Promo banner
Sponsor Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Oceniamy Koroniarzy - Po Cracovii

Remisem z Cracovią żółto-czerwoni przerwali passę trzech porażek z rzędu. Korona zaprezentowała w tym spotkaniu dwa oblicza: bardzo słaba pierwsza połowa i diametralnie lepsza druga część gry. Jak oceniamy występ naszych zawodników? Zapraszamy do lektury.------

Radosław Cierzniak (90 minut):
Radkowi po raz kolejny nie udało się zachować czystego konta, ale nie przeszkodziło mu to być jednym z najlepszych piłkarzy Korony w meczu z Cracovią. Cierzniak przyznał, że bramkowa akcja gości z Krakowa zrobiła na nim duże wrażenie, a przy bramce Matusiaka był praktycznie bez szans. Radek kapitalnie zachował się za to w kilku innych akcjach, kiedy to uchronił swój zespół od utraty kolejnych bramek. Kibice mogli zauważyć także sposób, w jaki motywował kolegów przed rozpoczęciem drugiej połowy. Z powodzeniem!
Ocena: 6

Kamil Kuzera (61 minut, żółta kartka): Kamil powrócił do składu po kontuzji i zastąpił na prawej obronie Łukasza Nawotczyńskiego. Od początku meczu widać było, że Kuzera nie boi się gry, ale potrzebuje czasu, aby wejść w odpowiedni rytm rywalizacji. Można po części winić go za utratę bramki, gdyż zostawił Derbichowi zdecydowanie za dużo miejsca na dośrodkowanie. Nie uniknął także faulu, po którym obejrzał żółtą kartkę. Przez godzinny pobytu na boisku nie zanotował już poważniejszych błędów, a podobać się mogło jego podłączanie się do akcji ofensywnych. Kamil miał nawet okazję zdobyć gola po kapitalnym uderzeniu głową. Przed Kuzerą szansa, aby na dłużej zagościć na prawej stronie obrony.
Ocena:5

Hernani (90 minut): Brazylijczyk rozegrał swój najsłabszy mecz w tym sezonie. Od początku spotkania zachowywał się bardzo niepewnie. Miał problemy z upilnowaniem Matusiaka, a przy bramce strzelonej przez napastnika Cracovii dał się wyprzedzić. „Scottie” w pierwszej połowie miał nawet problemy z prostym zagraniem czy wybiciem piłki, widać było, że nie gra na luzie, do jakiego przyzwyczaił kieleckich kibiców. Zdecydowanie lepiej prezentował się w drugiej części gry, kiedy to kilka jego dobrych interwencji uchroniło Koronę od utraty kolejnych bramek. Hernani ma ogromne możliwości i z pewnością będzie w stanie zagrać lepiej w kolejnym meczu.
Ocena: 5

Jacek Markiewicz (90 minut): Kolejny dobry mecz w wykonaniu Markiewicza. Jacek grał najpewniej z całej linii defensywnej. Wygrywał pojedynki w powietrzu i nie dawał ogrywać się w sytuacjach jeden na jeden. Do tego był przez całe spotkanie bardzo aktywny. Mobilizował zespół i ustawiał kolegów z obrony. Wychowanek Jagiellonii prezentuje się w tym sezonie bardzo dobrze i chyba dawno już zapomniał o słabej dyspozycji z zeszłej rundy.
Ocena: 6

Paulius Paknys (90 minut): Litwin zastąpił na lewej stronie obrony kontuzjowanego Edsona. Już na początku meczu był autorem ostrego faulu, za który mógł obejrzeć żółtą kartkę. Niedługo później uchronił Koronę od straty gola wybijając piłkę z linii bramkowej. Popełniał proste błędy, ale nie miały one poważniejszych konsekwencji. Angażował się w grę ofensywną, często posyłając dośrodkowania w pole karne Cracovii. Udało mu się również w dobrym stylu zatrzymać groźny kontratak przeprowadzany przez Radosława Matusiaka. Jego występ należy ocenić pozywanie, ale widać, że brakuje mu jeszcze ogrania i doświadczenia.
Ocena: 5
 
Edi zdobył swoją drugą bramkę w sezonie i zapewnił Koronie punkt w meczu z Cracovią

Paweł Sobolewski (76 minut): „Sobol” był w meczu z Cracovią mniej widoczny niż zwykle. W pierwszej połowie starał się konstruować akcje na lewej stronie, gdzie często dostawał piłki od Ediego. Ten element gry piłkarze Korony znają na pamięć. Paweł posłał kilka groźnych piłek w pole karne gości. W drugiej połowie był rzadziej wykorzystywany. Do jego gry nie można mieć zastrzeżeń, ale brakuje w nim tego czegoś, co pokazywał w poprzednich sezonach w barwach Korony. Mamy nadzieję, że już w meczu z Odrą Sobolewski znów nas zachwyci.
Ocena: 5

Mariusz Zganiacz (90 minut, żółta kartka): „Zganialdo” ma za sobą zdecydowanie lepsze mecze, niż ten z Cracovią. Środkowy pomocnik Korony nie zawiódł, ale był w słabszej dyspozycji niż zwykle. Biegał, walczył i dawał z siebie ile mógł, ale nie udało mu się skutecznie opanować środka pola. Zdarzyło mu się kilka razy stracić piłkę. Zbyt rzadko angażował się w akcje ofensywne zespołu, a jego podań do napastników było jak na lekarstwo. Mariusz ma ogromne możliwości i już w następnym meczu w Wodzisławiu Śląskim będzie z pewnością chciał pokazać się z jak najlepszej strony.
Ocena: 5

Edi Andradina (90 minut, gol):
- Korona to Edi i dziesięciu innych piłkarzy – wypowiedź Radosława Matusiaka jest mocno przesadzona, ale w meczu z Cracovią ponownie widać było, ile Brazylijczyk znaczy dla kieleckiego zespołu. W pierwszej połowie kapitan żółto-czerwonych potrzebował sporo czasu, aby ułożyć grę drużyny. Przytrafiło mu się kilka niedokładnych zagrań, ale nie zmienia to faktu, że był najbardziej aktywnym i groźnym piłkarzem Korony. W drugiej części poprowadził swoich kolegów do zwycięstwa. Uderzenie „nożycami”, a chwilę później bramka odmieniły losy meczu. Pod koniec Edi zagrał na lewej pomocy, widać było, że odczuwa trudy spotkania. Bez niego ciężko byłoby o zdobycz punktową w tym meczu.
Ocena: 7

Dariusz Łatka (90 minut): „Łata” po raz kolejny zostawił sporo zdrowia na boisku. Aktywny w ofensywie i defensywie. Nie bał się pojedynków jeden na jeden. Pod koniec meczu zajął miejsce Kamila Kuzery na prawej obronie i wywiązał się ze swoich zadań pozytywnie. To piłkarz, na którego można liczyć, ale wydaje się, że jest w stanie grać jeszcze lepiej. Czekamy na to.
Ocena: 5

Paweł Buśkiewicz (45 minut): To był niestety najsłabszy występ „Buśki” w tym sezonie. Napastnik sprowadzony przed rozpoczęciem sezonu z Floty Świnoujście po raz piąty dostał szansę gry w pierwszym składzie, mimo, że nie udało mu się do tej pory zdobyć gola. Tym razem zagrał obok Łukasza Cichosa. Paweł często wychodził na pozycję, ale miał problemy z przyjęciem piłki i ograniem rywala. Zaliczył sporą ilość strat, nie udało mu się poważnie zagrozić bramce Cabaja. Trener Motyka zdecydował się zmienić Buśkiewicza w przerwie. Walka o miejsce w ataku powinna być teraz ciekawa.
Ocena: 4

Łukasz Cichos (90 minut):
Był to pierwszy mecz „Cichego” w podstawowym składzie i pełnym wymiarze czasowym. Łukasz starał się za wszelką cenę wykorzystać szansę, jaką dostał od trenera Motyki. Biegał, walczył, skakał. Pracował w defensywie i nawet jeśli stracił piłkę, to robił wszystko, aby ją odzyskać. Trochę gorzej było z jego zachowaniem w polu karnym Cracovii. Nie miał klarownej okazji do zdobycia bramki. Jedno uderzenie głową to za mało, ale nie od dziś wiadomo, że Cichos potrzebuje kilku okazji, aby coś strzelić. Być może właśnie on na dłużej zagości w napadzie Korony.
Ocena: 5
 
Ernest Konon grał po raz pierwszy w tym sezonie i przyczynił się do wywalczenia punktu z Cracovią 

Ernest Konon (45 minut): Podobnie, jak Kamil Kuzera, Ernest po raz pierwszy wystąpił w obecnym sezonie. Konon długo dochodził do pełnej dyspozycji po kontuzji. Musiał też poczekać na swoją szansę. Ernest jest z pewnością jednym z ojców remisu z Cracovią. Wszedł na boisko w drugiej połowie i wprowadził w grę Korony bardzo dużo ożywienia. Zaprezentował się niesamowicie ambitnie i pokazał kilka świetnych akcji. W pomeczowych wypowiedziach koledzy Konona podkreślali duże znaczenie jego dobrej gry w tym meczu. Mamy nadzieję, że Ernest będzie się tak prezentował w każdym spotkaniu.
Ocena: 6

Jacek Kiełb (29 minut): „Rybie” wystarczyło 29 minut, aby być jednym z najlepszych piłkarzy Korony w tym meczu. Młody pomocnik wprowadził bardzo dużo ożywienia na prawej stronie. Nie ustrzegł się błędów polegających głównie na zbyt długim dryblingu, ale większość zagrań Jacka w tym meczu okazywała się bardzo groźna dla przeciwników. Kiełb mógł stać się bohaterem meczu, ale jego uderzenie trafiło w słupek. „Ryba” puka do pierwszego składu drzwiami i oknami. Być może już w Wodzisławiu Śląskim będzie miał więcej czasu na pokazanie swoich umiejętności.
Ocena: 5

Tomasz Nowak (14 minut): Tomek nie zaliczy tego meczu do udanych. U Nowaka bardzo ważne jest pierwsze zagranie. Jeśli wykona je dobrze, później gra mu się o wiele łatwiej i lepiej. W meczu z Cracovią szybko zaliczył dwie straty. Do końca spotkania prezentował się nerwowo i nie może swojego występu zaliczyć do udanych. Nowak jest już piłkarzem Polonii Bytom, którą będzie reprezentował przynajmniej do końca obecnego sezonu. Jesteśmy bardzo ciekawi, jak poradzi sobie w nowym klubie. Życzymy mu powodzenia!
Ocena: Niesklasyfikowany


Łukasz Tomczyk
lukasz.tomczyk@korona-kielce.pl
fot. Tomasz Kubicki

 

Strefa sponsora

Właściciel
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor premium
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Sponsorzy
Sponsorzy Akademii
Partnerzy
Patroni medialni
Przedsiębiorca uzyskał subwencję finansową w ramach programu rządowego „Tarcza Finansowa 2.0 Polskiego Funduszu Rozwoju dla Mikro, Małych i Średnich Firm”, udzieloną przez PFR SA.
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja