Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Wszystko jest możliwe

Korona Kielce jeszcze nigdy w historii nie była tak blisko pierwszej ósemki ligi. Jest ona niemal na wyciągnięcie ręki. Wystarczy „tylko” lub „aż” wygrać jedno spotkanie. Kibice szans Żółto-czerwonych upatrują zwłaszcza w ostatnim meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Koroniarze jednak już wcześniej w Warszawie chcą wykonać milowy krok ku wymarzonemu celowi.    

Liczby mówią jasno. Przy chociaż jednej wygranej, tylko katastrofa mogłaby odebrać Grupę Mistrzowską Koronie. Dosłownie musiałyby nie ułożyć się po myśli kielczan wszystkie pozostałe mecze ich bezpośrednich przeciwników. To pokazuje przed jak ogromną szansą stają podopieczni Macieja Bartoszka w starciu z Legią.

Nie ma jednak co ukrywać, że o jakąkolwiek zdobycz w stolicy będzie szalenie trudno. Warszawianie choć na początku roku stracili kilka niespodziewanych punktów w meczach z Ruchem Chorzów i Bruk-Betem Termaliką Nieciecza, to już od kilku tygodni regularnie notują kolejne zwycięstwa, w tym z najgroźniejszymi rywalami, czyli Lechią Gdańsk i Lechem Poznań.  To pokazuje, że Żółto-czerwoni muszą wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, aby sprawić niespodziankę.

Wszyscy jednak wiemy jak ważne w polskiej lidze jest nastawienie psychiczne. Jeśli kielczanie na stadion przy ulicy Łazienkowskiej wyjdą odpowiednio zmobilizowani i gotowi na walkę o każdy centymetr boiska od pierwszej do ostatniej minuty, to wszystko może się zdarzyć. Tym bardziej że tym razem nie ciąży na nich żadna presja. Dobry wynik w Warszawie będzie wielką pozytywną niespodzianką. Natomiast przegrana po walce zostanie wybaczona.

Ten brak presji może być kluczowy w przypadku Korony, która na wyjeździe radzi sobie dużo poniżej oczekiwań. - W końcu może zawodnicy nie będą tak pospinani, bo na wyjazdach po prostu nie są sobą. To są zupełnie inni  piłkarze. Mimo tego, że gramy na Legii, z takim przeciwnikiem, przy pełnych i gorących trybunach, to ta presja wyniku nie będzie tak negatywnie na nich wpływała – stwierdził Maciej Bartoszek na konferencji prasowej przed wyjazdem do Warszawy.

Trenera Korony może cieszyć fakt, że po pauzie za żółte kartki do kadry wróci Rafał Grzelak. Czy jednak po bardzo dobrym meczu z Ruchem miejsce straci Ken Kallaste? Z pewnością jednak takich zmartwień szkoleniowiec chciałby mieć jak najwięcej!

Początek rywalizacji w Warszawie w Lany Poniedziałek o godzinie 15.30.

Mateusz Kępiński
fot. Paula Duda

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja