Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Konferencja prasowa Burdenskiego, Zająca, Lubawskiego i Paprockiego

We wtorek odbyła się konferencja prasowa, podczas której z dziennikarzami spotkali się Dieter Burdenski, nowy większościowy udziałowiec Korona S.A., Krzysztof Zając, prezes zarządu, Marek Paprocki, wiceprezes, oraz Wojciech Lubawski, prezydent miasta Kielce. Poinformowali oni o dokonaniu transakcji zakupu klubu przez biznesmena z Niemiec. 

Oto wypowiedzi, jakich udzielili poszczególni goście konferencji prasowej.

Wojciech Lubawski

Pan Krzysztof Klicki pisemnie zrzekł się opcji pierwokupu. Byłem naciskany na znalezienie inwestora i w przeszłości było kilka podmiotów zainteresowanych kupnem. Pan Grajewski, potem pan Meresiński, a także długi epizod z Senegalem.

W ostateczności rozmawialiśmy z czterema podmiotami polskimi i dwoma niemieckimi. Po spotkaniach z nimi wszystkimi doszliśmy do wniosku z Radą Nadzorczą, kierownictwem Korony i pracownikami miasta, że najlepszy będzie Dieter Burdenski. On poprosił o wyłączność w rozmowach, a my poinformowaliśmy o tym pozostałych.

Rozmowy trwały parę ładnych miesięcy, myślę, że cztery-pięć. I dzisiaj Korona ma nowego wiodącego właściciela, a 28% akcji pozostaje w rękach miasta. To nadal kielecki klub, ale mamy większościowego akcjonariusza.

Dieter Burdenski:

Mam polskie korzenie, ale nad językiem jeszcze muszę popracować. Mój pradziadek pochodził z Bytomia, natomiast ojciec był znanym piłkarzem m.in. Borussii, Duisburg i Werderu.

Cieszę się, że doszło do zawarcia umowy. Negocjacje trwały kilka miesięcy, pierwsze spotkanie miało miejsce w listopadzie. Jak zawsze rozmowy handlowe były trudne, ale toczyły się w atmosferze fair-play. Dziękuję prezydentowi i Radzie Miasta za zaufanie.

Zrobię wszystko, aby klub się rozwijał. Mam nadzieję, że wspólnie ze środowiskiem gospodarczym i grupą kibiców uda nam się osiągnąć sukces. Będę często w Kielcach, aby podejmować decyzje.

Nie stoją za mną żadne relacje z menadżerami piłkarskim. Wszystkie decyzje będę podejmował wyłącznie w interesie i dla dobra klubu. Mam doświadczenie w piłce. Grałem w nią 20 lat, a od 30 lat samodzielnie prowadzę biznesy, również sportowe.

Cieszę się, że Korona wygrała mecz z Ruchem. Ale to, co też widzieliśmy, to brak zorganizowanego dopingu. Będę chciał spotkać się z kibicami i znaleźć takie rozwiązanie, aby doping powrócił.

Nie wszystko zostało mi udostępnione już na tym etapie negocjacji. Teraz jednak, jako właściciel, muszę wszystko przeanalizować i za kilka tygodni zapadną pierwsze strategiczne decyzje.

Nie mam wspólników, to moja indywidualna inicjatywa. Zobaczyłem potencjał i zdałem sobie sprawę, że po wprowadzeniu pewnych mechanizmów może to przynieść efekty. Tu można zrobić dużo, jeśli chodzi o piłkę. Nie brakuje dobrego klimatu, właściwych osób i wielkiego potencjału.

Mamy drużynę, która wygrała ważny mecz. To serce tego klubu. Zajmujemy 6. miejsce w tabeli, a sprawy personalne i ewentualnych wzmocnień pojawią się później, we właściwym momencie. Korona to polski klub i tę polskość będziemy starali się podkreślać.

Liczę, że mecz z Termalicą odbędzie się przy wysokiej frekwencji i ze zorganizowanym dopingiem. A jeśli uda się awansować do pierwszej ósemki, to kibice uhonorują drużynę.

Krzysztof Zając:

Mamy przygotowane plany w stosunku do pierwszego zespołu, ale nie tylko. Dotyczy to także rezerw i dwóch drużyn juniorów. Chcielibyśmy sukcesu tak w pierwszym zespole, jak i w juniorach młodszych oraz starszych. Ale plany zawsze dostosowane są do tego, jak prezentuje się zespół w Ekstraklasie.

Trzeba przywiązywać wagę do rezerw i drużyn młodzieżowych. To przyszłość klubu. Oglądaliśmy w zimie młodzież trenującą w stowarzyszeniu i gdybyśmy z tej setki dzieci dali radę wprowadzić do najwyższej ligi polskiej chociaż dwóch zawodników, to były to sukces. Musimy poświęcić czas, cierpliwość oraz zaangażowanie.

Czego brakuje? Drużyna walczyła do 90. minuty, ale nie była dopingowana. Trochę mi żal, że 500 kibiców Ruchu wspierało zespół głośniej niż kilka tysięcy z Kielc. To też nasze zadanie – jak najszybszy kontakt z kibicami, którzy teraz mają czerwoną kartkę.

Chcielibyśmy, żeby przyszli już na ostatni mecz z Termalicą i uniknąć sytuacji, że garstka fanów drużyny przeciwnej będzie głośniejsza od miejscowych. Idealna jest mieszanka ultrasów, zachowująca się w pewnym wyznaczonym marginesie, wraz z rodzinami z dziećmi i pojedynczymi kibicami.

Będę mieszkał w Kielcach na stałe. Prowadzenie czegoś o tak wyjątkowym znaczeniu jest niemożliwe na odległość. 

Strefa sponsora

Właściciel
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Przedsiębiorca uzyskał subwencję finansową w ramach programu rządowego „Tarcza Finansowa 2.0 Polskiego Funduszu Rozwoju dla Mikro, Małych i Średnich Firm”, udzieloną przez PFR SA.
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja