Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Podsumowanie - bramkarze

Koroniarze zakończyli już swoje zmagania w 2016 roku. Czas więc na pierwsze podsumowania ich występów. Jak zwykle na pierwszy ogień idą golkiperzy, czyli Michal Pesković, Maciej Gostomski i Zbigniew Małkowski. 

Bramkarze Korony w tym sezonie jak na razie nie mają łatwego życia. Aż 38 straconych bramek w 20 spotkaniach to zdecydowanie zbyt duża liczba. Trzeba jednak pamiętać, że w wielu momentach nie pomagali im defensorzy, którzy pozwalali rywalom na stuprocentowe sytuacje bramkowe, w których nasi golkiperzy nie mieli wiele do powiedzenia. 

 

Michal Pesković: 

Ekstraklasa: 5 meczów, 450 minut, 13 puszczonych goli

Do Korony przyszedł jako konkurencja dla Macieja Gostomskiego. W trakcie okresu przygotowawczego jednak to on prezentował się lepiej na treningach, za co został doceniony. Zagrał w pierwszych meczach Żółto-czerwonych w tym sezonie. Zaczęło się od srogiego lania 0:4 z Zagłębiem. Potem już jednak tracił mniej bramek. Po wygranej 4:1 nad Lechem Poznań z bramki wygryzł go Gostomski. Po dłuższej przerwie zagrał z Cracovią, ale ten mecz wszyscy Koroniarze chcą wymazać jak najszybciej z pamięci, gdyż przegrali 0:6. Był to ostatni występ Michala w tym roku.

 

Maciej Gostomski: 

Ekstraklasa: 8 meczów, 720 minut, 16 puszczonych goli

Puchar Polski: 1 mecz, 120 minut, 1 puszczony gol

Pierwszą swoją szansę dostał w Pucharze Polski w starciu z Puszczą Niepołomice. Korona wprawdzie przegrała mecz w rzutach karnych, ale „Gostom” zaprezentował się na tyle udanie, że już trzy dni później zagrał w meczu ligowym z Lechią Gdańsk. Potem przez kolejnych 5 spotkań nie oddawał miejsca w składzie. Z Cracovią sztab szkoleniowy postawił znowu na Peskovicia, który stracił aż sześć bramek. Gostomski wrócił do pierwszej jedenastki na spotkania z Jagiellonią i Śląskiem. Korona jednak je przegrała i w konsekwencji golkiper usiadł na ławce rezerwowych, a potem już w ogóle nie mieścił się w  kadrze zespołu. 

 

Zbigniew Małkowski: 

Ekstraklasa: 7 meczów, 630 minut, 9 puszczonych goli

To był wielki powrót kieleckiego bramkarza po problemach zdrowotnych. Odkąd w tym sezonie pojawił się na boisku, obrona naszego zespołu stała się niemal monolitem. Doskonale dyrygował defensorami, a jak trzeba było uratować zespół w trudnej sytuacji, to stawał na wysokości zadania. We wszystkich 7 meczach popisywał się świetnymi interwencjami, dzięki którym do tabeli dopisywaliśmy sobie kolejne arcyważne punkty. 

Mateusz Kępiński

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja