Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Wisienka na torcie

- Chciałbym, żeby nasza gra sprawiała przyjemność kibicom. Żeby te ostatnie siedem spotkań stanowiło wisienkę na torcie za to, co zrobiliśmy, bo był to kawał dobrej pracy – mówi przed pierwszym meczem w grupie mistrzowskiej trener Korony Kielce, Maciej Bartoszek.

Drużyna ma swoje ambicje przed grą z najlepszymi. - Mamy swoje założenia, rozmawialiśmy o nich w szatni. Ale to nasza wewnętrzna sprawa – dodaje trener.

O co tak naprawdę mogą pokusić się Żółto-czerwoni w rundzie finałowej tego sezonu? - Na pewno to 5. miejsce jest w zasięgu. To jak najbardziej realny cel, ale wszystko zależy od wyglądu tabeli, punktowania czy założeń właścicielskich pod kątem przyglądania się młodym zawodnikom – uważa szkoleniowiec.

W piątkowy wieczór Koroniarze zagrają na wyjeździe z Lechem Poznań. Czy brak presji może podziałać na nich korzystnie? - Trudno mi powiedzieć. Od momentu, kiedy tu jestem, nie mieliśmy okazji zagrać na luzie i bez bata nad sobą. Nie wiem więc do końca, jak zareaguje zespół – odpiera Bartoszek.

Sytuacja zdrowotna w kieleckiej ekipie nie należy do najlepszych. - Generalnie bardzo dużo zdrowia kosztował nas mecz z Legią. Ten remis w Warszawie dał nam ósemkę. Ogólnie miniona runda sprawiła, że zawodnicy zostawili dużo sił i potem to się nawarstwiało – wyjaśnia trener.

I kontynuuje: - Z Termalicą Diaw grał na środkach przeciwbólowych. To się odezwało i teraz musi odpocząć. Nie mamy go do dyspozycji, tak jak i Ilijana Micanskiego. Stąd jego słabszy występ z Cracovią. Stwierdziliśmy, że musimy to wyleczyć.

Partnerem Radka Dejmka na środku obrony podczas meczu w Poznaniu będzie zatem jeden z nominalnych bocznych defensorów – Bartosz Rymaniak lub Rafał Grzelak. - Tak trzeba to zrobić. Nie mamy innego wyjścia. Bartek Kwiecień pauzuje, Djibril Diaw jest kontuzjowany, a tych podstawowych środkowych obrońców mamy trójkę – mówi Bartoszek.

Szkoleniowiec też ma swoje zamiary na grę w grupie mistrzowskiej. - Osobistym celem jest to, aby podskoczyć o parę miejsc wyżej w tabeli. Zobaczymy, jak zespół zareaguje na to, że gramy bez presji – przedstawia trener.

- Gra powinna cieszyć i radować, ale z drugiej strony, przy rywalach zmotywowanych walką o mistrzostwo, może to wyglądać różnie. Zobaczymy – dodaje szkoleniowiec.

I na koniec zaznacza: - Wszystko jest do osiągnięcia. Nie można być przeciętnym, stagnacja nas cofa. Stawianie celów popycha do przodu i rozwija. Cieszy mnie, że piłkarze tak do tego podchodzą.

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Właściciel
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja