Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Pokażemy, jak żądni jesteśmy punktów

- Wiemy, jaki był ostatni wynik w Krakowie. Jesteśmy tego świadomi i chcemy tutaj rewanżu. Najważniejsze są trzy punkty i liczę, że pokażemy na boisku, jak żądni ich jesteśmy – mówi przed starciem z Cracovią obrońca Korony, Bartosz Rymaniak.

- Nasza gra u siebie wygląda bardzo dobrze. Na wyjazdach brakuje punktów, aczkolwiek gra też momentami nie jest zła. Teraz skupiamy się na meczu w Kielcach – uważa „Ryman”.

Piłkarz nie ma wątpliwości: - Ci, którzy tu przyjeżdżają, wiedzą, że długo tu nie przegraliśmy i ciężko będzie wywieźć punkty.

„Pasy” należą jednak do dość nieprzewidywalnych i trudnych rywali. - Z tego, co znam zespół Cracovii, to mają dobrych piłkarzy, ale my musimy skupić się na sobie. Przyzwyczailiśmy, że w domu mamy spotkania pod kontrolą, ale trzeba dołożyć cechy wolicjonalne. Wtedy będzie dobrze – zapewnia defensor Żółto-czerwonych.

Kielczanie przystąpią do najbliższej potyczki po porażce 1:4 z Jagiellonią w Białymstoku. - Nie chcę oceniać tego meczu, bo w nim nie grałem, ale znowu popełniliśmy ten sam błąd co wcześniej. Po golu na 1:1 za bardzo się odsłoniliśmy, poszliśmy na hura do przodu. Zostaliśmy przez to skarceni – analizuje Rymaniak.

Linia defensywna Korony nie notuje ostatnio skutecznych spotkań. – My, jako obrońcy, bardzo na to patrzymy. Mamy najwięcej straconych goli i jest nad czym pracować. Momentami tracimy bramki zbyt łatwo – przyznaje defensor.

Ale zaznacza również: - Pracujemy nad tym podczas treningów i liczę, że z każdym kolejnym meczem będzie to wyglądało coraz lepiej.

Przed trafieniem do Kielc, Rymaniak grał półtora roku właśnie w ekipie z Krakowa. - To będzie mecz jak każdy inny. Fajnie wspominam pobyt w Cracovii, ale liczy się tu i teraz. Gram w barwach Korony i zrobię z kolegami wszystko, by utrzeć nosa przeciwnikom – jasno zaznacza zawodnik.

W zespole z Małopolski szczególnie wyróżnia się Marcin Budziński, który swoimi ładnymi golami nie raz ratował swojej drużynie punkty. - „Budzik” to bardzo dobry zawodnik. Jeżeli nie idzie zespołowi, to on bierze ciężar gry na siebie. W tym sezonie, kiedy Cracovia go potrzebowała, to się „ujawniał” i strzelał piękne bramki – mówi „Ryman”.

- Musimy zwrócić na niego uwagę, ale jeżeli zagramy jako kolektyw, tak jak robimy to w Kielcach, to wydaje mi się, że nie będziemy musieli skupiać się na nim szczególnie – kończy piłkarz Korony.

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja