Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Kolporter Arena znowu zwycięska!

Po bardzo nerwowym meczu Korona Kielce zdobyła niezwykle cenne punkty w Lotto Ekstraklasie. Żółto-czerwoni na własnym boisku pokonali Zagłębie Lubin 2:1. Bohaterem spotkania był Miguel Palanca, który zdobył dwie przepiękne bramki. 

Korona Kielce – Zagłębie Lubin 2:1 (2:0)

Bramki: Palanca (25’, 40’) – Piątek (56’)

Korona: Małkowski – Gabovs, Rymaniak, Dejmek, Grzelak – Kiełb (68’ Abalo), Możdzeń, Marković, Aankour, Palanca – Przybyła (83’ Cebula)

Zagłębie: Forenc – Dziwniel, Guldan, Jach, Tosik – Kubicki, Janoszka (46’ Buksa), Piątek – Janus (46’ Papadopulos),  Nespor (70’ Cotra), Wożniak

Żółte kartki: Rymaniak, Dejmek – Nespor, Jach, Papadopulos, Cotra

Korona odważnie rozpoczęła mecz z wyżej notowanym rywalem. To do kielczan od pierwszych minut należała inicjatywa. Podopieczni Macieja Bartoszka dobrze utrzymywali się przy piłce i żmudnie tworzyli ataki pozycyjne. Brakowało jednak strzałów, po których interweniować mógł Konrad Ferenc. Dopiero w 20. minucie golkiper gości musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Po ładnej wymianie z Jackiem Kiełbem w sytuacji sam na sam znalazł się Michał Przybyła, ale przegrał pojedynek. 

Żółto-czerwoni jednak nie poddawali się. W 25. minucie doskonałą indywidualną akcją popisał się Miguel Palanca, który z wielką łatwością wdarł się w pole karne i pewnym, mierzonym strzałem na długi słupek pokonał Forenca. Ale to nie koniec! Kwadrans później Hiszpan zadał drugi cios, kiedy wykorzystał katastrofalne zachowanie obrońców Zagłębia. 

W końcówce pierwszej połowy doskonałą okazję na bramkę kontaktową mieli lubinianie. Potężnie z rzutu wolnego uderzał Martin Nespor, ale kapitalną interwencją popisał się Zbigniew Małkowski. 

Po przerwie niestety Zagłębie przycisnęło i już w 57. minucie było już 2:1, kiedy Łukasz Piątek wykorzystał błąd Mateusza Możdżenia. Korona chwilowo straciła panowanie nad spotkaniem, gdyż zaczęła grać bardzo nerwowo i niedokładnie.  Niemoc udało się przezwyciężyć po kilku minutach, kiedy w sytuacji sam na sam znalazł się Palanca. Tym razem jednak górą był Forenc. 

W 83. minucie powinno być 3:1 dla Korony. Piłkę na skrzydle ładnie wywalczył Nabil Aankour, który zobaczył wysuniętego z bramki golkipera Zagłębia. Marokańczyk z francuskim paszportem niedługo się zastanawiał i spróbował przelobować bramkarza. Do szczęścia zabrakło mu kilku centymetrów. Korona jednak zdołała utrzymać skromne prowadzenie i wreszcie przełamała złą passę na swoim boisku. 

Mateusz Kępiński

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja