Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Musimy do tego wrócić

Niewykluczone, że w starciu z Legią Warszawa swój debiut w obecnym sezonie zaliczy doświadczony bramkarz Korony Kielce, Zbigniew Małkowski. - Od momentu, kiedy dostałem pozwolenie na treningi od lekarzy, z każdy dniem forma rośnie. Decyzja należy do trenerów – mówi sam zainteresowany.

Mimo ostatnich perturbacji, Żółto-czerwonym nie zabraknie pasji w dążeniu po dobry wynik. - To Legia Warszawa. Każdy to powtarza, że na takie zespoły jak Wisła, Lech, Lechia czy obecnego mistrza Polski i uczestnika Ligi Mistrzów, nie trzeba do mobilizacji trenera. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że na takie mecze się czeka – nie ma wątpliwości golkiper.

I dodaje: - Chciałbym, żeby znowu powtórzyła się sytuacja, że zespół Korony zdobędzie punkty z Legią.

Do tej pory bramkarz przyglądał się postawie swoich zawodników z boku. - Papiery trenerskie mam, tylko że cały czas jestem w tej drużynie. Trochę niezręcznie oceniać mi kolegów – ucina Małkowski.

Ostatnie słabe wyniki potęgują spekulacje wokół jakości drużyny. - Już mówiono, że nie ma przywódcy. Jego kreują szatnia i wyniki. Jak były rezultaty, to nikt nie wspominał o braku lidera, tylko było głośno o zespole. Musimy do tego wrócić – nie ma wątpliwości bramkarz.

- Powtarzałem to chłopakom. Każdy musi usiąść przed lustrem i sobie powiedzieć, co zrobił dla klubu i trenera, by pomóc mu zachować posadę – jasno stawia sprawę zawodnik Żółto-czerwonych.

Małkowski ma w Koronie bogate doświadczenie i niejednokrotnie brał już udział w potyczkach z warszawianami. Które wspomina najlepiej? - Legia za Macieja Skorży przyjechała tu naszpikowana, a my wygraliśmy 1:0. I był też mecz po przerwie zimowej, Legię prowadził Jan Urban. Zwyciężyliśmy 3:2. Myślę, że do któregoś z tych meczów nawiążemy w piątek – odnosi się golkiper.

Niedawno spore zmiany zaszły także w ekipie ze stolicy. - Teraz mają innego trenera. On też poszukuje optymalnej jedenastki i pewnie na razie jest w fazie szczegółowego zapoznawania się z zespołem – twierdzi 38-latek.

To w zespole przyjezdnych będzie się upatrywało kandydata do zdobycia trzech punktów. - Nikt nie ukrywa, że Legia to faworyt, ale bramki są dwie, a piłka jedna i zobaczymy. Być może nie uda się strzelić nikomu i będzie bezbramkowo – kwituje piłkarz.

I na koniec mówi: - Z tego co pamiętam, raz trafił się mecz, że Legia nas zbiła 5:3, ale myślę, że to się nie powtórzy. Jako drużyna damy radę, aby osiągnąć korzystny wynik. Korona bywała już nie raz w takiej sytuacji i mając takie doświadczenie podołamy zadaniu.

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja