Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Ryba dał zwycięstwo!!!

Po niesamowitej końcówce spotkania Korona Kielce pokonała Górnik Łęczna 2:1! Dwa gole w ostatnich minutach meczu zdobył Jacek Kiełb! Dla gości bramkę tuż po przerwie zdobył Bartosz Śpiączka.  

Korona Kielce – Górnik Łęczna 2:1 (0:0)

Bramki: Kiełb (87’, 90'k) - Śpiączka (50’)

Korona: Borjan – Rymaniak (71’ Żubrowski), Dejmek, Kwiecień, Grzelak – Możdżeń, Mrozik (66’ Marković) – Kiełb, Cebula (59’ Abalo), Palanca – Micanski

Górnik: Prusak – Matei, Komor, Gerson, Leandro – Bonin (89’ Danielewicz), Piesio, Hernandez, Tymiński – Śpiączka, Grzelczak (74’ Askovski)

Żółte kartki: Kwiecień, Kiełb – Bonin, Hernandez, Śpiączka, Piesio

Czerwona kartka: Hernandez (72’ za drugą żółtą)

 

Pierwsza połowa nie stała na wysokim poziomie. Ciekawych akcji i strzałów na bramki było jak na lekarstwo. Stroną przeważającą była Korona, ale nie potrafiła tego udokumentować. Kilka razy jednak zrobiło się groźnie w polu karnym Górnika. W 7. minucie podczas stałego fragmentu główkował Bartosz Kwiecień. Tor lotu piłki chciał przeciąć Ilijan Micanski, ale znajdował się na spalonym.

W 12. minucie kielczanie mieli rzut wolny. Po krótkim wykonaniu przez Mateusza Możdżenia z dystansu strzelał Jacek Kiełb, ale obok bramki. Kilkanaście minut później nie popisał się bramkarz gości, Sergiusz Prusak, który źle piąstkował piłkę. Nie wykorzystał tego jednak Rafał Grzelak, który nie trafił w bramkę.

Druga połowa zaczęła się katastrofalnie dla Korony. Po błędzie całej defensywy na sytuację sam na sam wyszedł Bartosz Śpiączka, który pewnie pokonał Milana Borjana.

Żółto-czerwoni musieli się odkryć. Atakowali większa ilością zawodników i przez to narażali się na kontry. W 65. minucie Borjan uratował nasz zespół przed drugim golem, kiedy wygrał pojedynek ze Śpiączką.

W 72. minucie Korona dostała szansę od losu. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę dostał Javi Hernandez.

Koroniarze rzucili się do ataków. Świetne strzały oddawali Bartosz Kwiecień i Dani Abalo, ale górą był bramkarz gości. W 87. minucie Jacek Kiełb uradował kielecką publiczność zdobywając bramkę na 1:1.

W 94. minucie stało się coś niewiarygodnego! W polu karnym faulowany był Ilijan Micanski. Do jedenastki podszedł Jacek Kiełb i... TRAFIŁ!!!!! Korona dzięki niemu wygrała 2:1! 

Mateusz Kępiński

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, w związku z rozpoczęciem obowiązywania od dnia 25 maja 2018 r. przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, tzw. RODO) uprzejmie informuję, że Korona S. A., wdrożyła i stosuje zasady przetwarzania danych osobowych wynikające z tego aktu prawnego. W związku z tym – jeżeli jest Pani/Pan osobą fizyczną i korzysta lub zamierza skorzystać ze świadczonych przez nas usług jako konsument – uprzejmie prosimy o zapoznanie się z aktualną wersją Polityki prywatności naszego portalu w zakładce "Klub". W razie jakichkolwiek wątpliwości w zakresie przetwarzania Państwa danych osobowych lub ewentualnego naruszenia Państwa prawa do prywatności prosimy o kontakt korona.sa@korona-kielce.pl. Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies. Korona S. A. Polityka prywatności i cookies Akceptacja