Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

[Akademia] Podsumowanie jesieni okiem trenera Marka Mierzwy

Koniec roku to czas podsumowań. O zakończonej rundzie jesiennej sezonu 2021/22 w wykonaniu drugiej drużyny Korony oraz zespołów Akademii porozmawialiśmy z trenerem rezerw oraz koordynatorem szkolenia młodzieży w naszym klubie, Markiem Mierzwą. 

Druga drużyna odniosła 12 zwycięstw, 3 razy zremisowała i 2 razy zeszła z murawy bez punktów. Jak trener ocenia rundę jesienną w naszym wykonaniu?
- Za dużo o dwie porażki. Przede wszystkim była to nieco dziwna runda ze względu na to, że troszkę komplikowała się nam sytuacja, kiedy schodziło do nas wielu zawodników pierwszego zespołu. Wtedy nasza gra była mocno szarpana. Sporo czasu zajęło nam, by to wszystko sobie poukładać i określić ze sztabem Korony, jak ma wyglądać. Mamy postawione przed sobą cele zarówno sportowe, jak i szkoleniowe. W pierwszej kolejności chcemy awansować do trzeciej ligi, ale również zależy nam na pomocy pierwszej ekipie w ogrywaniu piłkarzy, szczególnie tych młodych. Dużą uwagę przykuwamy także do rozwoju chłopców w wieku juniorów. Trzeba przyznać, że mamy w swoich szeregach kilku naprawdę rokujących zawodników. Wracając jeszcze do początku, to nie był może najlepszy, pogubiliśmy troszkę punktów, z naszą grą bywało też różnie. Musieliśmy kilka rzeczy zmienić i myślę, że patrząc na drugą część rundy i naszą dominację nad przeciwnikami można być dobrej myśli. Podsumowując, jesień byłaby lepsza, gdyby nie te dwie przegrane. Natomiast chce zaznaczyć, że jesteśmy w niezłej sytuacji przed wiosną i na pewno będziemy walczyć do końca.


W Hummel IV Lidze mamy najlepszą siłę ofensywną. W sumie strzeliliśmy 46 bramek. To dobry prognostyk przed drugą częścią sezonu?
- Myślę, że tak. Ponownie wrócę do końcówki rundy jesiennej, w której zaczęliśmy częściej trafiać do siatki rywali. W dwóch meczach wygraliśmy po 6:0, w jednym 4:0 i było także kilka innych spotkań, w których stworzyliśmy sobie sporo sytuacji. Dużo bramek zdobyliśmy, a przy tym też sami nie straciliśmy ich zbyt wiele.

 

Końcówkę rundy mieliśmy bardzo udaną, nie przegraliśmy 7 kolejnych spotkań. Czy ta gra jest właśnie tym, czego oczekuje trener od zespołu? Czy może są jeszcze jakieś rezerwy, które można starać się uwolnić?
- Szczerze mówiąc, to mam spore wymagania. Nie bądźmy minimalistami, poszliśmy w dobrym kierunku, ale cały czas pracujemy ze sztabem, by ta gra wyglądała jeszcze lepiej i żeby każdy z zawodników rozwinął się indywidualnie. To będzie z korzyścią dla całej ekipy, ale również dla przyszłości naszych podopiecznych w dorosłej piłce.

Jeśli chodzi o zawodników, to grało sporo młodych chłopaków. Czy jest trener zadowolony z ich progresu?
- W ciągu całej rundy w spotkaniach mistrzowskich zagrało u nas 35 zawodników. Nie liczę meczu pucharowego. Piętnastu z nich to piłkarze pierwszego zespołu, a pozostali to chłopcy typowo z kadry rezerw Korony. Z tej liczby wyodrębnić trzeba dziesięciu juniorów, którzy dostali szansę na występy. Uważam to za dobry wynik. Myślę, że spora część zrobiła spory postęp, z którego się mocno cieszymy. Najlepszym tego przykładem jest Miłosz Strzeboński, który już w końcówce poprzedniego sezonu dawał sygnały. Posiadał jednak jeszcze pewne mankamenty mentalne i fizyczne. To wszystko trzeba było jeszcze dopracować i według mnie teraz jest gotowy na tę piłkę w poważniejszym wydaniu. Jest jeszcze kilku chłopaków, którzy zrobili duży progres. Nie chciałbym jednak wymieniać, o kogo konkretnie mi chodzi. Jesteśmy po to, by dawać narzędzia, dzięki którym zawodnicy będą mogli potem funkcjonować na wysokim poziomie.

Jak bardzo zmieni się skład Korony II? Należy spodziewać się wielu roszad, czy raczej mówimy o kosmetycznych zmianach?
- Nie mogą już zachodzić duże zmiany, dlatego że nie będziemy w stanie zrealizować podstawowego celu sportowego, jakim jest awans do III ligi. Trzeba to naprawdę mądrze zrobić i mówiąc to, myślę nie tylko o swoim sztabie, ale także o pierwszym zespole. Trzeba być wyważonym w takich kluczowych decyzjach. Mogę jedynie powiedzieć, że u nas nie będzie wielu roszad. Odszedł już Remigiusz Szywacz, który wzmocnił naszą kadrę latem. Remek w wielu spotkaniach nam pomógł i był ważną postacią szczególnie w końcówce rundy. W jego miejsce chcemy pozyskać innych perspektywicznych zawodników, którzy będą później rozważani pod kątem pierwszego zespołu.

 

Mimo zakończonych rozgrywek długo jeszcze trenowaliśmy. Co wpłynęło na taką decyzję?
- Taką decyzję podjąłem już praktycznie na początku rozgrywek. Chciałem wydłużyć ten okres startowy, by dać zawodnikom jakiś dodatkowy bodziec do pracy. W tym czasie udało się nam zmierzyć z kilkoma ciekawymi rywalami. Część chłopaków nie mogła występować w meczach ligowych z powodu przedłużających się kontuzji. Dzięki spotkaniom kontrolnym dostali szansę, by wejść od nowa w rytm i mentalnie się podbudować. Myślę, że to wyszło wszystkim na dobre.

Wspomniany temat sparingów. Mierzyliśmy się z rezerwami Rakowa Częstochowa, Bronią Radom i ŁKS-em II Łódź i ani razu nie przegraliśmy. Jak trener ocenia te starcia?
- Bardzo pozytywnie. Przetestowaliśmy ze sztabem inny system, by później w trakcie rozgrywek mistrzowskich móc zmieniać hybrydowo sposób gry. Każdy z tych sparingów przyniósł progres u zawodników. Na początku zagraliśmy z Rakowem II, który był mocnym przeciwnikiem. Spotkanie zremisowaliśmy, ale myślę, że gospodarze mieli lekką przewagę. To był dla nas pierwszy pojedynek w nowym układzie i z każdą minutą wyglądaliśmy coraz lepiej. Następnie mierzyliśmy się z Bronią Radom i byliśmy stroną dominującą. W ostatnim spotkaniu zagraliśmy ponownie z trzecioligowcem, jakim jest ŁKS II. Wygraliśmy 4:0 i kilku Koroniarzy pokazało się z naprawdę dobrej strony. Zatem - główne założenia tego okresu przejściowego i wydłużenia przygotowań do startu zostały zrealizowane.

Jaki jest plan przygotowań do rundy wiosennej? Możemy się spodziewać jeszcze jakiś ciekawych meczów kontrolnych?
- Myślę, że na swój sposób każde ze spotkań sparingowych jest interesujące. Będziemy się mierzyć z zespołami z różnych poziomów. Musimy próbować się adaptować do tego środowiska, w którym chcemy funkcjonować w nowym sezonie. Na naszym lokalnym podwórku chcemy być zespołem dominującym. Na pewno wiosnę rozpoczniemy mocnym akcentem, bo zagramy z ŁKS-em Łagów, czyli drużyną z czołówki III ligi. Zmierzymy się także z Sokołem Sieniawa, Oskarem Przysucha, GKS-em Nowiny i jeszcze z innymi ekipami. Dla nas każda z tych rywalizacji na pewno przyniesie korzyści. Chłopcy będą musieli udowadniać, że robią postępy. Mam nadzieję, że będzie nam sprzyjała aura i wszystkie te mecze dojdą do skutku.

 

Jesień zakończyliśmy na 2. miejscu z niewielką stratą do lidera, Staru Starachowice. Natomiast w czołówce jest dość spory ścisk. Zatem - jakiej możemy się spodziewać drugiej części sezonu 2021/22?
- Myślę, że będzie niezwykle ciekawie. Przed startem rozgrywek powiedziałem, że kilka zespołów będzie walczyć o trzecią ligę. Teraz z tych ekip można rzec, że wypisała się Pogoń Staszów. Mają już dość sporą stratę. Natomiast pozostałe zespoły, czyli Star, GKS Rudki, GKS Nowiny i Granat pozostają nadal w grze o awans. Uważam, że to dobrze, że nie ma jednej dominującej drużyny, tylko jest ich kilka. Korona będzie robić wszystko, by nie powtórzyła się sytuacja z początku tej rundy i żebyśmy nie pogubili głupio oczek. Będziemy ciężko pracować, by zrealizować nasz cel. Wiemy, że łatwo nam to nie przyjdzie, ale jesteśmy na to przygotowani.

Przejdźmy trenerze jeszcze do tematu Akademii, która działa u nas od 1 lipca 2021 roku. Jako koordynatorowi szkolenia młodzieży, jakie wysuwają się wnioski po tym okresie?
- Wnioski są bardzo ciekawe i szerokie. Ostatnio nawet rozmawialiśmy z trenerem Tomaszem Wilmanem na ten temat i trzeba przyznać, że jesteśmy mocno zadowoleni z tego, jak to do tej pory wygląda. Startowaliśmy od zera z grupami od U-10 do U-15. Udało się nam skompletować bardzo ciekawe oraz mocne sztaby trenerskie, a na tym nam bardzo zależało. Chcieliśmy, by chłopcy mieli jak najlepszą opiekę pod względem szkoleniowym, medycznym oraz fizjoterapeutycznym. Teraz mogę potwierdzić, że te sztaby na pewno są mocne. Dodatkowo szeregi Akademii wzmocniło około 100 dzieciaków. Jest to dość spora liczba. Jeżeli chodzi o aspekty szkoleniowe, to widać duże postępy w każdej drużynie. Szczególnie jeśli chodzi o intensywność w grze oraz o te wszystkie fundamenty, który tworzymy. Jesteśmy w trakcie kończenia własnego modelu gry i myślę, że od stycznia będziemy już pracować tylko według tych nowych zasad. Od lipca wdrażaliśmy stopniowo swoje pomysły. Jesteśmy przekonani, że idziemy dobrą drogą i że dajemy tym młodym chłopcom, jak najlepsze narzędzia do rozwoju. Na razie nie patrzymy na wyniki spotkań. Chcemy, aby były one pochodną pracy na treningach. Aczkolwiek trzeba zaznaczyć, że jesienią wszystkie nasze zespoły uplasowały się w czołówce. Niższe roczniki powygrywały nawet swoje ligi. Bardzo fajnie prezentowaliśmy się także w meczach kontrolnych. Sporo spotkań sparingowych rozegraliśmy z ekipami z regionu, dlatego że chcieliśmy mieć monitoring nad najzdolniejszymi zawodnikami. Cieszy nas pozytywny odzew lokalnego środowiska dotyczący naszego funkcjonowania. Jesteśmy zadowoleni i na pewno będziemy szli do przodu. Chcemy dawać szansę następnym młodym chłopcom. Od lipca przyszłego roku mamy zamiar utworzyć nowe roczniki, co oznacza że pojawią się w Akademii kolejne osoby. Przed nami dużo pracy, ale my się jej absolutnie nie boimy.

Co może być decydujące dla chłopaka przychodzącego do Akademii Korona? Wiadomo, posiadamy zaplecze w postaci pierwszej drużyny i młodzi mogą podpatrywać doświadczonych piłkarzy.
- Według mnie przewodnią cechą jest pozytywna atmosfera, jaka u nas panuje. Dodatkowo brak wynikomani, na co chcemy z trenerem Wilmanem mocno stawiać. Pracujemy po to, by danego zawodnika rozwijać. Muszę zaznaczyć, że brak patrzenia na wyniki nie oznacza też tego, że nie będziemy wymagać. Będzie wręcz przeciwnie. Wynik ma być efektem pracy i dobrej gry. Oczywiście, każdy wychodzi na boisko z myślą o wygranej i to jest nieodzowną domeną każdego sportu, lecz u nas nie ma być to celem nadrzędnym. Zależy nam na wychowaniu zawodnika, który sprosta później wymogom profesjonalnej piłki. Zdajemy sobie sprawę, że nie każdy będzie w przyszłości piłkarzem, ale po to pracujemy, by dać naszym podopiecznym, jak najlepsze możliwości rozwoju. Jeszcze raz powtórzę. Na naszą korzyść działa pozytywna atmosfera oraz jakość pracy. Tym mamy się bronić i myślę, że tym będziemy przyciągać adeptów futbolu.

 

Przed nami runda wiosenna, która będzie dość intensywna. Zespoły U-15 i U-19 będą walczyć o Centralną Ligę Juniorów, drużyna U-17 będzie chciała się utrzymać na poziomie centralnym. Dodatkowo w walce o awans pozostają oczywiście jeszcze rezerwy Korony. Jak to wszystko pogodzić?
- Przede wszystkim trzeba dobrze pracować. To zawsze się obroni. Wiadomo, że trzeba przy tym mieć troszeczkę szczęścia. Nieraz jest tak, że rywalizujemy na podobnym poziomie, a czasami nawet jak jesteśmy lepsi, to szczęście odbiera nam wygraną. Czeka nas intensywny czas. Celem drugiego zespołu jest awans, ale ten temat już poruszaliśmy. Juniorzy starsi, którzy wygrali Świętokrzyską Ligę, później na spokojnie okazali się lepsi w barażach, wiosną będą rywalizować w Lidze Makroregionalnej. Przed nimi droga do CLJ-ki. Prawdopodobnie CLJ-ki U-19, dlatego że planowana jest reforma rozgrywek. Mam nadzieję, że zrobimy wszystko, by chłopcy się rozwinęli i przeszli ten etap bez problemów. Natomiast muszą się bardzo starać i ciężko pracować. Liga nie będzie łatwa, jest kilka drużyn, które również będą chciały awansować. My chcemy się obronić swoją jakością. Jest także duża grupa zawodników rezerw, którzy w razie jakiś konieczności będą mogli pomóc. Następnie mamy ekipę U-17, która zajęła 4. miejsce w Centralnej Lidze Juniorów. Ich grupa była wyrównana, jeśli chodzi o te miejsca 3-7 i do końca sytuacja była niepewna. Wiosną ponownie będą walczyć o pozostanie na poziomie centralnym. Prawdopodobnie od nowego sezonu CLJ-ka U-17 będzie podzielona na Wschód i Zachód. Będzie można trochę spokojniej pracować, bo nie będzie spadków i awansów w trakcie sezonu, tylko dopiero po. Mamy możliwość powalczyć również o awans do Centralnej Ligi Juniorów U-15. Jeżeli tylko forma naszych zawodników na to pozwoli, to będziemy próbowali zrealizować ten cel, ale nic na siłę. Przede wszystkim chcemy spokojnego rozwoju i jeżeli przy tym chłopcy pokażą, że są już gotowi, to będzie fajnie. Natomiast jeśli nie, to nic się nie będzie działo.

 

Strefa sponsora

Właściciel
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor premium
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Sponsorzy
Sponsorzy Akademii
Partnerzy
Patroni medialni
Przedsiębiorca uzyskał subwencję finansową w ramach programu rządowego „Tarcza Finansowa 2.0 Polskiego Funduszu Rozwoju dla Mikro, Małych i Średnich Firm”, udzieloną przez PFR SA.
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja