Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

To doskonały moment, żeby zgarnąć pełną pulę

Korona Kielce musi odnaleźć się w meczu z Górnikiem Zabrze wobec problemów kadrowych. Na Śląsku nie zagrają m.in. Michal Gardawski i Nabil Aankour. Czy trener Gino Lettieri zdecyduje się zatem na ustawienie z trójką środkowych i dwójką wahadłowych obrońców? - Myślę, że to jedna z opcji. Nie trenowaliśmy jeszcze takiego ustawienia, ale treningi bardziej taktyczne dopiero przed nami. Zobaczymy, co myśli trener. Możemy jeszcze odpowiednio dostosować taktykę do tego, żeby przyniosła powodzenie w piątkowym meczu – uważa jedna z głównych postaci w żółto-czerwonej ekipie, Bartosz Rymaniak.

Defensor komplementuje zabrzańską ekipę. - Górnik w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze. My jednak też zbieramy punkty i nie odstajemy od czuba tabeli. To doskonały moment, żeby w końcówce zgarnąć na wyjeździe pełną pulę. Po to jedziemy do Zabrza – podkreśla piłkarz Korony.

I odnosi się do ubytków w drużynie: - Trochę się już z tym oswoiliśmy, że problemy kadrowe nękają nas na każdej pozycji i w każdym tygodniu. Wrócił jednak Radek i trener na pewno zestawi tę obronę tak, że będzie funkcjonowała dobrze.

Górnik to jeden z trzech klubów przewodzących tabeli LOTTO Ekstraklasy. W miniony weekend uległ jednak 2:3 Zagłębiu Lubin. - Beniaminek to zawsze jakaś niewiadoma. Ich miejsce w czołówce robi wrażenie i mogą się podobać, ale ostatnio przegrali. To pokazuje, że jeśli się odpowiednio rozpracuje przeciwnika i właściwie podejdzie mentalnie, to można zwyciężyć – nie ma wątpliwości „Ryman”.

Koroniarze spotkają się w Zabrzu z Marcinem Broszem, który prowadził kielecki zespół w sezonie 2015/2016. - Zawsze miło spotkać byłego trenera. To przyjemny akcent tego spotkania. Na meczu jednak nie ma kolegów i każdy walczy o swoje – jasno stawia sprawę Rymaniak.

To właśnie Brosz ściągnął do Kielc piłkarza, który z czasem stał się pewnym punktem drużyny i jednym z jej kapitanów. - Wtedy siedziałem na ławce i nie miałem pewnego placu w Cracovii. Trener Brosz wyciągnął do mnie rękę i mi zaufał. Dziękuję mu za to, bo nie każdy by się odważył ściągnąć zawodnika, który nie do końca gra i nie do końca cię zna, bo wcześniej z nim nie współpracowałem – przyznaje obrońca Korony.

I kończy: - Odwdzięczyłem mu się i cieszę się, że wtedy została podjęta taka decyzja zarówno przez niego, jak i przeze mnie.

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja