyszło.

 

Czy były momenty kiedy miał pan przerwy w pisaniu krzyżówek?

- Oddelegowano mnie do firmy Dromex i byłem pracownikiem w Libii gdzie, spędziłem dwa lata budując drogi. Następnie zaproszono mnie do Iraku do prac przy budowie autostrady. Widziałem wtedy na własne oczy, jak wyglądało jedno z najbogatszych państw świata - Kuwejt. Gałki człowiekowi wychodziły z orbit na widok tego, co było dostępne w sklepach i złota, które ozdabiało wszystko wokół. Pracowaliśmy po 16 godzin dziennie, więc nie było zbyt wiele czasu na rozwijanie swoich pasji, wliczając w to również moje krzyżówki.

 

Co pan zrobił po powrocie z zagranicznych kontraktów?

- Po powrocie związałem się na stałe z Kielcami. Tu wcześniej zbudowałem swój dom, gdzie zamieszkałem wraz z rodziną. Znalazłem też więcej czasu na wymyślanie kolejnych haseł i nanoszenie ich na papier. Moje przedsiębiorstwo było już w stanie likwidacji, więc odszedłem na emeryturę.

 

Czy ma pan jakieś inne pasje związane z twórczością?

- Oprócz krzyżówek lubię również coś napisać. Czasem ogłaszają konkursy na stronach różnych instytucji na tekst o określonej tematyce i ja wtedy piszę swoje i wysyłam. Ostatnio napisałem o roku życia w pandemii, ponieważ taki był temat przewodni. Jeśli ktoś chciałby poszukać to na stronie internetowej Muzeum Historii Kielc również można znaleźć moje prace. Notuje też sam dla siebie to co aktualnie dzieje się w kraju i na świecie.

 

Jak wyglądała pana aktywność związana z rysowaniem przed nastaniem czasów pandemii?

- Przed pandemią miałem dużą satysfakcję z opisywania w krzyżówkach wszystkich ważnych wydarzeń regionalnych. Kiedy szedłem ze skopiowanymi i wyciętymi egzemplarzami na różne uroczystości organizowane w Kielcach to ludzie już mnie kojarzyli. Sami podchodzili i pytali czy mam jeszcze jakieś egzemplarze do rozdania, bo oni bardzo chętnie by przeczytali co tym razem wymyśliłem. Takie sytuacje utwierdzały mnie w przekonaniu, żeby robić to dalej, gdyż są osoby, którym moja praca sprawia radość, a to chyba w tym wszystkim jest najważniejsze. Uśmiechy na twarzach czytających dawały mi energię do tworzenia nowych zagadek na coraz większą skalę przez ostatnich kilkanaście lat.

 

 

Czyli był pan częstym uczestnikiem wydarzeń publicznych?

- Wcześniej chodziłem na różne uroczystości organizowane w Kielcach na przykład na Placu Wolności i przekazywałem zebranym swoje krzyżówki. Każdy mnie wtedy pytał, jak ja to robię i jak się to czyta? Tłumaczyłem, że jest to system nakładczy, a hasło jest podzielone na trzy wersy. Co do czytania to naprowadzanie po kropkach i skupianie uwagi na czytaniu jednym okiem zazwyczaj wystarczało do rozwiązania zagadki.

 

Czy tworzył pan na zlecenie którejś instytucji?

- Miałem przyjemność stworzyć na prośbę Biura Wystaw Artystycznych projekty krzyżówek z zapisanymi w nich najsławniejszymi myślami filozofów w ramach wydarzenia „Noc Muzeów” w Kielcach. Zwiedzającym bardzo spodobała się ta atrakcja, a pani Stanisława Zacharko dyrektor BWA zaprosiła mnie na Wzgórze Zamkowe, gdzie miało odbyć się uroczyste podsumowanie akcji. Zabrałem ze sobą trochę krzyżówek i okazało się, że to był dobry ruch, ponieważ wszyscy zgromadzeni pytali mnie o moje prace i prosili o chociaż jeden egzemplarz krzyżówki. Byłem niezmiernie zaskoczony i uradowany takim obrotem spraw.

 

Gdzie znajdują się pana prace?

- Większość napisanych krzyżówek przekazałem do Muzeum Historii Kielc, aby wszyscy zainteresowani mogli się z nimi zapoznać. Zostawiłem sobie po egzemplarzu na pamiątkę i wydałem własny tomik, gdzie znajdują się prace o każdej tematyce.

 

Co oznaczają dopiski pod pana krzyżówkami?

- Pod każdą krzyżówką coś dopisuje. Ludzie czasem mnie pytali czy to jest rozwiązanie hasła z krzyżówki? Wtedy tłumaczyłem im, że to są takie moje przemyślenia albo dedykacje. Kiedyś bardzo ładnie pisałem, teraz charakter pisma trochę się pogorszył. Ręka już mi lekko drży, ale staram się by było to jak najbardziej czytelne.

 

Jest pan zadowolony z tego, co osiągnął do tej pory?

- Za młodu postanowiłem sobie, że jakie by to moje życie nie było to swoją pracą do czegoś muszę dojść. I mogę sam przed sobą powiedzieć, że doszedłem.

 

 

Jak zaczęła się pana przygoda z pisaniem projektów dedykowanych Koronie Kielce?

- Prace dla Korony zacząłem tworzyć kiedy klub był w trzeciej lidze. Było to, o ile dobrze pamiętam za trenera Wdowczyka. Później każdemu nowemu szkoleniowcowi przekazywałem kolejne krzyżówki i oni chętnie je ode mnie brali i rozwiązywali, podając również dalej piłkarzom. Pisałem je też w językach obcych jak choćby po angielsku czy hiszpańsku dla Airama Cabrery i trenera Pachety. To byli bardzo uśmiechnięci, mili ludzie, więc chciałem dla nich zrobić coś specjalnego. W tłumaczeniach pomagali mi najbliżsi albo ich znajomi.

 

Przekazywał pan krzyżówki do klubu tylko za pośrednictwem trenerów pierwszego zespołu?

- Nie zawsze trafiałem bezpośrednio do trenerów. Czasem zostawiałem krzyżówki u ochroniarza przy szlabanie. Niekiedy prosiłem o pomoc panie pracujące w Sklepie Kibica, gdzie zdarzało mi się też wycinać krzyżówki dla kibiców, które później rozdawałem na stadionie. Spotykałem się z ich strony z dużą serdecznością. Pracownicy Biura Prasowego też pomagali rozpowszechniać moje prace,  umieszczając je w programach meczowych rozdawanych w dniu meczu. Można powiedzieć, że po jakimś czasie to każdy już mnie tam rozpoznawał i ja też znałem wielu ludzi z całego klubu.

 

Czy w ostatnim czasie angażował się pan w większe projekty czy woli pan pojedyncze krzyżówki?

- Wysłałem swoje krzyżówki w formie tablo z życzeniami z okazji ostatnich świąt Bożego Narodzenia do instytucji miejskich i redakcji prasowych oraz telewizyjnych z terenu Kielc. Przekazałem je w ten sposób, ponieważ pandemia nie pozwoliła mi na dostarczenie ich osobiście.

 

Co może pan powiedzieć o ostatniej pracy stworzonej dla piłkarzy i sztabu szkoleniowego Korony?

- Wspaniale, że kierownictwo klubu powierzyło drużynę Kamilowi Kuzerze. Jest się z czego cieszyć. To zasłużony były piłkarz Korony i coraz lepszy trener. Przekazałem za pośrednictwem swojego zięcia nową krzyżówkę dla piłkarzy i trenera Kuzery, żeby ich zmotywować przed meczem z GKS-em Tychy. Ukryłem tam hasło: „Ostatnie mecze to gra dobrej klasy. Taka właśnie gra pozwoli Koronce powrócić do Ekstraklasy.” Wiem, że część zawodników już umie je odczytywać i widziałem na materiale wideo, jak trener fachowo tłumaczy w jaki sposób trzeba to robić. Jestem mu bardzo wdzięczny za to, że przekazuje tę wiedzę piłkarzom.

 

Panie Tadeuszu czego można panu życzyć na koniec rozmowy?

- W moim wieku można życzyć przede wszystkim zdrowia. Bo z tym nie zawsze jest tak, jak by się chciało. Wzrok już nie ten sam, co wcześniej. Dopóki będzie się jednak dało pisać to będę tworzył te moje krzyżówki, o naszych klubach, kochanych Kielcach, województwie i ludziach co swoimi zdolnościami wpływają na wszystko, co nas otacza, żeby tym zainteresować innych i dać z ich rozwiązywania trochę radości czytającym.

 

 

Strefa sponsora

Właściciel
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Przedsiębiorca uzyskał subwencję finansową w ramach programu rządowego „Tarcza Finansowa 2.0 Polskiego Funduszu Rozwoju dla Mikro, Małych i Średnich Firm”, udzieloną przez PFR SA.
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja