Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Czaja: Cel, czyli awans, nie ulega zmianie

Już w sobotę rezerwy kieleckiej Korony rozegrają być może kluczowy mecz tego sezonu. Na stadion przy ulicy Szczepaniaka przyjedzie Wisła Sandomierz, która piastuje fotel lidera IV ligi świętokrzyskiej i jest głównym rywalem Żółto-czerwonych w walce o awans. - Patrzę na zawodników jak się rozwijają, jak grają w ostatnich meczach i uważam, że nie stoimy w kontekście tego awansu na straconej pozycji – mówi trener drugiego zespołu, Paweł Czaja. 

To będzie kluczowy mecz w kontekście awansu do III ligi? Choć sezon jeszcze długi, to 11 punktów starty może być nie do odrobienia.

- Liga długa, ale trzeba sobie jasno powiedzieć, że Wisła wyrosła na faworyta i każdy inny wynik niż komplet zostający w Kielcach spowoduje, że będzie bardzo trudno odrobić straty. Mocno liczymy na 3 punkty, które utrzymałyby nas w grze o awans. Jeśli zdobyliby je rywale, to byłby to już dystans trudny do odrobienia.

A jeśli tę stratę nieco się zniweluje, to sądzi trener, że uda się jeszcze podjąć rękawicę w walce o awans?

- My cały czas gramy i trenujemy. Patrzymy z meczu na mecz, a nie na tabelę i stratę. Umówmy się – gdyby nie te dwie porażki na start, bylibyśmy teraz w zupełnie innym miejscu. Pracujemy z chłopakami przede wszystkim po to, żeby ich rozwijać. Tak czy inaczej, cel, który sobie postawiliśmy na początku sezonu, czyli awans do III ligi, nie ulega zmianie. Patrzę na zawodników jak się rozwijają, jak grają w ostatnich meczach i uważam, że nie stoimy w kontekście tego awansu na straconej pozycji.

Pierwsza drużyna rozegra swój mecz ze Śląskiem w poniedziałek, wy z Wisłą – w sobotę. Z tego powodu najprawdopodobniej nie będziecie mieli dodatkowych posiłków. To spore utrudnienie przed takim meczem?

- Ci chłopcy, których mam na co dzień, już nie raz udowodnili, że są w stanie osiągnąć dobry wynik. Większość z nich na pewno przerasta tę ligę pod względem umiejętności. O to jestem spokojny. Natomiast bez wątpienia doświadczenie, jakie dają zawodnicy z pierwszego zespołu, pomogłoby nam. Ale sytuacja wygląda właśnie w ten sposób, że pierwsza drużyna gra w poniedziałek i nie możemy liczyć od niej na dużą ilość zawodników. Ale nie uważam, że jest to coś, co dyskwalifikuje nasze założenia na to spotkanie, czyli zwycięstwo.

Umiejętności umiejętnościami, ale kilka punktów mogło przepaść pewnie właśnie poprzez ten brak doświadczenia.

- Na pewno. Większość chłopaków dopiero się uczy, rozgrywa pierwszy sezon w dorosłej piłce. Muszą zapłacić frycowe w tych rozgrywkach, to nie ulega wątpliwość. Ale tak jak powiedziałem – uczymy się tej ligi, łapiemy doświadczenie. Z tych punktów, które straciliśmy, najbardziej boli porażka z Neptunem Końskie w Kielcach. To po części efekt młodości. Mamy najmłodszą drużynę w całej lidze. Wisła Sandomierz z kolei jest oparta na doświadczonych zawodnikach. My dopiero to doświadczenie zdobywamy i się uczymy. Ale na pewno nie stoimy na straconej pozycji. Gramy ambitnie i jakość też mamy wystarczającą, aby próbować wygrać tę ligę.

A ogólnie jest trener zadowolony z rozwoju poczynionego przez zawodników? Bo to chyba główny cel, aby złapali taką formę, by móc zasilić pierwszy zespół.

- Jasne. Na początku trzeba zadać sobie pytanie, po co jest drugi zespół. Po to, by ogrywać tych zawodników i wprowadzać ich do piłki seniorskiej. By w przyszłości występowali gdzieś wyżej niż w IV lidze. To nie ulega wątpliwości i stanowi priorytet. Natomiast wynik idzie z tym w parze. Jeżeli jest rozwój poszczególnych zawodników, to i drużyny. To się łączy, nie wyklucza. Uważam, że jest kilku młodych chłopców, którzy potencjałem i zaangażowaniem na treningach mają szanse zaistnieć wyżej niż nawet w III lidze. Mam nadzieję, że niektórych ujrzymy w Ekstraklasie w barwach Korony.

- Ci wyróżniający się piłkarze mogą zasilić pierwszy zespół już zimą, czy można to rozpatrywać bardziej pod kątem nowego sezonu?

- Ciężko powiedzieć. To zależy od tego, jak będzie personalnie wyglądała pierwsza drużyna, jak się ułożą transfery. Jak będziemy wyglądać pod względem ilości zawodników. Wszystko ma jakieś znaczenie. Wprowadzenie młodego piłkarza wiąże się z ryzykiem. Ale to ryzyko jest opłacalne, trzeba próbować. Niektórzy są u nas od małego, tutaj wychowywani, mają odpowiednią mentalność. Myślę, że w niedalekiej przyszłości mogą dostać szansę w pierwszym zespole.

Na pewno przed startem sezonu trener zakładał jakiś swój plan na drugi zespół, drogę rozwoju. Teraz, po upływie kilku miesięcy, można powiedzieć, że wszystko idzie jak należy, czy jest coś do poprawy?

- Na pewno zawsze jest coś do poprawy. To nie tak, że jesteśmy zadowoleni. Nie. Uważam, że zrobiliśmy duży postęp jeśli chodzi o organizację gry. Sądzę też, że chłopcy zrozumieli wizję i się z nią zgadzają. To widać w meczach, zdobywamy dzięki temu punkty. Cieszą też opinie ludzi niezwiązanych z klubem, które potwierdzają, że przerastamy ligę umiejętnościami, ale niekoniecznie siłowo. A ta liga jest siłowa, kontaktowa. My natomiast wyróżniamy się kulturą gry. Ale nie mówię tego o wszystkich drużynach. Bo chociażby Wisła Sandomierz ma dobrych zawodników, wyszkolonych, potrafiących grać w piłkę.

Liczycie na kibiców przed tym kluczowym meczem z Wisłą Sandomierz? Wysoka frekwencja to może być coś, co pomoże wam w osiągnięciu dobrego wyniku?

- Na pewno. Im więcej kibiców na trybunach, tym lepiej, bo gra się dla ludzi, a nie dla samej idei. Chłopcy będą wystarczająco zmotywowani, natomiast im więcej ludzi na stadionie, tym otoczka jest fajniejsza i zawodnicy w takich warunkach będą funkcjonowali lepiej. Także zapraszam wszystkich i liczę na bardzo fajną frekwencję oraz na to, że ci, którzy przyjdą w sobotę na Szczepaniaka, nie rozczarują się.

Rozmawiał Marcin Długosz

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja