Sponsor Miasto Kielce

JP

Pogadanki: Filipe Oliveira

W ramach podsumowania półrocznego pobytu w Koronie Kielce porozmawialiśmy z pomocnikiem naszej drużyny, Filipe Oliveirą.

Wkrótce minie pół roku, od kiedy dołączyłeś do Korony. Jak się czujesz w Polsce?

- Jak mam być szczery, czuję się tutaj bardzo szczęśliwy. Gdy opuszczałem Portugalię to nie wiedziałem, czego się spodziewać, ale potrzebowałem zmian. W mojej ojczyźnie nie czułem się spełniony, ale mój los odmienił się po dołączeniu do Korony. Bardzo się cieszę, że mogę pokazywać tutaj swoją grę i mam nadzieję, że będzie nam szło coraz lepiej. 

 

Dlaczego zdecydowałeś się na przeprowadzkę właśnie do Polski? Czy miałeś oferty z klubów z innych krajów?

- Nie, rozmawiałem tylko z jedną osobą o moim transferze do Polski. Według mnie oferta z Korony była najlepszą dla mnie i bardzo chciałem przyjść do tego klubu. Kiedy grałem w piłkę w Portugalii to nie byłem do końca szczęśliwy. Chciałem spróbować czegoś nowego i powtórzę to jeszcze raz, ale naprawdę czuje, że spełniam się w Kielcach.

 

Czy zanim pojawiłeś się w Koronie to słyszałeś coś o naszym kraju?

- Tak, d moi przyjaciele, którzy byli wcześniej w Polsce opowiadali mi o kraju. Przede wszystkim o tym, że zima jest długa i bardzo zimna. Jeśli chodzi o resztę to zapewniali mnie, że jest to dobre miejsce do zamieszkania i że Polacy są dobrymi ludźmi.  Czuli, że mi się tutaj spodoba. Teraz mogę potwierdzić, że mieli rację.

 

Czy miałeś okazję grać wcześniej przeciwko jakiemuś polskiemu piłkarzowi?

- Nie jestem pewny, ale wydaje mi się, że grałem przeciwko reprezentacji Polski, kiedy miałem chyba 18 albo 19 lat. Było to podczas turnieju rozgrywanego w Portugalii. Pamiętam, że była tam jeszcze drużyna USA i kadry innych krajów, których nie mogę sobie teraz przypomnieć. 

 

Jak wspominasz swoje pierwsze tygodnie w Koronie? Czy ciężko było Ci się zaaklimatyzować?

- Było trochę ciężko, na pewno dużym wyzwaniem była pogoda. Gdy przyjechałem to padał akurat śnieg, więc dla mnie była to spora zmiana. Natomiast jeśli chodzi o sam zespół to zostałem przyjęty naprawdę bardzo dobrze i czułem się od początku komfortowo. Po jakiś 2-3 tygodniach mogłem już powiedzieć, że jest jak w domu.

 

Od początku stałeś się jednym z najważniejszych zawodników w naszej drużynie. Jakie było Twoje pierwsze wrażenie o poziomie polskiego futbolu? 

- Na pewno trzeba przyznać, że jest nieco inny niż w moim kraju, gdzie gra jest bardziej kontaktowa. Tutaj trzeba trochę więcej biegać i walczyć. W Portugalii opieramy się głównie na taktyce i technice, ale uważam, że po kilku tygodniach mojego pobytu w Koronie poczułem już większą swobodę na murawie. 

 

Wiele osób mówiąc o polskiej piłce zaznacza, że dominuje tutaj przede wszystkim fizyczność. Niektórzy nawet żartują, że są drużyny, które nie potrzebują piłki do gry.

- Coś w tym może być, ale zależy to też od jakości zawodników, których posiada dana ekipa. Widzimy na treningach, ale również w trakcie przedsezonowych przygotowań, że dużą rolę odgrywa fizyczność. Według mnie owszem, jest ona ważna, ale trzeba pamiętać, że bycie dobrym fizycznie nie zawsze będzie się wiązało z byciem tak samo dobrym taktycznie. Trzeba pamiętać, że obydwie te cechy są potrzebne na boisku.

 

Teraz pewnie jesteś zadowolony, bo od kiedy Koronę przejął trener Dominik Nowak to gramy bardziej ofensywny futbol. Bliższy temu, co spotkało się na portugalskich boiskach.

- To jest właśnie styl gry, który znam z mojego kraju. Trener zwraca dużą uwagę na część techniczną podczas treningu. Muszę przyznać, że teraz czuję się bardziej komfortowo i mogę się bawić grą. W ostatnich meczach występowałem na innej pozycji niż dotychczas i jestem z tego zadowolony.

 

Co najbardziej zaskoczyło cię w polskiej lidze?

- Myślę, że był to właśnie ten aspekt fizyczny, dlatego też jest bardzo ciężko. Trzeba również zaznaczyć, że w Polsce inaczej wygląda także trening.

 

Jak współpracuje Ci się z trenerem Nowakiem? Co możesz o nim powiedzieć?

- Moim zdaniem jest dobrym szkoleniowcem, który stara się nam dużo mówić oraz tłumaczyć swoje decyzje. Mam z nim dobre relacje. 

 

W ostatnich kilku meczach mogliśmy zobaczyć naszych kibiców, którzy wrócili na stadion. Jak wrażenia?

- To jest niesamowite. Jestem naprawdę szczęśliwy, że w końcu możliwe było rozgrywanie spotkań ze wsparciem z trybun. Niestety jeszcze nie możemy być z wszystkimi fanami przez limity, jakie są wprowadzone, ale mamy nadzieję, że już niedługo się to zmieni i będziemy czuć jeszcze większą interakcję. 

 

Myślisz, że wsparcie z trybun jest dla naszej drużyny wartością dodaną?

- Zdecydowanie tak, kibice dodają nam dużo energii. Śpiewają piosenki, których wprawdzie nie rozumiem, ale czuję o co w nich chodzi. To wspaniałe.

 

Jakie dostrzegasz różnice między kibicami w Portugalii, a polskimi sympatykami?

- Według mnie tutaj jest lepiej. W Portugalii mamy może 3-5 klubów w pierwszej lidze, które mają dobrych fanów. Tutaj nawet drugoligowe drużyny mają swoich wspaniałych sympatyków. Dopiero w Polsce zobaczyłem, jak wygląda prawdziwy doping.

 

Jak ocenisz infrastrukturę sportową w naszym kraju? Czy było coś, co Cię zszokowało?

- Jestem pozytywnie zaskoczony. Jeśli chodzi o warunki na pierwszoligowych obiektach to są one dobre, ale już niżej nie wygląda to aż tak okazale. Według mnie Suzuki Arena zasługuje, by były na niej rozgrywane mecze na poziomie Ekstraklasy. Wszyscy są tutaj dają z siebie wszystko, żeby to dobrze wyglądało. Jestem szczęśliwy, że mogę być tego częścią i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie wrócimy do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. To sprawiłoby dużo radości całej żółto-czerwonej społeczności.

 

Jeśli chodzi o Twoje dotychczasowe występy w barwach Korony to jak oceniłbyś swoją grę?

- Myślę, że od początku zostałem tutaj dobrze przyjęty i poczułem się szczęśliwy, dzięki czemu wzrosła moja pewność siebie. Tak, jak wspomniałem wcześniej, zanim przyjechałem do Kielc to było zupełnie inaczej, moja samoocena była niższa. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej i dam wiele dobrego Koronie. 

 

Na boisku można było Cię zobaczyć na pozycji środkowego pomocnika, ale u siebie w kraju występowałeś także, jako lewoskrzydłowy. Na której z tych pozycji czujesz się lepiej?

- Wolę występować, jako środkowy pomocnik i tak też najczęściej gram. Jestem zawodnikiem bardziej ofensywnym, ale nie mam problemu, by pomagać także w defensywie. Nie lubię siedzieć na ławce rezerwowych, więc tak naprawdę mogę grać gdziekolwiek tylko chciałby trener. 

 

Jak myślisz, co mogliśmy zrobić lepiej, jako zespół w minionym sezonie?

- Nasza drużyna ma bardzo duże aspiracje. Jesteśmy młodą ekipą i na pewno musimy zwrócić uwagę na naszą koncentrację podczas rozgrywanych spotkań, dlatego że ostatnie mecze pokazały, że po zdobytych golach brakuje nam konsekwencji w grze i przeciwnicy dochodzą do sytuacji bramkowych. Gdyby nie to, to może walczylibyśmy w barażach. Jednak w pojedynkach z Arką i Widzewem  można było zauważyć, że jeszcze trochę nam brakuje. Musimy do ostatnich minut walczyć na boisku i wtedy na pewno będzie lepiej. Skupienie jest kluczowe.

 

Jakie stawiasz sobie cele cele przed nowym sezonem? Mamy nadzieję, że zostajesz z naszą drużyną.

- Oczywiście, mam jeszcze rok kontraktu. Spełniam się tutaj i chcę pomóc Koronie w awansie do Ekstraklasy. Wtedy będę szczęśliwy, jak nigdy wcześniej. 

 

Myślisz, że dzięki dobrej grze w żółto-czerwonych barwach zapracujesz na transfer do mocniej ligi?

- Uważam, że tak, ale powtórzę jeszcze raz. Podoba mi się w Kielcach i na razie nie myślę o przeprowadzce stąd do innego miejsca.

 

Czy na ten moment masz jakieś piłkarskie marzenie?

- Jak byłem nastolatkiem to owszem, wybiegałem daleko w przyszłość i marzyłem o tym, gdzie mógłbym zagrać. Teraz mam 27 lat i wiadomo, w każdym wieku można mieć swoje cele, ale nie myślę o tym. Skupiam się przede wszystkim na teraźniejszości i chce stawać się coraz lepszym piłkarzem, a co z tego będzie dalej to zobaczymy w przyszłości.

 

Jako początkujący piłkarz byłeś bardzo utalentowany i grałeś w jednej z pięciu najlepszych lig europejskich. Grałeś z wieloma utalentowanymi piłkarzami, którzy grają w topowych drużynach. Jak myślisz, co wpłynęło na to, że nie jesteś w podobnym miejscu, co chociażby twój znajomy, Bernardo Silva?

- Wiele osób zadaje mi to samo pytanie i w sumie ciężko znaleźć jednoznaczną odpowiedź na to pytanie. Na pewno nie mogę obwiniać nikogo o taki stan rzeczy. Według mnie dużą rolę odegrał w tym aspekt mentalny. Myślę, że nie miałem wystarczająco dużo siły psychicznej, żeby być na topie. Dopiero na przestrzeni lat stałem się dojrzalszy. Teraz czuję się inaczej i na pewno moja pewność siebie jest na wyższym poziomie, dzięki czemu lepiej prezentuje się na murawie. Czasami zdarzają mi się chwile słabości i potrzebuję wsparcia, by walczyć dalej. Jest to częścią ludzkiego życia. Myślę, że nie jestem w tym odosobniony. Często ludzie myślą, że jak zaczynasz grać w jednym z topowych klubów to jest łatwiej, ale trzeba pamiętać, jak duże znaczenie ma także trener, przygotowanie mentalne i pozostałe kwestie. 

 

Jak Ci idzie z nauką naszego języka? 

- Język polski jest bardzo trudny, jest zupełnie inny niż portugalski. Znam kilka słówek, po części rozumiem, jak ktoś coś do mnie mówi, ale jest ciężko. Będę próbował się więcej nauczyć.

 

Jak Ci się podobają Kielce? Udało Ci się coś zwiedzić w naszym mieście?

- Staram się w wolnych chwilach spacerować i poznawać miasto, ale jeżdże również w inne miejsca. Byłem w Warszawie i mogę śmiało powiedzieć, że w Polsce jest pięknie. Jest dużo zielonej przestrzeni i to mi się podoba.

 

Właśnie trwa Euro 2020. Jaki jest Twój typ, jeśli chodzi o zwycięzcę turnieju?

- Mam nadzieję, że wygra Portugalia, ale piłka jest nieprzewidywalna i tak naprawdę nie można przewidzieć, kto odniesie końcowy sukces. Mimo wszystko najlepszą drużyną według mnie jest reprezentacja Francji, z którą właśnie jesteśmy w grupie właśnie z możemy mieć problem.

Strefa sponsora

Właściciel
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Przedsiębiorca uzyskał subwencję finansową w ramach programu rządowego „Tarcza Finansowa 2.0 Polskiego Funduszu Rozwoju dla Mikro, Małych i Średnich Firm”, udzieloną przez PFR SA.
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja